Najnowsze newsy

Publicystyka

Publicystyka | 2012-01-25 20:33:56 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: inf. własna

Król jest jeden: Francesco Totti

21. stycznia 2012 roku przeszedł do historii włoskiego campionato. Tego dnia Francesco Totti pobił 55- letni rekord Serie A pod względem liczby zdobytych bramek tylko dla jednego klubu. Kapitan i symbol Romy zdobywając w ósmej minucie spotkania z Ceseną swoją drugą bramkę w tym meczu wymazał ze statystyk nazwisko Gunnar Nordahla. Szwed w latach 1949-1956 strzelił dla AC Milan 210 bramek. Il Capitano do poprawienia tego osiągnięcia potrzebne było prawie dwadzieścia sezonów gry w koszulce Dumy Stolicy. W tym czasie stał się żywą legendą klubu oraz symbolem Wiecznego Miasta.

Totti urodził się 27 września 1976 roku już po trzynastu latach życia trafił do szkółki Romy z Lodigiani. Rodzice młodego Francesco nie wyobrażali sobie, że ich syn może grać dla innego klubu niż Giallorossi. Trzeba przy tym zaznaczyć, że jeszcze jako zdolny junior z Lodigiani otrzymał on oferty z Milanu i Lazio. Enzo Totti porozumiał się jednak z legendarnym prezesem Romy, Dino Violą, pod którego skrzydła trafił Francesco. Totti debiutował w pierwszej drużynie 28 marca 1993 roku w spotkaniu przeciwko Brescii. Trenerem, który wprowadził młokosa do dorosłego futbolu był Vujadin Boškov. W rozgrywkach 1992/1993 Totti jeszcze raz zasmakował gry w Serie A. Od nowego sezonu na ławce trenerskiej Romy zasiadł Carlo Mazzone, który uważany jest przez Tottiego za jego drugiego ojca. To ten trener wpłynął na rozwój młodego napastnika coraz śmielej wprowadzając go profesjonalnego futbolu. To pod jego batutą Totti strzelił swoją pierwszą bramkę w Serie A przeciwko Foggi 4 września 1994 roku. W całym sezonie 1994/1995 zaliczył 21 występów w pierwszej drużynie w których zdobył cztery gole. Roma jednak nie potrafiła wybić się ponad ligową przeciętność zajmując miejsca poza podium. Najgorszym sezonem pod tym względem były rozgrywki 1996/1997 kiedy to rzymianie plasowali się na mecie dopiero na dwunastym miejscu. Tak fatalna postawa całego zespołu oraz brak porozumienia na linii Carlos Bianchi – Totti były głównymi powodami do zakończenia przygody z Romą przez argentyńskiego trenera jeszcze w trakcie sezonu. W następnych rozgrywkach na ławce trenerskiej Romy siedział już Zdenek Zeman, który właśnie wokół młodego rzymianina rozpoczął budowę nowej Romy. Totti odwdzięczył się Czechowi trzynastoma bramkami w trzydziestu meczach ligowych. W tamtych rozgrywkach Totti zobaczył też pierwszą czerwona kartkę w karierze po faulu na Francesco Colonnese w przegranym 0:3 spotkaniu z Interem. Napastnik Romy opuszczał murawę San Siro pod płaszczem ponieważ Curva Nord żegnała do deszczem przedmiotów ciskanych z trybun w jego stronę. Porywczy charakter Tottiego jeszcze nie raz w ciągu całej jego kariery dał znać o sobie. Najgłośniejsze przypadki to oplucie Christiana Poulsena w meczu z Danią na Euro 2004 oraz kopnięcie Mario Balotelliego w finale Pucharu Włoch z Interem w 2010 roku.

W październiku 1998 roku Totti został najmłodszym w historii kapitanem Romy przejmując opaskę od Aldaira innej legendy klubu, obrońcy dla którego zastrzeżono numer 6 na bordowej koszulce. W sezonie 1998/1999 Francesco potwierdził swoją wartość zdobywając kolejne dwanaście bramek w swojej karierze. Przed startem nowych rozgrywek Zemana na stanowisku szkoleniowca Giallorossich zastąpił Fabio Capello. Prezydent Romy, Franco Sensi, zapowiedział walkę o scudetto. Jednak ku rozpaczy Romanistów tytuł w tamtym sezonie zdobyło Lazio, a Roma finiszowała dopiero na szóstym miejscu. W następnym roku jednak nie było już mocnych na La Magicę. W mercato poprzedzającym sezon 2000/2001 do drużyny Romy doszli m.in. Gabriel Batistuta, Emerson czy Walter Samuel. Roma w całym sezonie zdobyła 75 punktów oraz 68 bramek (najwięcej w lidze). Francesco Totti był autorem trzynastu trafień. Tyle samo goli zdobył również Vincenzo Montella, ale najlepszym strzelcem zespołu został Batigol autor dwudziestu bramek. Po zwycięstwie w ostatniej kolejce nad Parmą 3:1 na Stadio Olimpico stolica Włoch oszalała z radości. Totti spełnił swoje największe marzenie zdobywając ze swoim ukochanym klubem mistrzostwo Włoch. W następnym sezonie zabrakło rzymianom tylko punktu do obrony tytułu, zostali wyprzedzeni przez Juventus Turyn.

Dla Romy rozpoczęły się trudne lata. Zespół, który sięgnął po tytuł budowany był za pożyczki, które trzeba było spłacić. Z klubu odeszli autorzy tego sukcesu: Capello znalazł pracę w Juventusie zabierając ze sobą Emersona i Jonhatana Zebinę. Ze łzami w oczach Trigorię opuszczał też Walter Samuel sprzedany do Realu Madryt. Królewscy próbowali również ściągnąć do siebie Tottiego, ale Il Capitano zawsze decydował się przedłużyć kontrakt z Romą. Za każdym razem wiązało się to z podwyżką, ale najlepszym piłkarzom trzeba płacić najwyższe pensje chcąc utrzymać ich u siebie. Największy kryzys Romy przypadł na sezon 2004/2005. Zostawiona przez Capello drużyna przygotowywała się do rozgrywek pod wodzą Cesare Prandelliego, który jeszcze przed pierwszą kolejką musiał odejść z zespołu, aby zaopiekować się chorą żoną. Jego następcą został Rudi Voller, ale były napastnik Romy wytrzymał na gorącym stołku tylko do piątej serii spotkań. Na jeden mecz zastąpił go Ezio Sella, a jego Luigi Delneri. Sezon na ławce skończył jednak Bruno Conti. Taka karuzela trenerska musiała odbić się na wynikach, Roma finiszowała na dopiero ósmym miejscu. Czarę goryczy przelała też fatalna postawa w Lidze Mistrzów: ostatnie miejsce w grupie za Realem Madryt, Bayerem Leverkusen i Dynamem Kijów z tylko jednym zdobytym punktem. Już w pierwszej kolejce grupowej Roma przegrała z Ukraińcami kończąc mecz w skandalicznych okolicznościach po wykluczeniach Philippe Mexesa i Tottiego jeszcze w pierwszej połowie. Schodzący na przerwę sędzia Anders Frisk został trafiony w głowę monetą. Drugiej części już nie rozegrano, drużynie z Kijowa przyznano walkower (na boisku prowadziła 1:0), a Roma musiała domowe spotkania w Lidze Mistrzów rozgrywać bez udziału publiczności. Dla Francesco jednak i taki sezon okazał się historyczny. W jego trakcie najpierw zdobył swoją setną bramkę dla Romy, a niedługo później został najlepszym strzelcem w historii Romy zdobywając 107 gola w koszulce z Wilczycą Kapitolińską na piersi wyprzedzając tym samym Roberto Pruzzo.

Zespół trzeba było jednak budować od nowa, a tego zadania podjął się Luciano Spalletti. Cały czas osią wokół której istnieć miała Roma był Totti. To z nim w składzie Spalletti rozpoczął swoją rekordową serię jedenastu zwycięstw z rzędu począwszy od 4:0 z Chievo (dwa gole Tottiego) i to jemu dedykowano to jedenaste zwycięstwo, w derbach Rzymu z Lazio 2:0. Kapitan nie mógł zagrać ponieważ w spotkaniu poprzedzającym tą kolejkę z Empoli doznał groźnej kontuzji po ataku Richarda Vaniglii. Ten uraz mógł przekreślić jego szanse na wyjazd do Niemiec na Weltmeisterschaft 2006. Totti jednak znalazł się w kadrze i wraz z kolegami mógł świętować tytuł Mistrza Świata. Jego gol z rzutu karnego w doliczonym czasie gry spotkania z Australią dał awans Squadra Azzurra do ćwierćfinału światowego czempionatu. Po tych mistrzostwach zakończył on swoją reprezentacyjną karierę.

W nowym sezonie Totti wraz z kolegami z Romy świętował swój pierwszy Puchar Włoch, a indywidualnie nagrodę Złotego Buta dla najlepszego strzelca ligowego w Europie. W rozgrywkach 2006/2007 zdobył on aż 26 bramek co dało mu oczywiście tytuł króla strzelców Serie A. W kolejnych rozgrywkach jeszcze raz sięgnął po Coppa Italia oraz dorzucił do tego drugi Superpuchar Włoch w karierze, pierwszy zdobył po sezonie mistrzowskim. Drugiego tytułu mistrzowskiego był bardzo blisko w sezonie 2009/2010. Wtedy dowodzona od trzeciej kolejki przez Claudio Ranieriego Roma do samego końca sezonu ścigała się z Interem Jose Mourinho o scudetto. Niestety jednak dla Króla Rzymu jego Roma przegrała na Olimpico z Sampdorią 1:2. Tym sposobem do wyprzedzenia mediolańczyków zabrakło dwóch punktów, a trzeba dodać, że Roma przystępowała do konfrontacji z genueńczykami jako lider tabeli. Dopiero po tej porażce na czoło klasyfikacji wybił się Inter.

Barierę 200 goli Totti osiągnął jednak nie pod wodzą Ranieriego, jak on rodowitego rzymianina, a wtedy gdy trenerem Romy był już jego kolega z mistrzowskiego sezonu, Vincenzo Montella. Aeroplanino przejął Romę w trakcie poprzedniego campionato i tchnął drugie życie we Francesco. Od momentu gdy objął on władzę w Romie Totti zaczął grać lepiej niż we wcześniejszej części sezonu. Bramkarzem, który wpuścił piłkę do siatki po raz dwusetny po uderzeniu Tottiego jest Artur Boruc. 20 marca 2011 roku Roma zremisowała we Florencji z Fiorentiną 2:2, autorem obu goli dla gości był właśnie Totti. Najpierw z rzutu karnego zdobył on swoją dwusetną bramkę w Serie A, a następnie mierzonym strzałem rozpoczął trzecią setkę goli w ligowych rozgrywkach we Włoszech. Poprzedni sezon zakończył mając na koncie 207 bramek. Kolejne zaczął jednak zdobywać dopiero w roku 2012. W otwarciu konta bramkowego w aktualnie trwających rozgrywkach przeszkodził mu m.in. jego serdeczny przyjaciel, Gianluigi Buffon broniąc strzał Tottiego z rzutu karnego 12 grudnia minionego roku w meczu Roma - Juventus. Jednak już niecały miesiąc później, 8 stycznia 2012, Francesco przeprosił za spóźnienie po golu wbitym Chievo Werona prezentując koszulkę z napisem: Scusate il ritadro czyli przepraszam za spóźnienie.

W ostatnią sobotę zdobył kolejne dwie bramki w trakcie swojej kariery co pozwoliło mu pobić wspomniany we wstępie rekord Nordahla. Ciekawostką jest to, że strzelił je swojemu koledze z mistrzowskiej drużyny, Francesco Antonioliemu, który dziś broni barw Ceseny. Totti z 211 trafieniami zajmuje w tej chwili piąte miejsce na liście wszech czasów do będących ex equo na trzecim miejscu Giuseppe Meazzy i José Altafiniego traci pięć bramek. Do zajmującego drugie miejsce Nordahla czternaście. Chyba tylko liderujący z 274 bramkami Silvio Piola może czuć się bezpieczny.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane