Ekstraklasa Mężczyzn | 2009-08-05 19:07:43 | Nadesłał: Dominika Kosmala | Źrodlo: wisla.plock.pl
Wiceprezydent Płocka Piotr Kubera, Dyrektor Wykonawczy ds. Marketingu PKN Orlen Leszek Kurnicki oraz Prezes Wisły Płock Jerzy Ożóg byli zgodni na dzisiejszej prezentacji nowych zawodników Wisły. Piłka ręczna była, jest i będzie częścią tożsamości Płocka.
- Z obecnym zespołem szczypiornistów możemy pokusić się o wiele sukcesów - powiedział Prezes Jerzy Ożóg. – Orlen zawsze stawiał i będzie stawiał na płocką piłkę ręczną - dodał Dyrektor Leszek Kurnicki. – Już nie mogę się doczekać, kiedy za niewiele ponad rok będziemy emocjonować się wspaniałymi meczami szczypiornistów Wisły w nowej hali – tymi słowami Wiceprezydent Piotr Kubera podsumował udaną imprezę przed Centrum Administracji PKN Orlen.
Kilkuset płocczan przybyło, aby po raz pierwszy w Płocku zobaczyć w akcji nowe gwiazdy Wisły: Joakima Backstroma, Dimitria Kuzeleva, Larsa Mollera Madsena, Arkadiusza Miszkę i Vegarda Samdahla. Nie mógł być obecny Alexey Peskov, bo musiał załatwiać formalności wizowe. Wszyscy nowi zawodnicy podkreślili, że już nie mogą się doczekać meczów ligowych przed płocką publicznością, o której słyszeli tyle dobrego. To, że fani piłki ręcznej z Płocka to wymagający partnerzy przekonali się od razu na miejscu. W meczu przeciwko drużynie złożonej z najlepszych zawodników uczestniczących w rozgrywkach Orlen Handball Miniliga zdołali tylko zremisować. Na ich usprawiedliwienie, trzeba zaznaczyć, że w bramce młodego zespołu z Płocka wystąpił gościnnie Morten Seier. To też gwiazda Wisły, tyle, że nie nowa. Sędzia meczu, na co dzień trener pierwszego zespołu, Oliver Jensen, też nie ułatwiał im życia. – Oj, pogonię ich na treningu – skomentował rezultat szkoleniowiec.
Zgromadzona publika wykorzystała obecność całego zespołu Wisły, do zbierania autografów i robienia sobie pamiątkowych zdjęć, a mieli na to dużo czasu, bo około godziny.
Wszystko więc zmierza w dobrym kierunku. Oby tylko zawodnikom dopisało zdrowie. Największe gwiazdy nic nie poradzą na urazy. Tak jak Michał Zołoteńko, który musiał się poddać operacji ścięgna Achillesa, jak i niedawno Bartosz Wuszter, który doznał pęknięcia kości śródstopia. Zanim Bartosz wróci do treningów, potrwa to kilka tygodni.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.