Piłka Ręczna | 2009-02-25 23:15:40 | Nadesłał: Dominika Kosmala | Źrodlo: inf.własna
Ciekawy mecz obejrzeli kibice w Olsztynie, gdzie miejscowy Traveland podejmował Zagłębie Lubin. Olsztynianie zajmujący obecnie trzecią lokatę pokonali obecnych wicemistrzów kraju.
Mecz rozpoczął się od bramki Travelandu, rzuconej przez Krzysztofa Maciejewskiego z koła. Zagłębie natomiast nie potrafiło skonstruować bramkowej akcji, która zaskoczyłaby obronę i bramkarza olsztyńskiego zespołu. Po 5.minutach gospodarze prowadzili już 4:0. Trzy pierwsze bramki dla przyjezdnych strzelił Robert Kieliba, którego olsztyńska defensywa nie potrafiła zatrzymać w ataku. Zagłębie miało szanse dojść przeciwnika na dwie bramki, ale nieskutecznie z 7.metrów strzelał Tomasz Kozłowski. Tablica wskazywała więc wynik 7:4. W 15. minucie Olsztyn stracił pomysł na grę, jednak na indywidualną, bramkową akcje zdecydowała się świetnie spisujący się w tym meczu Piotr Frelek. Na 8:7 z karnego strzelił Bartłomiej Tomczak. Olsztynianie nie wykorzystali w pełni swojej gry w przewadze i po 20.minutach meczu na 12:12 strzelił Przemysław Zadura. Do końca pierwszej połowy wynik krążył wokół remisu i dosłownie w ostatniej sekundzie Kieliba zaskakującym rzutem wyrównał stan meczu na 15:15.
Pierwsza bramka w drugiej części spotkania należała do Marka Boneczko. Traveland zmienił też grę w defensywie na system 5+1, z wyłączeniem Kieliby. W akcji sam na sam pudłował Frelek, a w 35. minucie boisko opuścić musiał Igor Petricheev, który niefortunnie spadł w pole bramkowe przeciwnika. Na dwie minuty zszedł Piotr Obrusiewicz, gra Zagłębia przestała się też „kleić” w ataku. Mnożyły się kolejne niewykorzystane sytuacje rzutowe, podczas gdy Marcin Malewski strzelał swoją trzecią bramkę w drugiej części meczu. Mimo, że Olsztynianie w 40. minucie grali w osłabieniu skutecznymi i kombinacyjnymi akcjami pokonywali Adama Malchera. Traveland prowadził już ośmioma trafieniami, 28:20. Gola na 31:21 strzelił Frelek, była to jednocześnie jego 12. bramka. Zagłębie zmieniło ustawienie w obronie, a w ofensywie zaczęło korzystać z gry skrzydłami. Gospodarze jednak odpowiadali bramkami z koła. Ostatnie 10. minut to popisowa gra bramkarza Travelandu- Wojciecha Bonieckiego. Najpierw obronił on karny, a później popisał się paradą przy akcji sam na sam. Zagłębie w obronie konsekwentnie grało systemem 4+2, który przynosił widoczne rezultaty, jednak było już za późno na odrabianie straty dzielącej ich od przeciwnika.
OKPR Traveland Społem Olsztyn- Interferie Zagłębie Lubin 36:28 (15:15)
Traveland: Wolański, Boniecki- Frelek 13, Petricheev 2, Maciejewski 3, Waśko, Zyśk 4, Garbacewicz, Bartczak 3, Żelazek, Szymkowiak, Krawczyk 1, Malewski 4, Boneczko 6
Kary: 10 minut
Karne: 3/4
Zagłębie: Malcher, Świrkula- Niedośpiał 1, Zadura 2, Steczek, Tomczak 8, Paweł Adamczak 1, Kozłowski 2, Morawski, Obrusiewicz 6, Januszewski 2, Kieliba 6, Nowak, Bielec
Kary: 14 minut
Karne: 7/9
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.