Puchar Polski | 2012-03-21 00:27:17 | Nadesłał: Grzegorz Gawin | Źrodlo: inf. własna
Michał Żewłakow po meczu wypowiedział się na temat dzisiejszego, zremisowanego spotkania z Gryfem Wejherowo w ramach ćwierćfinału Pucharu Polski.
- Zagraliśmy bardzo słabo. Dzisiaj stać nas było tylko na 1:1. Mamy ostatnio problemy, aby zagrać dobrą piłkę przez dłuższy czas. Nie mówiąc już o strzeleniu wielu goli. Wpadliśmy w dołek. O dzisiejszym meczu też nie można mówić, że powodem jest zlekceważenie rywala. Po prostu nie potrafiliśmy zagrać kreatywnie, nie udało nam się stworzyć kilku dobrych sytuacji. Ciężko coś więcej powiedzieć po takim spotkaniu. - skomentował Michał Żewłakow
Po meczu zawodnicy Legii zostali przez dłuższy czas w swojej szatni. Jeden z braci bliźniaków również odniósł się do tego.
- Byliśmy w szatni krótko i nie było miło. Teraz nie chciałbym mówić dokładnie o tym co tam było, ale raczej nikt nie chciałby dzisiaj być w tym miejscu co my.
- Po takim meczu pewnie wyleje się na nas fala krytyki, ale takie jest życie sportowca. Czasami są takie mecze gdy człowiek przeciera oczy ze zdumienia nie wierząc, że tak można grać. Musimy jednak pokazać w najbliższym meczu, że Legia potrafi grać w piłkę. Wydaje mi się jednak, że taki mecz jest potrzebny w trakcie sezonu. Dzięki temu człowiek nie popadnie w samozachwyt.
- Zagraliśmy słabo ale trzeba przyznać, że jesteśmy w półfinale, że gramy dalej w Pucharze Polski, choć nikt nie chciałby widzieć tak grającej Legii. Mimo wszystko gdy gramy mecz ćwierćfinałowy nie możemy 'raczyć' kibiców taką 'padliną'. Musimy jednak skupić się na następnych spotkaniach i wymazać przeszłość zwycięstwem.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.