ME 2008 | 2008-06-16 09:40:06 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: PAP
Polska nie tylko musi wysoko wygrać z Chorwacją w ostatnim meczu fazy grupowej mistrzostw Europy w Austrii i Szwajcarii, ale musi liczyć jeszcze na to, że Austriacy pokonają Niemców.
Po zremisowanym 1:1 spotkaniu z Austriakami i przegranej z Niemcami 0:2 Polacy mają już tylko iluzoryczne szanse awansu do ćwierćfinału. Początkowo nawet holenderski trener Leo Beenhakker stwierdził, że "odpadliśmy właśnie z turnieju", ale gdy ochłonął oznajmił: "nie wszystko jeszcze stracone, musimy walczyć do końca".
Przed ostatnią serią spotkań w grupie B pewne jest tylko, że Chorwacja awansuje do ćwierćfinału z pierwszego miejsca. Trzy pozostałe zespoły - Niemcy, Austria i Polska - również jeszcze zachowały szanse gry w fazie pucharowej.
Po dwóch rundach meczów Chorwacja ma sześć punktów, Niemcy - trzy, a Austria i Polska - po jednym.
W najkorzystniejszej sytuacji są Niemcy, którym do awansu wystarczy jeden punkt w poniedziałkowym spotkaniu z Austrią. Polacy nie wyprzedzą ich nawet w przypadku wysokiej wygranej z Chorwacją, gdyż przy równej liczbie punktów dwóch zespołów najpierw brany jest pod uwagę wynik bezpośredniego meczu, a polscy piłkarze przegrali 0:2.
Jeśli Austriacy pokonają Niemców, a Polacy nie dadzą rady Chorwatom, wówczas w ćwierćfinale (19 czerwca w Bazylei z Portugalią) wystąpią współgospodarze turnieju.
Sytuacja komplikuje się w przypadku wygranej Austrii i zwycięstwa Polski. Wtedy oba te zespoły mieć będą po cztery punkty, a remis w bezpośrednim spotkaniu nie rozstrzygnie rywalizacji na stronę żadnego z nich.
Kolejnym czynnikiem, który będzie brany pod uwagę jest różnica goli. Obecnie bilans bramkowy Austrii to 1-2, a Polski - 1-3. Aby wyprzedzić Austrię w tabeli Polska musi wygrać z Chorwacją różnicą bramek o dwie lepszą niż ekipa trenera Josefa Hickersbergera z Niemcami (np. Austria jedną bramką, to Polska - trzema; Austria - dwoma, Polska - czteroma), bądź różnicą korzystniejszą o jedno trafienie, jeśli łącznie w zdobędzie w turnieju więcej bramek niż drużyna współgospodarzy (np. Austria 2:1, Polska 3:1, łącznie 3-3 i 4-4).
Jeśli Austria i Polska zakończą rozgrywki grupowe z identyczną liczbą punktów, różnicą bramek i liczbą zdobytych goli, wówczas pod uwagę zostanie wzięty współczynnik punktowy z meczów MŚ-2006 i ME-2008 (w przypadku Austrii uwzględnione zostaną tylko wyniki z eliminacji mundialu, do którego się nie zakwalifikowała). Obecnie to 2,167 do 1,5 na korzyść drużyny Leo Beenhakkera.
Mecz Polska - Chorwacja odbędzie się w poniedziałek w Klagenfurcie, a Austria zagra z Niemcami w Wiedniu. Początek obu spotkań o godz. 20.45.
Rezerwowy skład Chorwatów
Selekcjoner reprezentacji Chorwacji Slaven Bilić potwierdził, że jego zespół w poniedziałkowym meczu mistrzostw Europy z Polską zagra w rezerwowym składzie. Bilić nie chce ryzykować, aby zawodnicy mający na koncie żółte kartki zostali wykluczeni na ćwierćfinał.
W wywiadach dla chorwackich gazet Bilić mówił, że wystawi inny skład, niż w spotkaniach z Austrią (1:0) i Niemcami (2:1). "Nie będę ryzykował i nie zagrają piłkarze, którzy mają na koncie żółte kartki" - powiedział. A takich zawodników jest czterech - obrońcy Robert Kovac i Josip Simunic oraz pomocnicy Darijo Srna i lider drużyny Luka Modric. Nie wszyscy zawodnicy i tak mogą być do dyspozycji trenera, bowiem kłopoty zdrowotne mają Modrić, Srna i Budan.
"Nie jestem idiotą i nie mam zamiaru ryzykować w momencie, gdy awans mamy już zapewniony. Jednak nie oznacza to, że spotkanie z Polską traktujemy ulgowo. Wierzymy, że rozegramy dobry pojedynek i będziemy walczyć do końca, bo gramy głównie dla kibiców" - powiedział 39-letni Bilic.
Szkoleniowiec nie chciał podać składu, ale wiadomo, że na pewno na boisko wybiegnie rekordzista pod względem gry w narodowym zespole, Dario Simic, który po raz 99. ubierze reprezentacyjną koszulkę i będzie kapitanem. We wcześniejszych meczach Euro-2008 był tylko rezerwowym.
Gazety w Chorwacji spekulują, w jakim zestawieniu wybiegnie ekipa Bilicia. Według niektórych mediów skład zmieni się nawet o 70-80 procent. Ze "starego" mają zagrać tylko lewy obrońca Pranjić, pomocnik Rakitić oraz napastnik Petrić. Na Bałkanach pisze się więc "Chorwacja II".
Bilić nie obawia się jednak, że ewentualna porażka z Polską mogłaby popsuć atmosferę w drużynie.
Na temat polskiego zespołu chorwacki szkoleniowiec powiedział: "Oni mają swój cel, będą bardzo umotywowani, dlatego czeka nas ciężka przeprawa. Leo Beenhakker stosuje system 4-2-3-1, chociaż spodziewam się teraz modyfikacji z jego strony na 4-4-2".
"W takim ustawieniu jeszcze nigdy nie zagraliśmy, ale ufam tym graczom, inaczej w ogóle bym ich nie powoływał na turniej" - podkreślił Bilic.
Świadomi tego, że Chorwacja nie wybiegnie w najmocniejszym składzie są polscy piłkarze. "To nic nie znaczy. Musimy wygrać, bez znaczenia, czy przyjdzie nam rywalizować z reprezentacją A, czy E" - podkreślił obrońca Michał Żewłakow.
W wyjściowej jedenastce podopiecznych Bilica wystąpi prawdopodobnie także Ivan Klasnic. Będzie to historyczny występ piłkarza, bowiem jeszcze nigdy na wielkim turnieju nie zagrał zawodnik, który ma za sobą transplantację nerki. "Dla mnie już samo powołanie na Euro było czymś szczególnym. Nie marzyłem nawet o tym, że mógłbym wybiec na murawę. Czuję się jak dziecko, które dostało upragnionego cukierka" - wyznał Klasnic.
65-letni Beenhakker ma do dyspozycji wszystkich piłkarzy oprócz kontuzjowanego Macieja Żurawskiego.
"Na pewno wybiorę tym razem bardziej ofensywny wariant. Potrzebujemy bramek. Nie jesteśmy w najlepszej sytuacji, ale nie można jej już zmienić, dlatego musimy postawić wszystko na jedną kartę" - powiedział polski selekcjoner.
Podobnego zdania są zawodnicy. "To jasne, że musimy zagrać bardziej ofensywnie. Nie należy kombinować i myśleć nad taktyką, a po prostu przedzierać się w pole karne" - podkreślił Mariusz Lewandowski.
Mecz Polski z Chorwatami odbędzie się w poniedziałek o godzinie 20.45 w Klagenfurcie. W tym samym czasie Austria w Wiedniu zmierzy się z Niemcami.
Prognozowane składy
Polska: 1-Artur Boruc; 13-Marcin Wasilewski, 14-Michał Żewłakow, 6-Jacek Bąk, 4-Paweł Golański; 17-Wojciech Łobodziński, 5-Dariusz Dudka, 18-Mariusz Lewandowski, 8-Jacek Krzynowek; 7-Euzebiusz Smolarek, 20-Roger Guerreiro
Chorwacja: 1-Stipe Pletikosa; 2-Dario Simic, 6-Hrvoje Vejic, 15-Dario Knezevic, 22-Danijel Pranjic; 16-Jerko Leko, 13-Nikola Pokrivac, 8-Ognjen Vukojevic, 7-Ivan Rakitic; 21-Mladen Petric, 17-Ivan Klasnic
Sędziowie: Kyros Vassaras, asystenci: Dimitris Bozatzidis i Dimitris Saraidaris (wszyscy Grecja), techniczny: Olegario Benquerenca (Portugalia)
Stadion: Woerthersee w Klagenfurcie (30 000).
Początek: 16 czerwca, godzina 20.45
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.