Najnowsze newsy

Publicystyka

Publicystyka | 2010-10-10 11:48:11 | Nadesłał: Kamil Bernat | Źrodlo: inf.własna

Maciej Stolarczyk-odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu?

Fot.: Dawid Ćmielewski

17 sierpnia dotychczasowy asystent Piotra Mandrysza, Maciej Stolarczyk został oficjalnie pierwszym trenerem szczecińskiej Pogoni. W drużynie miała zapanować radość z gry, ofensywny futbol i zwycięstwa, które dadzą upragniony awans do Ekstraklasy. Po 11 kolejkach jest 9 miejsce ze stratą 12 punktów do miejsca premiowanego awansem.

Maciej Stolarczyk ma 38 lat. W Ekstraklasie rozegrał 336 spotkań, strzelając 22 bramki. "Stolarz" wystąpił także 8-krotnie w koszulce z orłem na piersi. Kiedy Pogoń w 2009 roku awansowała do I ligi, był przymierzany jako wzmocnienie obrony. Stolarczyk, jednak zakończył karierę piłkarską i wrócił do Szczecina jako trener rezerw, a następnie został opiekunem juniorów starszych. Po nieudanej rundzie wiosennej poprzedniego sezonu, trafił do I zespołu, zastępując na stanowisku asystenta Wiktora Mazurka. Właśnie on wraz z drużyną ulegli w finale Pucharu Polski z Jagiellonią Białystok 0-1. Ale sukcesem był sam awans do finału zespołu z 1 ligi. Był finał Pucharu, ale nie było Ekstraklasy. Sztab szkoleniowy pozostał bez zmian, dokonano wzmocnień, które miały zaprowadzić Pogoń tam gdzie jej miejsce, do elity piłkarskiej Polski. Początek sezonu 2010/2011 był jednak rozczarowujący i prezesi po 3 kolejce zwolnili Piotra Mandrysza. Kibice przyjęli fakt z zadowoleniem i dyskutowali, kto powinien objąć schedę. Wymieniano nazwiska: Baniak, Michniewicz, Lenczyk, Stawowy, Kaczmarek. Uważano, że Portowcy potrzebują doświadczonego trenera z odpowiednim warsztatem, myślą, który poustawia odpowiednio zawodników na boisku, zmotywuje ich do dobrej gry i zwycięstw. Decyzja była zaskoczeniem dla wszystkich. Postawiono na trio: Stolarczyk-Adamczuk-Rafałowicz. Takie postanowienie motywowano tym, że Stolarczyk ma podobną wizje budowy zespołu jak włodarze klubu i wierzą w jego osobę. Każdy trener tak zaczynał, a Stolarczyk ma "warunki" na dobrego szkoleniowca i to on wprowadzi Dumę Pomorza do Ekstraklasy. Tak uważali prezesi, a reszta...? Kibicom, dziennikarzom pozostało tylko przyjąć informacje i czekać. Zaczęto już mówić "szczeciński Guardiola". Debiut nie był udany dla byłego obrońcy. Pogoń uległa na wyjeździe Sandecji Nowy Sącz 1-2, ale mimo porażki widać było więcej zaangażowania, ambicji, walki i pomysłu na grę niż w poprzednich spotkaniach. Kolejny mecz to zwycięstwo w rozgrywkach Pucharu Polski z Unią Swarzędz 4-0. Następne wyniki to 3-0 z Dolcanem, 0-0 Z Piastem Gliwice, 4-3 z Wartą Pozna i 3-1 z Górnikiem Łęczną. Po tym spotkanie wielu kibiców zaczęło wierzyć w pracę trenera i zespół, że uda się wywalczyć upragniony awans. Ale po tym było już tylko gorzej. Jak porażkę pucharową z Legią 0-1 można jeszcze znieść to przegrane mecze z Podbeskidziem, Kluczborkiem oraz remis z GKP martwią. Dobija do tego chaos, brak pomysłu na grę, mało stwarzanych sytuacji bramkowych i brak punktów oraz zwycięstw. Znów wszyscy sympatycy Pogoni zaczęli zadawać pytania: Czy Stolarczyk to odpowiedni trener dla Portowców? Czy warto robić eksperymenty na zespole, który walczy o awans?

Chyba czas Macieja Stolarczyka jako trenera I zespołu minął. Tylko optymiści wierzą jeszcze w awans szczecińskiej Pogoni, ale ta szansa jest i trzeba ją spróbować wykorzystać. Jednak widoczna jest potrzeba zmian, by pomóc wyciągnąć Dumę Pomorza z kryzysu. Z całym szacunkiem dla Maćka, który zasłużył się dla klubu jako piłkarz, ale jeszcze nie dojrzał jako trener. Odpowiednie rozwiązanie dla niego to trener rezerw lub asystent, aby uczył się od kogoś, na błędach, ale nie jako I trener klubu, który ma aspiracje na awans. Jest wielu doświadczonych trenerów na rynku, z której pomocy warto skorzystać, aby Pogoń do końca biła się o premiowane miejsca awansem. Potrzebne jest działanie natychmiastowe, bo już wiele punktów uciekło, a poprawy gry nie widać i najbliższa przyłość nie napawa optymizmem. Nowy trener powinien poukładać drużynę, natchnąć w nią ducha, dać pomysł na grę, którego obecnie nie ma. Obecny trener może ma chęci, charyzmę, ale brakuje mu doświadczenia, warsztatu i obycia się trenerskiego. Szczeciński klub nie jest gotów na eksperymenty, bo kadra wygląda imponująco. Są zawodnicy, który z powodzeniem poradziliby sobie w Ekstraklasie. Budżet klubu jest wysoki, więc stać Szczecin na zatrudnienia odpowiedniego człowieka do prowadzenia zespołu. Od trenera zależy bardzo wiele. Najlepsze klubu stawiają na dobrych trenerów, choć wydawać by się mogło, że tacy piłkarze jak Messi, Ronaldo mogą grać sami, bez trenerów. Ale widać było jak Argentyna pod wodzą Maradony, wspaniałego piłkarze, ale niedoświadczonego trenera, nie radzi sobie. Messi, który wygrywa w pojedynkę, szaleje w Barcelonie, był niewidoczny na Mistrzostwach Świata, bo tak został nieumiejętnie wykorzystany jego potencjał przez "boskiego Diego". Taki klub jak Pogoń z tradycjami, bogatą historią, zasługuje na Ekstraklasę, tam jest jej miejsce i nie można zmarnować szansy, póki ona jeszcze jest. A marnuje się ją, nieumiejętnym doborem ludzi, którzy prowadzą drużynę. Możliwe, że prezesi boją się zwolnić trenera, bo to pokazało by, że oni popełnili błąd dając szanse niedoświadczonemu szkoleniowcu. Tak, to był błąd, ale jeszcze większym błędem będzie bierność i patrzenie na smutny obraz, jakim jest gra Pogoni i brak wyników. Trzeba działać, jak najszybciej, aby "coś się ruszyło" do przodu już od następnej kolejki.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane