MŚ 2010 | 2008-10-13 09:46:41 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: inf. własna
Reprezentacja Polski w niemal identycznym stylu przy niemal identycznych okolicznościach jak przed dwoma laty z Portugalią pokonała drużynę Czech 2:1. Dzięki wygranej nadzieje na awans do finałów Mistrzostw Świata wciąż mają realne kształty.
Przegląd Sportowy: Po takim zwycięstwie musimy zagrać w RPA
Zapominamy o Portugalii. Teraz tworzy się nowa historia, miejmy nadzieję zakończona pięknym happy endem na boiskach w RPA. W sobotę na Stadionie Śląskim dostaliśmy 90 minut magii. Bo chyba tylko czary mogły sprawić, że drużyna złożona z piłkarzy, którzy na co dzień nie grają w swoich klubach, pokonała jeden z najlepszych zespołów Europy. Magii tak potrzebnej w naszej smutnej rzeczywistości. Mamy nowych bohaterów. Genialny Jakub Błaszczykowski, znakomity Roger Guerreiro, skuteczny Paweł Brożek.
Gazeta Wyborcza: Wspaniałe gole i świetna gra
Takiego meczu w wykonaniu polskich piłkarzy nie widzieliśmy dawno. Od pierwszej minuty Polacy zaatakowali i zepchnęli Czechów do obrony. Kilka akcji było przedniej urody - ładnie piłki rozdzielał Roger, na prawym skrzydle dryblował Błaszczykowski.
Rzeczpospolita: Powstanie październikowe
Takie mecze zdarzają się polskim piłkarzom raz na dwa lata. Pokonali Czechów tak jak kiedyś Portugalię - niespodziewanie, zasłużenie i w pięknym stylu - pisze Michał Kołodziejczyk z Chorzowa. Pojutrze mecz ze Słowacją. Po nim Polska może skończyć pierwszą część eliminacji jako samodzielny lider Nasza piłka, pełna nieudolności, afer i skandali, znów na jakiś czas zamieniła się w bajkę. W jeden wieczór, tak jakby ktoś pstryknął palcami. Kibice znowu wierzą, wyśmiewani zawodnicy są bohaterami, a kolejne zwycięstwa nagle wydają się być oczywiste.
Metro: To nie był czeski film
Zwycięstwo nad Portugalią staraliśmy się porównywać do meczu z Czechami trochę na wyrost, z dużą dozą nieprawdopodobieństwa. Ale stało się! Magia Stadionu Śląskiego trwa. Polska pokonała reprezentację Czech 2:1
Życie Warszawy: Beenhakker znów czaruje
Wychodzę z tego meczu bardzo szczęśliwy. Jak napisał Paulo Coelho, futbol jest lepszy niż seks, bo nawet najlepszego seksu nie pamięta się tak bardzo jak ostatniego najlepszego spotkania – cieszył się pół godziny po triumfie z Czechami asystent Leo Beenhakkera Rafał Ulatowski. Nie wiemy, czy piłkarze kadry podzielają jego zdanie, ale faktem jest, że występ przeciwko Czechom zapamiętamy na długo. Już w piątek pisaliśmy, że mecz z południowymi sąsiadami do złudzenia przypomina słynny triumf z Portugalią w eliminacjach Euro 2008. Ten sam dzień, stadion, godzina meczu, sytuacja w grupie, nawet arbiter!
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.