I Liga Mężczyzn | 2020-10-20 09:27:19 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: tauron1liga.pl
- Gdyby ktoś przed meczem powiedział, że dwa pierwsze sety potoczą się tak jak się potoczyły, to pewnie mało kto by uwierzył. Niedosyt jest, bo wszystko było w naszych rękach. Do pewnego momentu trzeci set też układał się po naszej myśli. Później wkradły się błędy i skończyło się niestety niekorzystanie - powiedział Wiktor Rajsner, środkowy Lechii Tomaszów Mazowiecki po ostatnim spotkaniu przeciwko BKS Visła Bydgoszcz.
Na początek wróćmy do waszego ostatniego meczu przeciwko BKS Visła Bydgoszcz. Mieliście duże szanse na komplet punktów, ale ostatecznie przegraliście 2:3, niedosyt jest duży?
Wiktor Rajsner: - Gdyby ktoś przed meczem powiedział, że dwa pierwsze sety potoczą się tak jak się potoczyły, to pewnie mało kto by uwierzył. Niedosyt jest, bo wszystko było w naszych rękach. Do pewnego momentu trzeci set też układał się po naszej myśli. Później wkradły się błędy i skończyło się niestety niekorzystanie.
Czego zabrakło, aby zakończyć spotkanie w trzech setach?
-Ciężko powiedzieć... Może braku konsekwencji, a może za dużo naszych błędów. Wiele elementów zaważyło na przegranej. Warto dodać, że przede wszystkim przeciwnik grał i miał wszystko, żeby nas przełamać.
Za wami cztery mecze w rozgrywkach TAURON 1. Ligi. Macie na swoim koncie jedno zwycięstwo. Jak ocenia pan początek sezonu w wykonaniu waszej drużyny?
- Dość niestabilny. Nadal szukamy naszych schematów gry. Drużyna się zmieniała, wiadomo że musi się jeszcze dotrzeć. Mam nadzieję, że teraz już będzie coraz lepiej.
więcej na: tauron1liga.pl.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.