1. liga | 2009-08-15 01:05:49 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: TŻ Start Gniezno
Przed niedzielną potyczką, do której dojdzie na Łotwie, Start Gniezno ma jedenaście punktów przewagi, jednak bardzo ważnym, a wręcz kluczowym elementem spotkania rewanżowego będzie znajomość specyficznego toru w Daugavpils. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 17:00 czasu polskiego.
W tym sezonie gnieźnianie walczyli już na dalekiej Łotwie. Mecz fazy zasadniczej zakończył się zwycięstwem gospodarzy 50:43. To już jednak historia, podobnie jak zasadnicza część zmagań na zapleczu Speedway Ekstraligi. Nie można jednak przejść obojętnie wobec postawy Krzysztofa Jabłońskiego, który 28 czerwca zdobył 20 punktów plus bonus. Takie występy nie zdarzają się często i trudno liczyć, że po raz drugi "dzień konia" dla "Jabłka" przypadnie właśnie na mecz z Lokomotivem. Wówczas gnieźnianie stawiali czoła osłabieni brakiem Petera Ljunga, za którego stosowane było zastępstwo zawodnika.
Lokomotiv Daugavpils na swoim torze nie zaznał jeszcze goryczy porażki i dobrą passę będzie chciał podtrzymać w niedzielę. Jednak reprezentanci Startu Gniezno z pewnością nie pojadą "położyć się" na torze i łatwo oddać punkty. Wręcz przeciwnie, czerwono-czarni zapowiadają walkę o każdy centymetr toru, by awansować do półfinału. Jednak siła rażenia "Lokomotywy" wydaje się być bardzo duża. Grigorij Łaguta nie oddaje pola przyjezdnym i w każdym meczu notuje znakomite występy. Dodatkowo dwie wschodzące gwiazdy speedwaya, nazywane "diamentami, które trzeba oszlifować", również będą chciały napsuć sporo krwi podopiecznym Leona Kujawskiego. Właśnie Maskim Bogdanow i Artiom Łaguta są filarami Lokomotivu. Bardzo silna para juniorska w każdym spotkaniu zapisuje na swoim koncie pokaźną zdobycz punktową. Do skłądu, po ubiegłotygodniowej absencji, powraca Roman Povazhny, który z pewnością dorzuci kilka "oczek" do dorobku zespołu. Pomimo młodego wieku znakomicie na swoim torze spisują się Wiaczesław Gieruckis, który został awizowany pod numerem 10, oraz Jewgienij Karawackis, dla którego zarezerwowano numer 13.
Gnieźnianie pojadą na Łotwę bronić jedenastopunktowej zaliczki wywalczonej przed tygodniem w Gnieźnie. Zadanie to będzie na pewno trudne, gdyż zawodnicy Lokomotivu, podobnie jak czerwono-czarni, nie zamierzają ustępować. Sporą zagadką może być dyspozycja Petera Ljunga. Szwed czuje się niczym ryba w wodzie na torze w Gnieźnie, niestety, w meczach wyjazdowych traci on trochę na wartości. Parę z wypożyczonym z Unii Tarnów Skandynawem stworzy Mirosław Jabłoński. Młodszy z braci powraca do składu na ligowy mecz. W fazie zasadniczej był silnym punktem Startu w Daugavpils i na pewno swoją szansę będzie chciał wykorzystać w niedzielę. Z trójką zaprezentuje się wspomniany wcześniej Krzysztof Jabłoński. W przypadku wychowanka Startu Gniezno kibice liczą na znakomity występ i upatrują w nim zawodnika, który poderwie do walki pozostałą część zespołu. Plastron z numerem czwartym przywdzieje Mariusz Puszakowski. Popularny "Puzon" po raz trzeci z rzędu otrzymuje szansę od trenera Leona Kujawskiego i na pewno będzie chciał stanąć na wysokości zadania i pomóc drużynie w osiągnięciu jak najlepszego wyniku. Parę z zawodnikiem młodzieżowym stworzy Krzysztof Słaboń. "Słaby", podobnie jak Ljung, prezentuje nieco niższą formę w spotkaniach wyjazdowych. Sam zawodnik twierdzi, że na Łotwie będzie już lepiej, gdyż przed tym meczem jego "stajnia" powiększy się o kolejny, bardzo dobry silnik. Tradycyjnie krajowym juniorem będzie Kacper Gomólski. "Tony" z meczu na mecz prezentuje coraz wyższą formę i na pewno po spotkaniu w Daugavpils nie będzie można odmówić mu ambicji i woli walki. Trener Leon Kujawski postanowił, że drugim młodzieżowcem będzie Robin Aspegren. Szwed, który zarzeka się, że chce w zespole z Grodu Lecha występować przez kilka najbliższych sezonów, z pewnością nie podda się łatwo w niedzielę. Na pozycji zawodnika oczekującego na swoją szansę będzie Morten Risager. Duńczyk powraca do składu czerwono-czarnych w bardzo trudnej roli. Jest on jednak w pełni profesjonalnym zawodnikiem i kibice nogą być spokojni o postawę Risagera w przypadku niepowodzeń innych jeźdźców.
START:
1. Peter Ljung
2. Mirosław Jabłoński
3. Krzysztof Jabłoński
4. Mariusz Puszakowski
5. Krzysztof Słaboń
6. Kacper Gomólski
LOKOMOTIV:
9. Grigorij Łaguta
10. Wiaczesław Gieruckis
11. Roman Povazhny
12. Andriej Korolew
13. Jewgienij Karawackis
14. Maksim Bogdanow
Sędziuje: Artur Kuśmierz (Częstochowa)
Adrian Dolniak - TŻ Start Gniezno
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.