Piłka Ręczna | 2009-05-03 19:28:51 | Nadesłał: Dominika Kosmala | Źrodlo: inf. własna
Politechnice Koszalińskiej nie udało się obronić Pucharu Polski wywalczonego przed rokiem. Mimo, iż przez większą część spotkania to właśnie zawodniczki Waldemara Szafulskiego były górą. W decydującym momencie Zagłębie Lubin włączyło 5.bieg i wygrało z koszaliniankami 27:23.
Pojedynek pomiędzy zespołami Politechniki a Zagłębia zapowiadał się bardzo ciekawie. Przewagą lubinianek było to, że mają dłuższą i wyrównaną ławkę rezerwowych, a w półfinałach Pucharu Polski pokonały lubelski SPR. Politechnika natomiast była podwójnie zmobilizowana, ponieważ odpadła już z walki o medale.
Od niecelnego rzutu spotkanie rozpoczęła Iwona Szafulska. Politechnika już od początku meczu z gry ofensywnej wyeliminowała Joannę Obrusiewicz, co przez większą część spotkania przynosiło zamierzone efekty. Pierwsza bramka padła dopiero w 3.minucie z rzutu karnego. Koszalinianki w ataku próbowały grać na dwa koła. Po kilku minutach prowadziły już 4:2, jednak wtedy Zagłębie zaczęło odrabiać starty. W 10.minucie trenerka lubinianek poprosiła o czas dla swojego zespołu. Po powrocie na parkiet zawodniczki obu ekip grały gol za gol. Politechnika niedokładnie spisywała się w ofensywie, co przyczyniło się do zmniejszenia wypracowanej przewagi. Na 8:8 z kontry strzeliła Joanna Obrusiewicz. W końcówce pierwszej połowy oba zespoły grały nieco nerwowo, ale szybciej opanowała to Politechnika, która wyszła na jednobramkowe prowadzenie. Po gwizdku na tablicy wyników widniało 10:9 dla koszalinianek.
Druga połowa rozpoczęła się od poprzeczki w wykonaniu Agnieszki Jochymek. Zagłębie doprowadziło do remisu, a Politechnika znalazła się w trudnej sytuacji podwójnego osłabienia. Od początku drugiej części spotkania świetnie spisywała się Iwona Szafulska, która decydowała się na indywidualne akcje i brała na siebie ciężar gry. Po wyrównaniu Renaty Jakubowskiej trener Szafulski poprosił o czas dla swojego zespołu. Nie pomogło to jednak jego zawodniczkom, które zaczęły grać bardzo niecelnie i bez pomysłu. Po tym jak z karnego nie trafiła Joanna Dworaczyk gra Politechniki się kompletnie załamała i w ciągu kilku minut Iwona Łącz musiała kilkakrotnie wyjmować piłkę ze swojej bramki. W dodatku w lubińskiej bramce świetnie spisywała się Izabela Czarna. Kilka minut przed końcem spotkania Zagłębie rozluźniło się i Politechnika przeszła na obronę 4+2. Przy stanie 25:23 dla „Miedziowych” Joanna Chmiel zmarnowała ostatnią szansę na dogonienie rywalek rzucając obok słupka. Ostatecznie Zagłębie wygrało 27:23.
Dla zespołu Bożeny Karkut jest to pierwszy Puchar Polski. Oprócz wywalczonego dzisiaj trofeum zawodniczkom z dolnośląska pozostaje jeszcze walka o złoty medal ekstraklasy piłkarek ręcznych.
Interferie Zagłębie Lubin- Politechnika Koszalińska 27:23 (10:9)
Zagłębie: Czarna, Maliczkiewicz- Niedośpiał 3, Ziółkowska 1, Piekarz, Semeniuk 1, Obrusiewicz 3, Gunia 1, Jakubowska 5, Olszewska 2, Kardić 8, Jacek 1, Jochymek 2, Byzdra
Kary: 12 minut
Karne: 7/7
Politechnika: Łącz, Morawiec- Zaniewska 1, Kobyłecka, Szostakowska, Jarzyna 1, Dworaczyk 4, Skipor 2, Cieśla, Goraj 1, Chmiel 2, Szafulska 8, Czekaj 2, Serwa 2
Kary: 10 minut
Karne: 3/4
Przebieg meczu: 0:2; 2:3; 2:4; 2:5; 5:7; 6:8; 7:8; 8:8; 9:10; 9:11; 11:11; 12:13; 16:16; 17:17; 19:18; 25:21; 27:23
Link do zdjęć z powitania zdobywczyń pucharu na Dialog Arena : http://przegladligowy.com/fotorelacje/gallery,443
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.