Publicystyka | 2010-08-24 21:05:02 | Nadesłał: Krzysztof Zarychta | Źrodlo: inf.własna
Mistrz Polski 1922,1923,1925,1926. Wicemistrz 1932,1933,1935. 13 sezonów w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce, 273 rozegrane mecze, 204 zdobyte punkty, 130 wygrane mecze, 537 strzelonych bramek. W tabeli wszech czasów ligi polskiej, jest wyżej od takich klubów jak Korona Kielce czy Jagiellonia Białystok, zajmując 29 miejsce. Najbardziej utytułowany klub polskiej piłki międzywojennej. Jest tylko jeden taki klub. Prawdziwa legenda. Prawdziwa lwowska Pogoń.
Wszystko zaczęło się pod koniec 1899 r. Eugeniusz Piasecki, nauczyciel gimnastyki w IV Gimnazjum we Lwowie, tworzy pierwsze piłkarskie drużyny uczniowskie. W 1904 r. stowarzyszenie przyjmuje oficjalną nazwę, Klub Gimnastyczno-Sportowy przy IV Gimnazjum we Lwowie, którą reformowano kilka razy, by kilka miesięcy później przybrać nazwę Lwowski Klub Sportowy Pogoń Lwów. Oficjalnymi barwami klubu zostały kolory czerwony, niebieski i biały. Pierwszym sponsorem klubu został Ludwik Kuchar, właściciel galicyjskich kin. Po uchwaleniu nowoczesnego statusu, klub oficjalnie zaczął funkcjonować. Swój pierwszy oficjalny mecz, rozegrali 3 maja pokonując Czarnych 2:1. Na pierwszy swój sukces „Pogoniarze” czekali do 1921 roku, gdy ich klub został mistrzem okręgu lwowskiego. Rok później zdobyli pierwszy tytuł mistrza Polski. Lata 20 XX w. to pasmo zwycięstw Lwowskiego klubu. W 1935 Pogoń po raz ostatni staje na podium mistrzostw polski, zajmując 2 miejsce i ustępując tylko Ruchowi Hajduki Wielkie. W maju 1938r. Związek Polskich Związków Sportowych, w dwudziestolecie odzyskania Niepodległości, przyznał LKS „Pogoń” tytuł „Najlepszego i najbardziej zasłużonego klubu sportowego w Polsce”. 1 wrzesień 1939 roku przerywa dalsze sukcesy klubu ze wschodu Polski a konferencja jałtańska w 1945 potwierdza, że Lwów do Polski już nie wróci…
W 2008 roku Polacy mieszkający we Lwowie, postanawiają reaktywować klub, czego efektem jest oficjalna rejestracja Pogoni rok później. W 2010 r. po 71 latach przerwy, Pogoń gra swój pierwszy mecz, zaczynając od startu w III lidze obwodu lwowskiego. Na dzień dzisiejszy praktycznie wszyscy piłkarze grający w barwach lwowskiego klubu, to Polacy. Stadion, na którym grają, może pomieścić 10000 kibiców. Pomysłów na to jak i gdzie miałby grać klub z Lwowa było wiele. Mówiło się nawet o tym, by klub miał grać w polskiej lidze a mecze „u siebie” grać we Lwowie. Być może byłoby to dobre rozwiązanie. Skoro w ostatnich latach w Polsce a dokładniej w Katowicach reaktywuje się klub, który mimo wszystko nie zapisał się chlubną kartą w historii Polski dodatkowo, który służył propagandzie podczas okupacji hitlerowskiej (z resztą przed nią grali tam ludzie, którzy w większości słabo mówili po polsku i raczej nie wypowiadali się o Polsce w samych superlatywach) a cztery lata temu został ponownie założony w głównej mierze przez fanatycznych zwolenników odłączenia Śląska od Polski (ani nazwy klubu ani nazwy ów kółka wymieniać nie będę, bo byłaby to dla nich niezasłużona reklama) to, dlaczego do polskiej ligi nie mogłaby powrócić drużyna z tak piękną historią jak Pogoń Lwów? „Pogoniarze” mogliby zacząć grę od A klasy. I tu pojawia się niestety pierwszy problem. O ile klub z siedzibą na Ukrainie może nie miałby problemów głównie finansowych z dojazdami na mecze, o tyle kluby pokroju Jedność Niechborz czy Granit Wysoka Strzyżowska już raczej niestety tak… Być może równie rozsądnym wyjściem byłoby wzięcie przykładu z cypryjskiego klubu Anorthosis, Famagusta, który w lipcu 1974 roku, gdy północna część Cypru stała się okupowana przez Turków, przeniósł swoją siedzibę do Larnaki, mimo że Famagusta po dziś dzień należy do uznawanego tylko przez Turcję, Cypru Północnego. Na takie posunięcie zapewne nie zgodziliby się zapewne założyciele klubu a przede wszystkim Polacy mieszkający we Lwowie. Najbardziej jednak poważnym argumentem przeciw powrotowi Pogoni w szeregi polskich zespołów i to obojętne czy z siedzibą w Polsce czy na Ukrainie, jest pytanie czy gra w ogóle jest warta świeczki i czy klub ma w ogóle aspiracje do wejścia do w pełni zawodowej ligi (za taką uważam minimum, 3) bo jeśli nie, to może faktycznie szkoda zachodu i niech gra za naszą wschodnią granicą a do Polski wróci, gdy będzie już na wysokim szczeblu ukraińskich rozgrywek. Trochę szkoda, bo to może (i ile w ogóle) szybko nie nastąpić…
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.