Ekstraklasa Mężczyzn | 2009-09-18 18:58:55 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: handballzabrze.pl
"To dla mnie wyjątkowe spotkanie, nie da się zaprzeczyć. Jednak kilka lat w Kielcach spędziłem. Cóż, mimo tego mecz jak mecz, trzeba podejść do niego tak jak do każdego innego." - mówi o nadchodzącym pojedynku z Vive Kielce lewoskrzydłowy NMC Powen, Michał Chodara.
Mógłbyś ocenić dwie rozegrane do tej pory przez NMC Powen kolejki Ekstraklasy?
Michał Chodara: W rozegranych do tej pory meczach popełniliśmy za dużo błędów. Były momenty, że każdy z nas zbyt bardzo chciał wziąć ciężar gry na siebie. Zamiast pograć w ataku, oddawaliśmy rzuty z nieprzygotowanych pozycji. I niestety z tego powodu przeciwnicy kontrowali nas niemiłosiernie.
Co możesz powiedzieć o swojej formie?
M.Ch.: Moja obecna dyspozycja daleka jest od optymalnej. Mam nadzieję, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej. Oby tylko dopisało mi zdrowie, a z tym ostatnio jest różnie...
Byłeś typowany na ogromne wzmocnienie zespołu. Jednak raz po raz przegrywasz rywalizację z Tomkiem Rybarczykiem. Pozostaje niedosyt?
M.Ch.: Nie, absolutnie. Tomek jest w lepszej dyspozycji. Trenerzy wyraźnie to widzą i stawiają właśnie na niego. Najważniejsze jest dobro zespołu, a nie pojedynczych graczy.
Przed sezonem zapytany o rywalizację na lewym skrzydle powiedziałeś, że wystarczy robić swoje, grać na maxa i wszystko się ułoży. Czego Ci zabrakło?
M.Ch.: Chyba zapomniałem dodać, że musi dopisywać zdrowie. Mój stan zdrowia nie pozwala mi na razie na nawiązanie skuteczniejszej walki z Tomkiem. Nie jest sekretem, że przez połowę zeszłego sezonu nie grałem w ogóle, z powodu kontuzji. Po przyjeździe do Zabrza nie trwało długo i znów uraz. Ciągle jeszcze nie mogę dojść do siebie.
*więcej w serwisie handballzabrze.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.