Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Puchar Polski

Puchar Polski | 2008-09-23 23:28:34 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: AS Info

Remes PP: Piłkarze o meczu Górnik Łęczna - Cracovia

Zawodnicy Cracovii po wygranym 3:2 po dogrywce meczu 1/16 finału Remes Pucharu Polski przeciwko Górnikowi Łęczna najbardziej narzekali na konieczność rywalizowania z pierwszoligowcem w dodatkowym czasie. Gospodarze mieli pretensje do siebie o zbyt dużą liczbę popełnionych błędów w defensywie.

Michał Karwan (obrońca Cracovii): - Byliśmy przygotowani na to, że Łęczna będzie walczyła, pomimo że mecz odbywał się bez kibiców, pokażą charakter. Ja osobiście znam tę drużynę troszeczkę lepiej, bo gra w niej brat i śledzę na bieżąco wyniki Łęcznej. Wiem, że zespół nieźle prezentuje się i jest w niej dobra atmosfera. Myślę, że Łęczna niczym nas nie zaskoczyła, byliśmy przygotowani na ciężką przeprawę. Co mecz są u nas spore roszady w składzie. Dzisiaj akurat przydarzyło się tak, że ja wróciłem na ławkę rezerwowych, a kontuzja Sławka Szeligi umożliwiła mi występ. Cieszę się, że mogłem zagrać przeciwko bratu. Za wszelką cenę chcieliśmy rozstrzygnąć ten pojedynek w 90 minutach. Mamy przed sobą ważne mecze ligowe, więc chcieliśmy zaoszczędzić trochę sił. Szkoda, że nie było kibiców.

Paweł Nowak (pomocnik Cracovii): - Łęczna to dobra drużyna, więc ciężko się grało. Liczyliśmy, że Darek podtrzyma swoją serię. Cieszymy się, że Tomek Moskała się przełamał, a jedną bramkę strzelił też Marcin Krzywicki. Mam nadzieję, że to przełamanie nastąpi też w lidze. Chcieliśmy rozstrzygnąć mecz w 90 minut, ale nam się to nie udało. Cieszymy się więc, że strzeliliśmy decydującą bramkę w dogrywce.

Veljko Nikitović (pomocnik Górnika Łęczna): - Właściwie sami strzeliliśmy sobie wszystkie bramki. Dwa razy udało nam się wyrównać i nie byliśmy gorsi od Cracovii, ale takie błędy nie mogą się przydarzać. Szkoda, że nie było kibiców, którzy mogliby nas wesprzeć.

Jakub Wierzchowski (bramkarz Górnika Łęczna): - Przegraliśmy ten mecz pechowo. Niewiele zabrakło, żeby doprowadzić do rzutów karnych. Myślę, że pod względem kondycyjnym nieźle wytrzymaliśmy całe 120 minut, chociaż wiadomo, że gra nie może cały czas wyglądać tak, jak w pierwszej połowie.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane