Piłka Ręczna | 2009-04-25 20:12:49 | Nadesłał: Aneta Szypnicka | Źrodlo: inf.własna
W pierwszym meczu półfinału Mistrzostw Polski Vive Kielce na własnym parkiecie zwyciężyło MMTS Kwidzyn 30:20.
Nieudanym rzutem Patryka Kuchczyńskiego rozpoczął się pierwszy mecz półfinałowy między VIVE Kielce a MMTS-em Kwidzyn. Goście nie potrafili jednak wykorzystać nadarzającej się okazji, aby wyjść na pierwsze w tym spotkaniu prowadzenie. To, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić udowodnił Rafał Gliński, strzelając pierwszą bramkę dla swojego Vive. Kwidzynianie odpowiedzieli efektowną wrzutką z lewego skrzydła na środek i Maciej Mroczkowski bez problemu pokonał Marka Kubiszewskiego. Wyrównany początek wskazywał na to, że żaden zespół w tym meczu nie odpuści. Na 2:1 dla gospodarzy podwyższył Paweł Podsiadło. Dwa proste błędy MMTS-u były jak woda na młyn dla gospodarzy. Bartosz Konitz mocnym rzutem pokonał Sebastiana Suchowicza. Po stracie piłki przez kielczan z kontry bramkę zdobył Łukasz Czertowicz. Udana interwencja Marka Kubiszewskiego w kolejnej akcji uchroniła Vive przed stratą bramki. Kielczanie stanęli przed szansą podwyższenie swojej przewagi kiedy na linii siedmiu metrów pojawił się Rafał Gliński. Pewnie wykonał rzut karny, po raz drugi w tym meczu pokonując bramkarza gości. W odpowiedzi gola zdobył Maciej Mroczkowski. Do bramki Suchowicza trafili Paweł Podsiadło i Bartosz Konitz i na tablicy wyników widniało już 6:3 dla gospodarzy. Cztery kolejne bramki zdobyli goście wychodząc na pierwsze w tym prowadzenie. W ekipę kielecką wstąpiła niemoc, która została przerwana dopiero przez Tomasza Rosińskiego. Tym fragmencie meczu zdecydowanie przeważał MMTS. Po golu Michała Waszkiewicza z karnego kwidzynianie prowadzili dwoma bramkami. W dwudziestej piątej minucie spotkania za Marka Kubiszewskiego na boisko wszedł Kazimierz Kotliński, który od razu popisał się świetnym wyczuciem broniąc rzut gości. Na czas poproszony przez trenera Zbigniewa Markuszewskiego MMTS zszedł z dwubramkową przewagą, która w dwudziestej szóstej minucie została powiększona przez Macieja Mroczkowskiego. Po długim podaniu Kazika bramkę zdobył Mateusz Jachlewski. Tuż przed gwizdkiem sędziego kończącym pierwszą połowę do siatki Kotlińskiego trafił Robert Orzechowski.
Drugą połowę zaczęli zawodnicy z Powiśla. Sędziowie posłali na ławkę kar Piotra Grabarczyka co oznaczało, że zawodnicy Vive będą grali w osłabieniu. Dzmitry Marhun efektownym rzutem pokonał Kazimierza Kotlińskiego powiększając przewagę swojego zespołu do czterech bramek. Kolejna akcja to popis Mateusza Jachlewskiego, który z nietypowej dla siebie pozycji zdobył gola. Na ławkę kar powędrował Łukasz Czertowicz, a Gliński po raz kolejny wykorzystał karnego. Niestety szansy na zmniejszenie przewagi nie wykorzystał Patryk Kuchczyński trafiając w słupek. Dwa kolejne trafienia należały do zawodników MMTS- u. Świetnie spisujący się w tym meczu Rafał Gliński pokazał, że jest specjalistą od karnych, umieszczając piłkę w bramce gości. Marhun faulował w ataku, jednak rzut z koła Michała Stankiewicza został obroniony. Kwidzynianie jednak też się nie popisali tracąc piłkę. Niezawodny sytuacjach sam na sam Patryk Kuchczyński zdobył bramkę zmniejszając przewagę drużyny przyjezdnej do dwóch goli. Obrona Kotlińskiego pozwoliła na wyprowadzenie szybkiej akcji przez zawodników Vive i pokonanie Suchowicza przez Tomasza Rosińskiego. Wyrównującą wynik bramkę zdobył Mateusz Jachlewski. Indywidualną akcją popisał się również Bartosz Konitz co pozwoliło na pierwsze od dłuższego czasu prowadzenie kielczan. Goście jednak nie odpuszczają wyprowadzając skuteczny atak. Sędziowie posłali na karę dwóch minut Piotra Grabarczyka i Łukasza Czertowicza. Kolejna udana akcja w wykonaniu zawodników Vive i bramka Kuchczyńskiego po świetnym podaniu Mateusza Jachlewskiego. Obrona Kotlińskiego dała możliwość wyprowadzenia kontry przez popularnego „Siwego” jednak został on sfaulowany, a na linii siedmiu metrów po raz trzeci pojawił się Rafał Gliński. I tym razem nie zawiódł kieleckich kibiców rzucając bramkę. W pięćdziesiątej trzeciej minucie Michał Stankiewicz pewnie pokonał Suchowicza ustanawiając wynik na 24:19. W odpowiedzi skutecznym rzutem popisał się Tomasz Witaszak. Dwie kolejne bramki zdobył Tomasz Rosiński, trzecią Piotr Grabarczyk. W pięćdziesiątej siódmej minucie sędziowie podyktowali rzut karny dla MMTS- u, jednak Michał Waszkiewicz go nie wykorzystał. Na 28:20 rzucił Rafał Gliński, a po niecelnym ataku zawodników z Powiśla wynik podwyższył jeszcze Michał Stankiewicz. Ostatecznie Kielczanie wygrali 30:20 mecz kończąc efektownym rzutem Daniela Żółtaka na pustą bramkę.
Vive Kielce- MMTS Kwidzyn 30:20 (11:14)
VIVE: Kotliński, Kubiszewski- Gliński 10 (5), Rosiński 5, Podsiadło 3, Konitz 3, Jachlewski 3, Kuchczyński 2, Stankiewicz 2, Grabarczyk 1, Żółtak 1, Krieger, Piwko, Sadowski.
MMTS: Sucowicz- Orzechowski 1, Mroczkowski 4, Peter 2, Marhun 2, Adamuszek 1, Witaszak 2, Rombel 2, Seroka 3, Czertowicz 1, Waszkiewicz 2.
Kary:
VIVE: 8 minut
MMTS: 6 minut
Sędziowali: Arkadiusz Sołodko z Legionowa i Leszek Sołodko z Warszawy.
Stan rywalizjacji: 1:0 dla Vive.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.