Najnowsze newsy

Publicystyka

Publicystyka | 2010-09-11 20:06:47 | Nadesłał: Krzysztof Zarychta | Źrodlo: inf.własna

Południowa inwazja

Fot.: Dawid Ćmielewski

W gospodarce dzieli się Polskę na zachód i wschód. W tym przypadku, głównie z powodu zarobków. W polskim futbolu, sytuacja ta odwraca się o jakieś 270° i powinno się mówić o północnej Polsce i Polsce południowej. Dlaczego?

Gdyby ktoś kto nie interesuję się piłką, zerknął na mapę Ekstraklasy z siedzibami klubów, mógłby rzec, że w pełni zawodowo gra się tylko do wysokości Poznania czy Warszawy, bo wyżej jest właściwie pustka. Faktem jest, że 3 kluby (Arka, Lechia, Jagiellonia) na 5 najbardziej wysuniętych na północ województw, nie dostarczają tej części Polski chwały. Nie jest to na pewno wina budżetu bo ani w Gdyni, (wszak Arka gdy pokutowała za korupcję w ówczesnej drugiej lidze płaciła najwięcej) ani w Białymstoku ani tym bardziej w Gdańsku, nikt głodem nie przymiera.
Jednym z czynników może być małe zainteresowanie fanów. Kibice z tych trzech miast pewnie się ze mną nie zgodzą, w końcu Lechia miała 2 frekwencję w Polsce, jeśli chodzi o kibiców na meczu. Gorzej sytuacja ma się w małych miastach czy miasteczkach. Tam piłka nie cieszy się wielkim zainteresowaniem kibicowskim. Ot stary stereotyp, że jak mecz to zawsze burdy a na mecze chodzą tylko kibole. III liga grupy Pomorsko-Zachodniopomorskiej jest dość specyficzna bo nigdy z tej ligi nie wyjdą faworyci. Nigdy, nie oznacza jednak zawsze. Błękitni Stargard Szczeciński, Cartusia Kartuzy, Kaszubia Kościerzyna czy Kotwica Kołobrzeg. Wszystkie te kluby, gdyby chciały mogłyby już dziś grać w minimum 2 lidze. Nikt jedna tak szybko nie podejmie się tej karkołomnej misji. Mało kibiców, mały stadion, dalekie wyjazdy, to że II liga jest chyba najdroższa z wszystkich, powodują, że nikomu do gry na wyższym poziomie się nie spieszy. Nie będę oryginalny jeśli powiem, że przykład należy brać z LKSu Niecieczy, czyli najpierw postawić wszystko na jedną kartę i dostać się do niezłej ligi i potem szukać sponsora. Nigdy nie na odwrót! No bo przecież nikt nie będzie wspierał zespołu z IV ligi, który twierdzi, że w 4 lata dojdzie do Ekstraklasy, nawet jeśliby mu się to później udało. W małych miasteczkach na pewno ciężej o sponsora, bo nie wszędzie mieszkają ludzie pokroju Zbigniewa Drzymały, którzy bez większych skrupułów ładują grube miliony, by ich zespół dostał się na szczyty. Inną rzeczą jest, to jak długo sponsorowi takiego klubiku będzie się chciało bawić w „bogatego wujka z Ameryki”. Bo awansować tylko po to by odsprzedać później swoje miejsce komu innemu także nie jest do końca w porządku, szczególnie jeśli chodzi o kibiców, i to nawet jeśli będzie ich stu.

Wracając do tych nieco większych. Zarówno Arka jak i Lechia, powinny modlić się o to, by doszedł do nich jakiś nowy rywal zza miedzy, bo jeśli tak dalej pójdzie, to na wybrzeżu zawsze będą rządziły tylko dwa zespoły, które prędzej czy później wypalą się walką o słynny tytuł „Władcy Północy” tylko między sobą, a skutkiem tego będzie to, że pewnego dnia może się z tego wojowania zrobić prawdziwa anarchia.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane