Najnowsze newsy

Piłka Nożna » ME 2008

ME 2008 | 2008-06-13 22:59:00 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: inf. własna

Holendrzy gromią Francuzów 4:1!

Wysokim zwycięstwem Holandii zakończył się drugi piątkowy mecz w grupie śmieci, w którym podopieczni Marco Van Bastena rozbili Francję aż 4:1! Dzięki tej wygranej "Pomarańczowi" są pewni awansu do ćwierćfinałów.

Początek spotkania to dwie nieudane akcje w wykonaniu francuskich piłkarzy - w polu karnym Holendrów Malouda przegrał pojedynek z Ooijera, a chwilę później Ribery niecelnie uderza piłkę głową.

Kilka chwil później groźną akcję przeprowadzili Holendrzy, ale piłkę za linię końcową wybija Gallas. Do piłki z dośrodkowania z rzutu rożnego Van Der Vaarta dosięga Kuyt, który pakuje ją do bramki, dając pomarańczowym prowadzenie już w 10. minucie meczu.

W kolejnych kilku minutach podopieczni Van Bastena mieli jeszcze dwie bardzo dobre okazje na podwyższeie wyniku, jednak piłka po strzale van Nistelrooya trafia w plecy Gallasa, zaś piłka po strzale Sneijdera przelatuje tuż nad poprzeczką.

Przewaga Holendrów wyraźna, jednak "Trójkolorowi" również próbowali zdobyć gola. Bardzo dobrą okazję miał Malouda, jednak golkiper Holendrów skutecynie interweniował.

Kilka minut później bardzo groźnym strzałem próbował Van der Saara zaskoczyć Henry. Oszukał kryjącego go obrońcę i strzałem mierzonym w okienko próbował pokonać holenderskiego bramkarza, jednak piłka przeszła obok słupka.

Druga odsłona meczu mogła zacząć się od... rzutu karnego, podyktowanego za zagranie rękę we własnym polu karnym przez Ooijera. Sędzia jednak nie dopatrzył się przewinienia holenderskiego obrońcy, choć ten faktycznie ręką wybił lecącą w kierunku bramki piłkę.

Chwilę później świetną okazję na wyrównanie marnuje Henry, który w tempo otrzymuje podanie z przewrotki od Maloudy i w sytuacji sam na sam z bramkarzem decyduje się na lob. Na szczęście dla Van der Saara pudłuje.

Kwadrans po wznowieniu gry fantastyczną akcję przeprowadzili Arjen Roben i Robin van Persie. Podaniem z piętki od Nistelrooya piłkę otrzymuje Roben, który popędził lewą stroną boiska i dograł płasko do van Persie, a ten strzałem z sześciu metrów nie ma problemów z pokonaniem Coupeta. Co ciekawe, van Persie na boisku pojawił się raptem 5 min. wcześniej.

Kontaktową bramkę Francuzi zdobyli dopiero w 71. minucie spotkania. Prawą stroną piłkę poprowadził Sagnol, który dograł do wchodzącego Henry, a ten tylko pacnął piłkę, kierując ją do bramki.

Nie ucichła jeszcze wrzawa radości francuskich kibiców, a po pierwszej kolejnej akcji lewą stroną trzeciego gola w tym meczu dla "Pomarańczowych" zdobywa Roben.

W końcówce kapitalnym strzałem z 18 m. na 4:1 wynik ustalił Sneijder.

Po dwóch meczach Holendrzy mają 6 punktów i są już pewni awansu do kolejnej fazy rozgrywek. Francuzi natomiast mają tylko 1 punkt i w trzecim meczu w grupie C będą walczyć o wszystko z Włochami, którzy są w identycznej sytuacji. A przy tym obie ekipy będą liczyć, że Holendrzy nie odpuszczą Rumunii, która ma o punkt więcej.

Holandia - Francja 4:1 (1:0)
Bramki: Dirk Kuyt (9), Robin van Persie (59), Arjen Robben (72), Wesley Sneijder (90) - Thierry Henry (71).
Sędzia: Herbert Fandel (Niemcy).
Żółte kartki: Andre Ooijer - Claude Makelele, Jeremy Toulalan.
Widzów: 31 000.

Holandia: Edwin van der Sar - Khalid Boulahrouz, Andre Ooijer, Joris Mathijsen, Giovanni van Bronckhorst - Dirk Kuyt (55-Robin van Persie), Nigel de Jong, Rafael van der Vaart (78-Wilfred Bouma), Orlando Engelaar (46-Arjen Robben), Wesley Sneijder - Ruud van Nistelrooy.

Francja: Gregory Coupet - Willy Sagnol, Lilian Thuram, William Gallas, Patrice Evra - Sidney Govou (75-Nicolas Anelka), Jeremy Toulalan, Claude Makelele, Florent Malouda (60-Bafetimbi Gomis) - Franck Ribery, Thierry Henry.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane