PlusLiga | 2014-02-21 13:38:15 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: plusliga.pl
LOTOS Trefl Gdańsk pokonał w ostatniej kolejce PlusLigi w Warszawie AZS Politechnikę 3:2, choć przegrywał 0:2. Czy podopieczni trenera Radosława Panasa zagrają w play offach? To będzie zależało nie tylko od ich postawy, ale również od wyniku dzisiejszego meczu AZS Częstochowa - Transfer Bydgoszcz. - Mimo wygranej w Warszawie, nie jestem zadowolony, ponieważ nie udało się zrealizować podstawowego założenia – samemu zadecydować o grze w play-offach. Teraz musimy patrzeć na innych - powiedział po meczu Maciej Zajder.
Wygraliście spotkanie w Warszawie, choć gospodarze prowadzili 2:0. Tym razem przerwa dziesięciominutowa dobrze wpłynęła na wasz zespół.
Maciej Zajder: - Cieszymy się z tego zwycięstwa, choć nie udało nam się zdobyć kompletu punktów, a w związku z tym awans do ósemki jest nie tylko w naszych rękach. To jest najgorszy zawód tego meczu. Teraz musimy liczyć na korzystne dla nas rozstrzygnięcie w Częstochowie (wygrana AZS – przyp. red.), gdzie w następnej kolejce akademicy zagrają z Transferem Bydgoszcz. Mimo wygranej w Warszawie, nie jestem zadowolony, ponieważ nie udało się zrealizować podstawowego założenia – samemu zadecydować o grze w play-offach. Teraz musimy patrzeć na innych.
Razem z Politechniką Warszawską jesteście takimi zespołami, które naprawdę nie mają się czym zaskoczyć. Znacie się bardzo dobrze. Co Twoim zdaniem zadecydowało o waszej wygranej?
- Nie wiem, co zadecydowało o tym, że mamy dwa punkty. Wiem natomiast, co wpłynęło na to, że nie zdobyliśmy kompletu punktów. Przez pierwsze dwa sety, Politechnika robiła bardzo mało błędów, bardzo dobrze zagrywali i w ten sposób utrudnili nam grę. Wygrali dwie pierwsze partie. Od trzeciego seta, to my zaczęliśmy trochę mocniej serwować i byliśmy skuteczniejsi w bloku, obronie i w ataku. Drużynie z Warszawy zaczęły przytrafiać się błędy, czuli trochę naszego oddechu na karku. To był klucz do zwycięstwa w tym meczu. Natomiast przez pierwsze dwa sety Politechnika grała bardzo dobrze, niemal bezbłędnie i to zadecydowało, że mamy tylko dwa punkty a nie trzy.
Do kolejnego meczu macie trochę więcej czasu, ponieważ nie gracie w najbliższej kolejce. Czy to pomoże wam w przygotowaniach do ostatniego meczu rundy zasadniczej, czy będzie raczej bardziej stresujący okres, ponieważ będziecie śledzić wyniki w Częstochowie?
- Na pewno będą nerwy i patrzenie na grę przeciwników, bo od tego zależy nasz los. Z pewnością będą także ciężkie treningi, po to, aby być przygotowanym do meczu z Bydgoszczą. Miejmy nadzieję, że będzie on nam dawał szansę na grę w play offach.
* wiecej na plusliga.pl
** rozmawiała Dorota Szturm de Hirszfeld
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.