Puchar Polski | 2012-03-21 23:15:39 | Nadesłał: Maciej Rafalski | Źrodlo: inf.własna
Do największych niespodzianek tegorocznej edycji Pucharu Polski czyli Gryfa Wejherowo oraz Ruchu Zdzieszowice w środę dołączyła ekipa Arki Gdynia. Gdynianie w ćwierćfinałach wyeliminowali z gry wicelidera T-Mobile Ekstraklasy, Śląsk Wrocław. Drużyna z Chorzowa natomiast pokonała Ruch Zdzieszowice zarówno w pierwszym, wyjazdowym starciu jak i dzisiaj, na własnym boisku.
Najpierw na plac gry wybiegli piłkarze Śląska Wrocław oraz Arki Gdynia. Podopieczni Oresta Lenczyka podbudowani niedzielnym zwycięstwem z Cracovią mieli zamiar walczyć z całych sił o awans do półfinału. Misja jaką mieli do wykonania w tym meczu wrocławianie już przed pierwszym gwizdkiem sędziego wydawała się niemożliwa, a jeszcze trudniejsza stała się w 14. minucie meczu, kiedy to bramkę dla Arki zdobył Tomasz Jarzębowski. Śląsk odpowiedział natychmiast - minutę po tej sytuacji do wyrównania doprowadził Sebastian Mila, który wykorzystał celne dośrodkowania Tadeusza Sochy. Ten gol wyraźnie dodał animuszu gospodarzom - drużyna z Dolnego Śląska raz po raz stwarzała zagrożenie pod bramką golkipera gości, Macieja Szlagi. W 25. minucie Śląsk wyszedł na prowadzenie a w tej sytuacji ponownie błysnął Socha, tym razem zaliczył asystę przy trafieniu Cristiana Diaza. Do końca pierwszej połowy podopieczni Oresta Lenczyka często gościli pod polem karnym Arki, lecz na przerwę piłkarze zeszli ostatecznie przy wyniku 2:1 dla Śląska.
Ci z kibiców Śląska, którzy liczyli na to, że w drugiej połowie ich ulubieńcy wbiją pierwszoligowcowi chociaż dwa gole i awansują do kolejnej fazy rozgrywek musieli srogo się zawieść. Wrocławianie nie potrafili przeforsować solidnie funkcjonującej defensywy gdynian, a gdy już to zrobili na ich drodze stawał Maciej Szlaga, który kilkakrotnie ratował swoich kolegów z niemałej opresji. Dramaturgii spotkaniu dodały wydarzenia z ostatnich minut - najpierw, w 86. minucie czerwoną kartkę obejrzał gracz Arki, Radosław Pruchnik, a trzy minuty później wrocławianie po rzucie wolnym egzekwowanym przez Sebastiana Milę wreszcie zdobyli gola na 3:1. Sędzia spotkania, Marcin Borski, doliczył aż 5 minut do regulaminowego czasu spotkania lecz usilne próby zdobycia czwartego gola nie powiodły się piłkarzom gospodarzy i to Arka zagra w półfinale Pucharu Polski.
Śląsk Wrocław - Arka Gdynia 3:1 (2:1)
0:1 Jarzębowski 14'
1:1 Mila 15'
2:1 Diaz 25'
3:1 Mila 89'
Śląsk Wrocław: Kelemen - Socha (77' Ł.Gikiewicz), Celeban, Pietrasiak, Pawelec (73' Mraz) - Dudek, Kaźmierczak, Sobota, Mila, Madej, Diaz (81' Voskamp)
Arka Gdynia: Szlaga, Jarzębowski, Radzewicz, Jarun, Benevente - Kowalski (87' Mazurkiewicz), Pruchnik, Kuklis (85' Niedziela), Krajanowski, Tomasik, Nwaogu
Żółte kartki: Diaz, Madej (Śląsk) - Krajanowski, Pruchnik, Kuklis, Radzewicz, Kasperkiewicz (Arka)
Czerwone kartki: 86' Pruchnik (za drugą żółtą)
Sędzia : Marcin Borski (Warszawa)
Drugim środowym spotkaniem było starcie pomiędzy Ruchami - Chorzów oraz Zdzieszowice. Mając na uwadze zwycięstwo ,,Niebieskich' w pierwszym spotkaniu aż 4:1 można powiedzieć, że podopieczni Waldemara Fornalika na własnym stadionie, przy ulicy Cichej tylko dopełnili formalności pokonując rywali 2:1. To gospodarze od początku spotkania zdominowali przebieg gry. Już w 2. minucie chorzowianie powinni wyjść na prowadzenie lecz świetną okazją zmarnował Andrzej Niedzielan. Snajper Ruchu nie pomylił się już jednak 20 minut później i celnym uderzeniem głową wykorzystał dobrą centrę Grzyba. Goście nie zdążyli ochłonąć po utracie pierwszej bramki a już było 2:0 i znów w rolach głównych Grzyb oraz Niedzielan. Pierwszy dośrodkowywał, bramkarz Ruchu Zdzieszowice odbijał piłkę po strzale Abbotta w ten sposób, że dopadł do niej Niedzielan i strzałem z najbliższej odległości podwyższył na 2:0. Do przerwy wciąż dominowali chorzowianie, jednak zespołowi ze Zdzieszowic za sprawą Rychlewicza udało się zdobyć bramkę kontaktową. Do końca meczu wynik nie zmienił się, choć ,,Niebiescy'' w drugiej połowie mieli kilka okazji do tego, by podwyższyć rezultat a i goście mieli kilka szans, jednakże żadnej z nich nie udało się zmienić wyniku spotkania. Chorzowianie grają dalej, a Ruch Zdzieszowice po pięknej przygodzie żegna się z rozgrywkami Pucharu Polski.
Ruch Chorzów - Ruch Zdzieszowice 2:1 (2:1)
1:0 Niedzielan 23'
2:0 Niedzielan 27'
2:1 Rychlewicz 45'
Ruch Chorzów: Perdijić - Lewczuk, Djokić, Stawarczyk, Burliga (46' Josl) - Grzyb, Straka (64' Lisowski), Starzyński (80' Lewiński), Smektała - Abbott, Niedzielan
Ruch Zdzieszowice: Feć - Kiliński, Bachor, Drąg, Polak - Syldorf (63' Zaczyński), Kapłon (66' Robak), Kasprzyk, Bella, Rychlewicz - Buchała (77' Juszczak)
Żółte kartki: Kiliński (Ruch Zdzieszowice)
Sędzia : Piotr Wasielewski (Kalisz)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.