1. liga | 2010-03-20 00:59:50 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: RKM ROW Rybnik
W Teatrze Ziemi Rybnickiej odbyła się tegoroczna prezentacja drużyny RKM ROW Rybnik. Po zimowej przerwie rybniccy fani nareszcie mogli zobaczyć swoich ulubieńców. Przez niecałe dwie godziny w teatralnej scenerii mogliśmy poczuć się jak na stadionie. A wszystko jak zwykle dzięki wspaniałym kibicom, którzy stworzyli niezapomnianą atmosferę!
"Witom Was i już se ida. Skuli mnie żeście tu na pewno nie przyszli, A godom, bo jak mówię to ponoć niektórzy mnie nie rozumieją." - tymi nietypowymi słowami rozpoczął oficjalną prezentację prezes Rybnickiego Klubu Motorowego ROW Rybnik - Michał Pawlaszczyk. Następnie licznie zgromadzeni sympatycy "czarnego sportu" mogli zobaczyć film przedstawiający bogatą historię rybnickiego klubu. Na archiwalnych materiałach raz po raz przypominano wspaniałe lata świetności naszego zespołu. Skoro już mowa o tamtych czasach, nie można było zapomnieć o ludziach, którzy tworzyli tą historię. Podczas imprezy uhonorowano byłych jeźdźców ROW-u Rybnik, którzy uświetnili to widowisko. Kibice mogli zobaczyć m.in. Andrzeja Wyględę, Ludwika Dragę, Joachima Maja, Antoniego Fojcika, Antoniego Skupienia i wielu, wielu innych znakomitych żużlowców, którzy kiedyś reprezentowali barwy rybnickiej drużyny. Po części historycznej przyszedł czas na zaprezentowanie nowych kevlarów, w których to Rekiny będą startowały w tym sezonie. Po raz pierwszy w jednolitych strojach rybniczanie mieli okazję ścigać się w ubiegłym roku. Pomysł spotkał się z pozytywnym odbiorem wśród kibiców jak i samych zawodników, dlatego w tym, także zdecydowano się na takie rozwiązanie. Kiedy mikrofon przejął dyrektor sportowy klubu - Dariusz Momot - było wiadome, że rozpoczyna się główna część prezentacji - przedstawienie zawodników, którzy będą walczyli z "Rekinem" na piersi w sezonie 2010. Główni bohaterzy całego spotkania wychodzili do publiczności w asyście modelek, ubrani w jednakowe, zielone koszule, które już na samej prezentacji miały pokazać, że nasza drużyna stanowi prawdziwy, zgrany monolit. Na samym początku pojawiali się stremowani juniorzy: Mateusz Domański, Kamil Fleger, Rafał Fleger, Mariusz Konsek, Łukasz Piecha oraz Sławomir Pyszny. Wszyscy młodzieżowcy zgodnie podkreślali, że klub w tym roku znakomicie zadbał o ich przygotowanie, zarówno te fizyczne jak i sprzętowe. Wśród seniorów zabrakło tylko Nicolai Klindta, który musiał stawić się w Anglii na sparingowym spotkaniu swojej drużyny. Pojawili się za to: Andriej Karpov, Ronnie Jamroży, Joonas Kylmäkorpi, Mariusz Węgrzyk, Daniel Nermark oraz jak się okazało największa gwiazda tego wieczoru - Adam Pawliczek. Paweł do prezentacji wyjechał na popularnym "komarze" nucąc szlagier "moplikiem se jada na szychta". Następnie wcielił się w rockową gwiazdę i oznajmił fanom, że "jeszcze nie umarł" - za co otrzymał burzę braw. Po prezentacji kadry "Rekinów" przyszedł czas na grupowe zdjęcia.
Jednego możemy być pewni. Prezentacja pokazała, że moda na speedway w Rybniku powróciła. Jeżeli rybniccy żużlowcy będą w tym sezonie jeździli z takim rozmachem z jakim była przygotowana dzisiejsza prezentacja to kibice mogą spać spokojnie. A nam - kibicom, pozostało odliczanie do rozpoczęcia ligowych zmagań, które rozpoczną się dokładnie za piętnaście dni.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.