Piłka Ręczna | 2009-02-28 17:23:16 | Nadesłał: Agnieszka Mrozewska | Źrodlo: vive.zetonet.p
To już pewne. Na koniec sezonu zasadniczego rozgrywek ekstraklasy liderem będzie zespół Vive Kielce. Kielczanie zapewnili to sobie wygrywając z AZS Gorzów Wielkopolski 38:23. - Już na ławce słyszałem od chłopaków którzy mówili, że publiczność za nimi stoi a to nie wszędzie i nie zawsze się zdarza - mówi Bogdan Wenta po meczu z AZS Gorzów Wlkp.
VIVE Kielce - AZS Gorzów Wlkp. 38:23 (16:9)
VIVE: Kubiszewski, Grabarczyk, Krieger, Podsiadło 5, Kuchczyński 3, Jachlewski 6, Piwko 6, Sadowski, Gliński 2, Knudsen 2, Rosiński 7, Konitz 1, Stankiewicz 6.
AZS: Kmuzeyev 10, Kliszczyk 3, Jankowski 3, Janiszewski 3, Krzyżanowski 2, Skoczylas 2
widzów: 2871
Dariusz Molski (trener AZS Gorzowa Wlkp):
- W naszej grze brakowało rozwagi, mieliśmy gorące głowy i to się mściło. Vive to za dobry zespół, żeby sobie pozwolić na jakieś błędy. Doceniam klasę rywala i życzę Vive, miastu, kibicom żeby mieli w tym sezonie u siebie zespół Mistrza Polski. My będziemy walczyć, żeby się utrzymać w lidze.
Bogdan Wenta (trener Vive Kielce):
- Cieszę się z wygranej, z życzeń jakie płyną o sukcesach, ale trzeba cały czas twardo stąpać po ziemi. Póki co nic nie mamy, wszystko trzeba dopiero wywalczyć. Zadowala mnie gra zespołu, choć dziś nieco słabiej zaprezentowaliśmy się w obronie. Po kontuzji wrócili Paweł Piwko i Tomek Rosiński. Widać u nich głód grania, obaj zaprezentowali się dobrze. Dobrą formę cały czas pokazuje Bartek Konitz, ma przyjemność z gry.
Chciałbym jednak podkreślić coś innego, co zauważyłem sam i usłyszałem od chłopaków. Chodzi o wsparcie widowni, kieleckich kibiców. Nie do końca w moim stylu jest to, by zawodnicy próbowali przerzutki, wkrętki, ale gdy to dziś nie wyszło kilka razy, to słyszeliśmy wsparcie z trybun. Kibice fajnie się bawią, ale potrafią też być z zespołem. To wszyscy jako drużyna czujemy. Razem z kibicami jesteśmy jedną grupą, mamy jeden cel. Nawet przy takich trybunach jak dzisiaj, gdzie nie graliśmy przecież meczu na szczycie, to walczy się zdecydowanie przyjemniej. Już na ławce słyszałem od chłopaków którzy mówili, że publiczność za nimi stoi a to nie wszędzie i nie zawsze się zdarza. To strasznie cieszy. Swoją pracą chłopcy na to zasłużyli, ale tą robotę robimy wspólnie - drużyna i kibice. Proszę o jeszcze więcej, bo niebawem zaczynamy jeszcze większe granie i siła z trybun będzie potrzebna wzmożona o jeszcze kilka razy.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.