1. liga | 2010-05-12 02:09:33 | Nadesłał: Hubert Piętoń | Źrodlo: www.start.gniezno.pl
Żużlowcy Startu Gniezno odnieśli w końcu minionej niedzieli długo wyczekiwane wyjazdowe zwycięstwo. Po spotkaniu trener Startu, Leon Kujawski nie krył łez.
Były to, rzecz jasna, łzy szczęścia. - Tak, to z radości i ogromnego zadowolenia - przyznaje. - Po prostu zapiera dech, że tak wspaniale wszyscy pojechali. Wierzyłem w tych chłopaków i wiedziałem, że musi coś wreszcie drgnąć i cała drużyna dała fantastyczny popis. Nawet ten jeden punkt Kacpra okazał się punktem na wagę złota i bardzo jemu dziękowałem za ten występ. Przed jego biegiem byłem na starcie zobaczyć i pojechał tak, jak żeśmy ustalali i to również zadecydowało o naszym zwycięstwie - skomentował na gorąco szkoleniowiec z Gniezna.
Opiekun gnieźnieńskich "Orłów" dokonał na prędce podsumowania potyczki, która została rozegrana na stadionie przy ulicy Hallera w Grudziądzu. - Wreszcie coś drgnęło. Ta drużyna pokazała lwi pazur i o to właśnie chodziło! Grudziądz niedawno wygrał na wyjeździe w Rybniku, a dziś my wygraliśmy u nich. To ogromna satysfakcja. Cieszy mnie, że cała ekipa zaczęła jechać i ma charakter. Kibice przekonali się, że warto chodzić na żużel, warto jeździć za Startem, właśnie dla takich momentów jak ten dziś. Stworzyliśmy zgrany team i wypada się tylko cieszyć i utrzymać tę kondycję zespołu. Dla mnie to jest bajka (śmiech)!- powiedział trener Kujawski.
Według trenera Kujawskiego, na uznanie zasługuje postawa Linusa Sundstroema, który potwierdził, że jest bardzo wartościowym zawodnikiem. Szwed w swoim drugim występie zarówno na torach w Polsce, jak i w barwach Startu, był jednym z najjaśniejszych punktów drużyny. - Linus widać, że jedzie swoje i już wiem na co mogę liczyć z jego strony i na co go stać. Jego zakontraktowanie i wystawienie to naprawdę strzał w dziesiątkę - uważa. Ponadto, opiekun naszej ekipy chwali za debiut Jasona Doyla. Australijczyk po znakomitym meczu w Grudziądzu, zaskarbił sobie sympatię gnieźnieńskich kibiców. - Cieszę się, że wypaliła również zmiana w postaci dania szansy Jasonowi Doyle’owi. Nie miałem ani chwili zawahania, aby puścić go na mecz w Grudziądzu i potwierdziła się słuszność tego postanowienia - dodaje.
Na koniec, szkoleniowiec Startu zwrócił się w stronę gnieźnieńskiej publiczności. Kibiców z pierwszej stolicy, mimo ostatnich bolesnych porażek, i tym razem nie zabrakło. Przywdziani w czerwono-czarne barwy fani, liczną grupą stawili się w Grudziądzu. I chyba nie mają czego żałować, bo ich cierpliwość została wreszcie wynagrodzona i w ubiegłą niedzielę oglądali wyjazdowe zwycięstwo swoich ulubieńców. - Kibice gnieźnieńscy są wspaniali. Muszę podziękować im bardzo, że nie tracą nadziei i wiary w tą drużynę i te okrzyki i ten doping na trybunach, budują cały zespół Startu Gniezno to jeszcze większego wysiłku i lepszej pracy - kończy opiekun żużlowców z Gniezna.
źródło: www.start.gniezno.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.