Reprezentacja | 2009-06-20 20:21:53 | Nadesłał: Agnieszka Mrozewska | Źrodlo: radio.kielce.pl
- Jak różnice bramek się zwiększały, to widać było, że Rumuni nie mają dzisiaj szans - mówił po wygranej z Rumunią - Chcieliśmy ich dzisiaj ograć i to nam się udało.
Gratuluję awansu i stylu w jakim pokonaliście dzisiaj Rumunów.
- Dziękuję bardzo. Udało nam się wygrać wysoko. To było naszym celem, żeby zrewanżować się za ten mecz w Rumunii.
Tam przegraliście czterema trafieniami, wszyscy rwaliśmy sobie włosy z głowy, widząc co się dzieje.
- Oczywiście i ten mecz też bardzo bolał, bo Rumuni twardo grali. Chcieliśmy ich dzisiaj ograć i to nam się udało.
Widać było takie rozluźnienie już pod koniec. Po czym to zauważyłem? Po tym jak wykonałeś rzut karny kiedy prowadziliśmy 9 czy 10 bramkami. Taki lekki techniczny rzut. Tak było.
- Pewnie, jak się wygrywa tyloma bramkami, to trzeba się po prostu wyluzować i wtedy się lepiej gra, moim zdaniem.
Podeszliście bardzo skoncentrowani od pierwszej minuty, to było widać. Nie zlekceważyliście rywala.
- To było naszym celem, żeby im od początku pokazać, że tu w Kielcach nie mają szans.
Jak się grało w kieleckiej Hali Legionów? Nie powiem że przed kielecką publicznością, bo nie tylko kielecką, świętokrzyską, ogólnopolską.
- Bardzo fajnie, lubię tutaj przyjeżdżać. Widać że w Kielcach teraz ręczna idzie do przodu, ludzie się interesują i to jest super dla przyszłości.
Dużo przyjemnych obowiązków po meczu. Kibice oblegają, ochrona nie dopuszcza, ale udaje się tym najmniejszym. Lubisz rozdawać autografy, kiedy 70, 80, 90 osoba prosi "panie Tomku zdjęcie jeszcze"?
- Nieraz lubię, a nieraz nie lubię, ale dzisiaj jest bardzo fajnie, jestem tutaj u siebie w miesicie i staram się wszystkich zadowolić.
W którym momencie już byliście pewni, że zwyciężycie, że Rumuni nie odegrają tutaj żadnej roli?
- Jak różnica bramek się zwiększała, to widać było, że Rumuni nie mają szans dzisiaj.
[b]Mały przestój w drugiej połowie. Przegrywaliście 0:4, daliście jeszcze Rumunom taki cień, promyczek nadziei. Z 10 przewaga zmniejszyła się do 6 goli. Czyżby to była taka chwilowa zadyszka?
- Niestety tak jest. Jak się wygrywa wysoko, to można popróbować jakieś inne rzeczy, nie według planu, i takie coś potem wychodzi.
Będziecie świętować jakoś awans czy rozjeżdżacie się do domów?
- Nie no, każdy jedzie do domu, jak najszybciej. teraz kąpiemy się i od razu do domu, bo każdy ma urlop i chce też odpocząć.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.