1. liga | 2008-07-19 22:55:43 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: LOTOS Gdańsk
W niedzielę LOTOS wybiera się do Rybnika, by na Śląsku walczyć o trzecie w tym sezonie wyjazdowe zwycięstwo. Na swoim torze gdańszczanie pokonali "Rekiny" różnicą 9 punktów. Aby wywalczyć bonusowe "oczko" LOTOS może więc sobie teoretycznie pozwolić nawet na ośmiopunktową porażkę.
Jednak takie dywagacje nie mają wiele wspólnego z praktyką, bo nasi żużlowcy jadą na Śląsk wygrać. Ewentualna porażka bardzo skomplikuje LOTOS-owi plan awansu do Speedway Ekstraligi.
Po bardzo słabym początku sezonu rybniczanie w ostatnich kolejkach wyraźnie znajdują się na fali wznoszącej. "Rekiny" co prawda najpierw przegrały na własnym torze z KM-em Intar Lazur (42:48), a następnie stoczyły zażarty, ale także minimalnie przegrany (44:47) bój z PSŻ-em Milion Team w Poznaniu. W ostatniej rundzie pierwszoligowych rozgrywek RKM sprawił już jednak sporą niespodziankę, wygrywając na gorącym terenie w Grudziądzu 48:41. Zwyżka formy "Rekinów" wróży ciężką przeprawę LOTOS-owi, który na to spotkanie awizował swój najsilniejszy skład.
RKM dysponuje wyrównanym i ciekawym składem seniorskim, wspieranym dobrą parą młodzieżowców: Patrykiem Pawlaszczykiem i Michałem Mitko. Do skuteczności wydaje się powracać Szwed Antonio Lindbaeck. Na wysokie zdobycze punktowe trener Mirosław Korbel może zawsze liczyć ze strony Piotra Świderskiego.
W składzie gdańszczan widnieje nazwisko Renata Gafurova, który reprezentował rybnickie barwy w latach 2005-07. Czy na niemal własnym owalu Rosjanin zdoła przełamać wyjazdową niemoc, którą pokazuje w bieżącym sezonie?
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.