1. liga | 2010-04-23 20:25:53 | Nadesłał: Hubert Piętoń | Źrodlo: inf.własna
Lokomotiv Daugavpils pokonał wysoko Start Gniezno, 58:31. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadzili fantastyczni Maksim Bogdanov i Grigorij Łaguta, którzy zdobyli komplety punktów. Drużyna Startu kończyła mecz z dwoma poważnymi kontuzjami, swoje trzy grosze dorzucił również sędzia Marek Wojaczek, który swoimi decyzjami potwierdził że jest abritrem kontrowersyjnym.
Gnieźnianie jechali na Łotwę z wielkimi nadziejami. Trener Leon Kujawski awizował na to spotkanie najsilniejszy skład, całkowicie tożsamy z tym który wystąpił przeciwko Wybrzeżu Gdańsk. W szeregach gospodarzy zaszły kosmetyczne zmiany. Wiaczesława Gieruckisa zastąpił w składzie Leonid Paura. Już na kilka godzin przed meczem aż do jego ropoczęcia były pewne obawy co do tego, czy uda się rozegrać spotkanie bowiem nad Daugavpils wisiały ciemne chmury. Pogoda na Łotwie nie rozpieszczała, bowiem bardziej przypominała zimę jednak była na tyle uprzejma że pozwoliła rozegrać zawody w całości.
Pech Startu rozpoczął się już w pierwszym biegu. Na drugim łuku upadł jadący na punktowanej pozycji Matej Ferjan i został wyklczony z powtórki przez sędziego Wojaczka. Nie to jednak okazało się najgorsze, bowiem upadek okazał się na tyle groźny że Słoweńca z wielkim grymasem bólu na twarzy zabrała ze stadionu karetka z podejrzeniem groźnego złamania nogi. W powtórce osamotniony Peter Ljung nie zdołał przeciwstawić się Łagucie i Puodżuksowi, którzy wygrali podwójnie. Bieg juniorski również zakończył się podwójną wygraną gospodarzy i po dwóch biegach było 10:2 dla Lokomotivu. W kolejnym biegu zwyciężył Michał Szczepaniak, na ostatniej pozycji gospodarze zamknęli jednak Adriana Gomólskiego i w trzeciej odsłonie padł remis.
Popis umiejętności sędziowskich dał w kolejnej gonitwie sędzia Marek Wojaczek. Na pierwszym wirażu upadł Krzysztof Jabłoński, jednak arbiter nie przerwał wyścigu. Pewien, że wyścig zostanie przerwany był za to Kacper Gomólski który zgasił silnik. Dopiero wówczas o zapaleniu czerwonej lampki przypomniał sobie sędzia, który wykluczł... obu gnieźnieńskich zawodników! Decyzja Wojaczka jest trudna do pojęcia i dobitnie pokazała, że owy sędzia lubi wysuwać się na pierwszy plan swoimi kontrowersyjnymi, zazwyczaj błędnymi decyzjami, których w swojej karierze sędziowskiej miał co nie miara. W powtórce wystartowali dwaj zawodnicy gospodarzy, którzy zamiast pierwszego poważnego startu zaliczyli próbę toru, tyle że była ona punktowana i to na 5:0. Kolejny bieg przyniósł pierwsze biegowe zwycięstwo Startu.
Bieg numer 6 to kolejny upadek, tym razem Adriana Gomólskiego. Dwie kolejne gonitwy to podwójne zwycięstwa gospodarzy. Miły akcent dla kibiców Startu miał miejsce w biegu 10, gdzie świetnym startem popisał się Robin Aspegren. Młody Szwed prowadzenia nie oddał już do mety. Po tym biegu przewaga gospodarzy wzrosła już do 21 punktów i jasne było, że 2 duże punty pozostaną w Daugavpils. Kolejne trzy gonitwy były wyrównane, a w 11 odsłonie już drugi raz tego dnia z nawierzchnią toru zapoznał się Adrian Gomólski, którego upadek spowodował Paweł Miesiąc. Popularny "Adik" z podejrzeniem uszkodzenia więzadeł zakończył dzisiejszy udział w zawodach. W biegach nominowanych trener Startu, Leon Kujawski miał pole manewru ograniczone do minimum. W gonitwie nr 14 obudził się w końcu Krzysztof Jabłoński, który zapisał na swoim koncie 3 oczka. Ostatni bieg to kolejne już tego dnia podwójne zwycięstwo gospodarzy i mecz zakończył się rezultatem 58:31 dla Lokomotivu.
Wynik jest dla drużyny gości kompletnym rozczarowaniem. Gnieźnian można nieco usprawidliwić tym, że już w pierwszym biegu stracili Mateja Ferjana, jednak kilku zawodników mocno zawiodło. Robili co mogli Krzysztof Jabłoński i Peter Ljung, jednak gospodarze nie pozwolili im na więcej niż 7-8 punktów. Dobry początek zaliczył Michał Szczepaniak, jednak przepadł w dalszej części zawodów. W szeregach gospodarzy klasą dla siebie byli Grigorij łaguta i Maksim Bogdanov, którzy zdobyli po 14 punktów. Zaskoczył po raz kolejny swoją świetną postawą cieniujący przez ostatnie kilka lat Kiastas Puodżuks. Wielu skreśliło już utalentowanego Łotysza, jednak pokazuje że wrócił do wysokiej formy. Żużlowcy Startu muszą szybko się pozbierać, bowiem niedługo czeka ich mecz derbowy na Golęcinie z
PSŻ-em Poznań. Łotysze natomiast już w niedzielę rozegrają w Rybniku zaległe spotkanie z RKM ROW.
START:
1. Peter Ljung - (1,3,0,2,d,1) 7
2. Matej Ferjan - (w,-,-,-,) 0
3. Michał Szczepaniak - (3,2,0,1,0) 6
4. Adrian Gomólski - (0,u,2,u/-,1*) 3+1
5. Krzysztof Jabłoński - (u,1,1,1,2,3) 8
6. Kacper Gomólski - (w,0,0,-,-) 0
7. Robin Aspegren - (1,1,3,2,0) 7
LOKOMOTIV:
9. Grigorij Łaguta - (3,3,3,3,2*) 14+1
10. Kjastas Puodżuks - (2*,2*,1,3,3) 11+2
11. Roman Povazhny - (1*,2,2,1,2) 8+1
12. Leonid Paura - (2,0,0,-) 2
13. Paweł Miesiąc - (2,1,-,w,1*) 4+1
14. Maksim Bogdanow - (2*,3,3,3,3) 14+1
15. Artiom Łaguta - (3,2*,0) 5+1
Bieg po biegu:
1. G. Łaguta, Puodżuks, Ljung, Ferjan (u2/w) 5:1
2. A. Łaguta, Bogdanow, Aspegren, K. Gomólski 5:1 (10:2)
3. Szczepaniak, Paura, Povazhny, A. Gomólski 3:3 (13:5)
4. Bogdanow, Miesiąc, K. Gomólski (w), K. Jabłoński (u/w) 5:0 (18:5)
5. Ljung, Povazhny, Jabłoński, Paura (t) 2:4 (20:9)
6. Bogdanow, Szczepaniak, Miesiąc, A. Gomólski (u3) 4:2 (24:11)
7. G. Łaguta, Puodżuks, Jabłoński, K. Gomólski 5:1 (29:12)
8. Bogdanow, A. Łaguta, Aspegren, Ljung 5:1 (34:13)
9. G. Łaguta, A. Gomólski, Puodżuks, Szczepaniak 4:2 (38:15)
10. Aspegren, Povazhny, Jabłoński, Paura 2:4 (40:19)
11. Puodżuks, Ljung, Szczepaniak, A. Gomólski (u2/-), Miesiąc (w) 3:3 (43:22)
12. Bogdanow, Aspegren, Povazhny, Ljung (d) 4:2 (47:24)
13. G. Łaguta, Jabłoński, A. Gomólski, A. Łaguta 3:3 (50:27)
14. Jabłoński, Povazhny, Miesiąc, Aspegren 3:3 (53:30)
15. Puodżuks, G. Łaguta, Ljung, Szczepaniak 5:1 (58:31)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.