Piłka Nożna | 2012-09-10 14:00:39 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: KKSLECH.com
Latem jednymi z kilku piłkarzy, którzy odeszli z Lecha Poznań byli Grzegorz Wojtkowiak (na zdjęciu) oraz Semir Stilić. Obaj wybrali dwa różne kierunki, ale też obaj zaliczyli dobre początki w swoich nowych klubach.
Grzegorz Wojtkowiak najszybciej znalazł sobie nowego pracodawcę, bowiem kontrakt z II-ligowym TSV Monachium podpisał będąc jeszcze zawodnikiem Lecha Poznań, a więc w zeszłym sezonie. „Dyzio” wybrał drugą Bundesligę i przynajmniej na razie nie może żałować swojego wyboru.
28-letni reprezentant naszego kraju wystąpił jak dotąd we wszystkich czterech ligowych spotkaniach TSV Monachium od pierwszej do ostatniej minuty i to na prawej obronie. Były lechita strzelił dotychczas dwa gole, w tym jednego samobójczego oraz zobaczył dwie żółte kartki (jedną w lidze).
Co ciekawe dwa domowe boje TSV obejrzało na Allianz Arenie (na tym samym obiekcie gra Bayern) odpowiednio 45 oraz 22 tysiące ludzi, zatem Grzegorz Wojtkowiak na brak zainteresowania w Niemczech nie może narzekać. Ponadto TSV póki co nieźle wiedzie się w II-lidze, w której zajmuje 4. miejsce.
Równie dobry start jak „Dyzio” w swoim nowym klubie zaliczył też Semir Stilić. Bośniak dość długo pozostawał bez klubu, ale w końcu wybrał Ukrainę, a konkretnie Karpaty. Zespół z Lwowa podobnie jak w zeszłym sezonie tak i w tym na razie nie błyszczy, gdyż zajmuje 14. miejsce w tabeli, choć punktowo do czołówki jest mu bliżej aniżeli do spadku.
Semir Stilić początkowo nie mógł grać, bowiem musiał odcierpieć karę za przyśpiewkę, ale gdy kara się skończyła, to od razu wskoczył do wyjściowego składu Karpat. 25-latek debiut na Ukrainie zaliczył 11 sierpnia w wyjazdowym spotkaniu z Czernomorcem Odessa zakończonym wynikiem 1:1.
W tym pojedynku Bośniak grał w środku pomocy od 1 do 87 minuty. Tak samo było w spotkaniu z Metalurgiem Zaporoże 2:1, jednak w tym wypadku Stilić przebywał na murawie przez pełne 90 minut. Semir prawdziwą przygodę przeżył jednak kilkanaście dni temu, a dokładniej 26 sierpnia.
Grający z numerem „22″ Bośniak wystąpił 80 minut w konfrontacji Szachtar Donieck – Karpaty Lwów 3:0, którą z trybun Donbass Areny śledziło aż 49500 osób. Tydzień później Semir Stilić zagrał za to we Lwowie w przegranym meczu z Metalurgiem Donieck 0:1 i pierwszy raz przez 90 minut na lewej pomocy.
Arkadiusz Szymanowski - KKSLECH.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.