1. liga | 2010-04-23 23:36:31 | Nadesłał: Wojciech Betlejewski | Źrodlo: inf. własna
Niedzielne spotkanie będzie dopiero pierwszym meczem dla podopiecznych Dariusza Śledzia w sezonie 2010. Na przeszkodzie rozegrania meczy stawały pogoda oraz żałoba narodowa.
Spotkanie z pewnością będzie bardzo ciekawe. O ile forma gości jest już w pewnym stopniu znana to dyspozycja rzeszowian jest wielką nie wiadomą a pierwszy mecz zawsze wprowadza sporo niepewności. W drużynie Robert Kempińskiego jak dotąd prym wiodą zawodnicy krajowi. Niestety ze słabej strony pokazują się obcokrajowcy mimo to otrzymali kolejną szanse od trenera. Obie drużyny mają po swojej stronie handicap. Rzeszowianie mają swój tor a grudziądzanie rozegrane dwie ligowe potyczki obie wygrane na swoim torze.
Drużyna ze stolicy Podkarpacia mimo wszystko wydaje się być faworytem tego meczu. Dokonała największych wzmocnień w przerwie zimowej. Pozyskanie Chrisa Charrisa i Lee Richardsona bez wątpienia było największym sukcesem działaczy z Rzeszowa. Do tego Mikael Max, Maciej Kuciapa, Rafał Okoniewski i silny junior Dawid Lampart gwarantować powinni walkę o najwyższe laury. Jednak czy to zestawienie przyniesie zamierzony efekt okaże się po kilku najbliższych spotkaniach. Smaczku w rywalizacji, z Gtż powinna nadawać walka Lamparda z Mroczką. Obaj są jednymi z najlepszych juniorów w Polsce i rywalizują o miejsce w składzie reprezentacji kraju. Podopieczni Dariusza Śledzia na pewno dość już mają treningów i odczuwają wielki głód jazdy.
Drużyna z Grudziądza również dokonała sporych wzmocnień i powinna być bardzo silna. Jednak dotychczasowe mecze pokazały, że niestety tak nie jest. Na całej linii zawodzą stranieri i to wszyscy bez wyjątku. Nawet najczarniejsze scenariusze nie przewidywały, że wszyscy zawiodą w meczach na własnym torze. Nadzieją dla kibiców z miasta nad Wisłą może być to, że obcokrajowcy lepiej spiszą się na wyjazdach gdzie częściej powinni mieć okazje ścigania się na przyczepnej nawierzchni. Nie od dziś wiadomo, że, grudziądzki beton nie jest ulubionym typem nawierzchni dla obcokrajowców. Ekipa Gtż do Rzeszowa przyjedzie osłabiona brakiem swojego etatowego juniora Kevina Woelberta, który na ten dzień ma zaplanowane wcześniej spotkanie w lidze angielskiej. Na dodatek w niedzielnym meczu nie będzie mógł wystąpić rezerwowy junior Gtż Joe Haines, który nabawił się kontuzji tym samym Robert Kempiński zmuszony był na to miejsce desygnować Pawła Kaczorowskiego. Niestety młody wychowanek grudziądzkiego towarzystwa żużlowego dopiero uczy się żużlowego rzemiosła i jak na razie jest bardzo słaby. Przed sezonem wydawałoby się, że pewniakiem na spotkanie w Rzeszowie jest, Davey Watt wszak jest to były zawodnik miejscowej drużyny i powinien stanowić o sile Gtż w tym spotkaniu. Problemy sprzętowe sympatycznego Australijczyka sprawiły, że nie znalazł się w składzie na to spotkanie. Atutami Gtż powinni być Tomasz Chrzanowski oraz Krzysztof Buczkowski. Chrzanek to były zawodnik min. Apatora Toruń, Lotosu Gdańsk i Polonii Bydgoszcz. Startował również w drużynie z Podkarpacia, więc powinien sobie świetnie poradzić na dobrze znanym torze. Natomiast Krzysiek Buczkowski zapewnia, że rzeszowski tor mu odpowiada jest długi i szeroki premiujący szybkich zawodników.
Spotkane obu drużyn odbędzie się w niedziele 25 kwietnia o godzinie 15. Bez wątpienia zapowiadają się nie lada emocje. Według prognoz pogoda powinna dopisać tak, więc nie pozostaje nic innego jak licznie dopingować obie drużyny.
Awizowane składy
GTŻ Grudziądz:
1. Rory Schlein
2. Edward Kennett
3. Tomasz Chrzanowski
4. Oliver Allen
5. Krzysztof Buczkowski
6. Artur Mroczka
Marma-Hadykówka Rzeszów:
9. Chris Harris
10. Mikael Max
11. Maciej Kuciapa
12. Rafał Okoniewski
13. Lee Richardson
14. Dawid Lampart
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.