Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi zagraniczne » Liga Niemiecka

Liga Niemiecka | 2012-04-11 23:35:18 | Nadesłał: Maciej Rafalski | Źrodlo: inf.własna

,,Lewy'' przybliża Borussię do tytułu !

Fot.: Dawid Ćmielewski

W Niemczech końca dobiegła 30. kolejka gier Bundesligi. Bez wątpienia najwięcej emocji wzbudzało starcie Borussii Dortmund z Bayernem Monachium mające kluczowe znaczenie dla losów tegorocznego mistrzostwa. Bohaterem Dortmundu został Robert Lewandowski, który w 77. minucie zapewnił swojej drużynie zwycięstwo nad potężnym rywalem.

Wszystkie środowe starcia rozgrywane w ramach 30. kolejki Bundesligi zakończyły się wygranymi gospodarzy. Spotkaniem, rzecz jasna, najbardziej elektryzującym kibiców był pojedynek Borussii z Bayernem. Pomimo, że przez 90 minut fani obejrzeli zaledwie jednego gola, piłkarze stanęli na wysokości zadania i zafundowali wszystkim fascynujące widowisko. Od początku mecz toczył się w bardzo szybkim tempie. Już pierwszy kwadrans starcia potwierdził przedmeczowe zapowiedzi. Obie drużyny atakowały, a Borussia stworzyła sobie bardzo klarowną okazję, której nie wykorzystał ani Kevin Grosskreutz, ani Robert Lewandowski. W środowy wieczór świetnie spisywali się bramkarze obu drużyn. W pierwszej połowie w szczególności Manuel Neuer, który kilkakrotnie musiał ratować swoich kolegów ze sporych tarapatów. Pomagały mu nie tylko jego nieprzeciętne umiejętności, ale i ... szczęście, ponieważ w 38. minucie piłka po strzale Lewandowskiego trafiła w słupek bramki Bayernu. Od początku drugiej części meczu obie drużyny usilnie próbowały wbić gola swojemu rywalowi. To nie udawało się żadnej z ekip aż do 77. minuty - wtedy właśnie gospodarze wykonywali rzut rożny, po którym zbyt krótko futbolówkę wybił jeden z graczy ,,Bawarczyków'', ta trafiła pod nogi Grosskreutza, który zdecydował się na uderzenie a tor lotu strzału zmienił jeszcze Robert Lewandowski. Szaleństwo na Westfallen Stadion, Borussia prowadzi 1:0 i jest bardzo blisko mistrzostwa. Dzięki tej bramce Polak wyrównał rekord Jana Furtoka, który ponad 20 lat temu również zdobył tą samą liczbę goli co ,,Lewy'' w jednym sezonie w Bundeslidze. Kilka minut później kibice gospodarzy zamarli - Arjena Robbena w polu karnym faulował Roman Weidenfeller, a sędzia podyktował ,,jedenastkę''. Do piłki podszedł właśnie Holender, intencje skrzydłowego Bayernu wyczuł jednak bramkarz dortmundczyków i wciąż to Borussia prowadziła. Jak łatwo się domyślić końcowe fragmenty meczu to ,,obrona Częstochowy'' w wykonaniu piłkarzy z Dortmundu. Choć jeszcze chwilę przed ostatnim gwizdkiem sędziego drugą bramkę zdobyć mógł Lewandowski - tym razem jednak piłka po strzale Polaka trafiła tylko w poprzeczkę. Mecz zakończył się ostatecznie triumfem Borussii, która na cztery kolejki przed końcem prowadzi w tabeli z sześciopunktową już przewagą nad Bayernem.

30. kolejki do udanej nie zaliczy z całą pewnością większość Polaków występujących w Bundeslidze. Niemal pewne jest, że z najwyższą klasą rozgrywkową w Niemczech pożegna się Kaiserslautern, którego barwy reprezentuje dwóch Polaków - Ariel Borysiuk oraz Jakub Świerczok. W środę żaden z nich nie pojawił się jednak na placu gry, a ich koledzy musieli uznać wyższość Bayeru Leverkusen i na wyjeździe przegrali 1:3.

W dużym stopniu do gry w europejskich pucharach przybliżyła się drużyna Hannoveru 96, która na własnym obiekcie ograła VFL Wolfsburg 2:0. Podopieczni Felixa Magatha przegrywając z Hannoverem zdecydowanie zmniejszyli swoje szanse na występy w Lidze Europejskiej w sezonie 2012/2013. Na ławce rezerwowych Hannoveru całe spotkanie przesiedział Artur Sobiech.

Zdobycie trzech punktów świętowali również zawodnicy Hoffenheim, którzy u siebie rozgromili HSV Hamburg aż 4:0. Gospodarze dominowali od pierwszej do ostatniej minuty spotkania, nie dając gościom najmniejszych szans na nawiązanie walki. Hoffenheim o ligowy byt po środowym spotkaniu może być spokojne, co innego HSV, które wciąż musi z niepokojem spoglądać w dolne rejony tabeli.

Spektakularne zwycięstwo odnieśli również piłkarze FC Nurnberg. Zespół z Norymbergi, na własnym stadionie pokonał trzecią siłę Bundesligi, Schalke, aż 4:1. Zwycięstwo gospodarzy nie było zagrożone ani przez moment, gdyż goście jedyną bramkę strzelili dopiero przy stanie 3:0. To zwycięstwo sprawia, że FC Nurnberg postawiło bardzo ważny krok w kontekście walki o utrzymanie.

Dla Schalke ta porażka również nie miała większych konsekwencji, ponieważ dzień wcześniej, jego sąsiad w tabeli, Borussia Moenchengladbach, tylko zremisowała w Bremie 2:2. Tylko, albowiem gospodarze wtorkowego pojedynku od 27. minuty radzić musieli sobie w dziesiątkę, gdyż czerwoną kartkę obejrzał Sebastian Boenisch. To Werder objął prowadzenie w 18. minucie spotkania za sprawą Rosenberga. Siedem minut po przerwie do wyrównania doprowadził Mike Hanke. Ten sam zawodnik w 66. minucie dał Borussii prowadzenie, którego piłkarze z Moenchengladbach nie dowieźli jednak do końca spotkania. Na kwadrans przed końcem znów był remis, a celnym trafieniem głową popisał się Naldo.

Ważne trzy punkty we wtorkowym meczu zdobył też Freiburg, który zawitał na Olympiastdion w Berlinie. Spotkanie ułożyło się doskonale dla gości, którzy od 7. minuty prowadzili po samobójczym trafieniu Romana Hubnika. W tym jakże istotnym starciu berlińczykom absolutnie nie układała się gra, a w dodatku w 67. minucie Sebastian Freis podwyższył na 2:0. Gospodarze nie zamierzali jednak odpuścić i niespełna 10 minut przed końcem zdobyli gola kontaktowego - za samobójczego gola w pierwszej części meczu zrehabilitował się Hubnik. Więcej bramek w tym spotkaniu nie padło, a Freiburg mógł cieszyć się z wywiezienia kompletu punktów z Berlina. Dla Herthy ta porażka oznacza ogromne problemy z utrzymaniem, o które podopieczni Otto Rehhagela walczyć będą z całą pewnością do ostatniej kolejki.

Świetnie dysponowany ostatnio Stuttgart pojechał do Augsburga, by tam potwierdzić swoją wysoką formę. Mecz rozpoczął się korzystnie dla gospodarzy - beniaminek Bundesligi już w 5. minucie cieszył się ze zdobycia gola. Jego strzelcem okazał się Nando Rafael, który wykorzystał rzut karny, podyktowany za faul Svena Ulriecha na jednym z jego kolegów. To były jednak tylko miłe złego początki, ponieważ potem na listę strzelców wpisywali się już tylko zawodnicy VFB. Jako pierwszy, Serdar Tasci, który strzałem głową wykorzystał dośrodkowanie Tomasa Hajnala i doprowadził do wyrównania. W 34. minucie Hajnal zaliczył kolejną asystę - tym razem jego zagranie na bramkę zamienił Martin Harnik. Triumf gości ze Stuttgartu 6 minut przed końcem regulaminowego czasu gry przypieczętował Vedad Ibisević podwyższając na 3:1.

Jedynym z reprezentantów Polski, oprócz trzech polskich graczy z Borussii, który pozytywnie będzie wspominał 30. kolejkę gier jest Eugen Polanski. Jego drużyna, FSV Mainz zdecydowanie pokonała FC Koeln, a zawodnik reprezentacji Polski w 19. minucie otworzył wynik meczu, wykorzystując jedenastkę, którą arbiter podyktował dla jego zespołu. Potem na boisku istniało tylko Mainz. W przeciągu 5 minut ekipa z Kolonii straciła dwa gole - w 32. minucie golkipera Koeln pokonał Mohamed Zidan, chwilę potem zaś za sprawą Nicolai Muellera było już 3:0. Dziesięć minut po wznowieniu gry w drugiej połowie gości dobił Adam Szalai, który swoim golem ustalił wynik spotkania na 4:0. Porażka dla FC Koeln jest równoznaczna z faktem, że podopieczni Stale Solbakkena powoli mogą zacząć żegnać się z 1.Bundesligą.


Borussia Dortmund – Bayern Monachium 1:0 (0:0)
1:0 Lewandowski 77'

Bayer Leverkusen – FC Kaiserslautern 3:1 (1:1)
1:0 Kiessling 1'
1:1 Derstroff 42'
2:1 Rolfes 57'
3:1 Reinartz 69'


Hannover 96 – VfL Wolfsburg 2:0 (1:0)
1:0 Diouf 44'
2:0 Ya Konan 77'

TSG 1899 Hoffenheim – Hamburger SV 4:0 (2:0)
1:0 Vestergaard 17'
2:0 Salihović 25' (karny)
3:0 Johnson 51'
4:0 Schipplock 59'

FC Nürnberg – Schalke 04 Gelsenkirchen 4:1 (3:0)
1:0 Balitsch 25'
2:0 Simons(k.) 37'
3:0 Didavi 45'
3:1 Holtby 85'
4:1 Didavi 87'


Werder Brema – Borussia Mönchengladbach 2:2 (1:0)
1:0 Rosenberg 18'
1:1 Hanke 52'
1:2 Hanke 66'
2:2 Naldo 74'

Hertha Berlin - SC Freiburg 1:2 (0:1)
0:1 Hubnik (sam.) 7'
0:2 Freis 62'
1:2 Hubnik 81'


FC Augsburg – VfB Stuttgart 1:3 (1:2)
1:0 Rafael(k.) 5'
1:1 Tasci 24'
1:2 Harnik 34'
1:3 Ibisević 84'

FSV Mainz - FC Koeln 4:0 (3:0)
1:0 Polanski(k.) 19'
2:0 Zidan 32'
3:0 Mueller 37'
4:0 Szalai 55'

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane