Liga Hiszpańska | 2012-03-03 10:37:54 | Nadesłał: Grzegorz Góra | Źrodlo: inf. własna
Dziś inauguracja 25. kolejki rozgrywek Priemra Division. W najciekawszym ze spotkań Sevilla zmierzy się z Atletico Madryt.
18:00 Getafe - Malaga
W Madrycie miejscowe Getafe podejmie drużynę Malagi. Piłkarze gości plasują się w tym momencie na 6. miejscu w tabeli, jendak do 4. Levante tracą zaledwie 1 punkt. Po wysokiej wygranej z Saragossą przed tygodniem (5:1) ekipa Pellegriniego jedzie do Madrytu w dobrych nastrojach. Nie mogą pozwolić sobie jednak na rozluźnienie, bo... przegrali 4 ostatnie wyjazdowe spotkania i jeśli chcą liczyć się w wlace o grę w europejskich pucharach, musza zacząć gromadzić punkty na boiskach rywali.
Gospodarze, plasujący się na 14. miesjcu w tabeli, przed tygodniem zremisowali w Sewilli z Betisem 1:1 utrzymując bezpieczną przewagę nad strefą spadkową. Aby ten spokój utrzymać, dziś muszą powalczyć o punkty z faworytem.
18:00 Mallorca - Osasuna
W meczu zespołów własnego boiska, mimo przepaści jaka dzieli w tabeli obie ekipy, faworytem będzie drużyna Mallorci. Piłkarze z Balearów wygrali dwa ostatnie spotkania na Ono Estadi, ogrywając Betis Sevillę oraz deklasując Villarrel 4:0. Goście nie stoją jednak na straconej pozycji. W ubiegły weekend piłkarze Mendilibara pokonali na swoim stadionie Grenadę 2:1 i zajmują dobrą 7. lokatę z punktem straty do czwartego Levante.
18:00 Rayo Valecano - Racing Santander
Faworytem tej potyczki będą gospodarze. Drużyna Rayo zajmuje obecnie 11. miejsce w Primera Division i potrzebuje już tylko kilku punktów, by zapewnić sobie utrzymanie w hiszpańskiej elicie. Gorzej wygląda sytuacja Racingu, który rozpaczliwie próbuje opuścić tereny spadkowe. W ubiegłym tygodniu piłkarze Racingu tylko zremisowali na El Sardinero ze słabym Sportingiem Gijon 1:1 i jeśli chcą się utrzymać, mecze takie jak dzisiejszy muszą wygrywać. Trudno jednak przypuszczać, by Rayo pozwoliło wywieźć ze swojego stadionu komplet punktów.
20:00 FC Barcelona - Sporting Gijon
Katalońscy kibice szykują się na miły i spokojny wieczór. Na Camp Nou przyjeżdża dziś przedostatni w tabeli Sporting Gijon i chyba tylko niepoprawni optymiści spodziewają się niespodzianki. Podopieczni Pepa Guardioli wciąż wierzą w obronę mistrzowskiego tytułu, dlatego walczący o utrzymanie piłkarze Javiera Clemente nie będą mogli liczyć na taryfę ulgową. Pocieszeniem dla gości może być fakt, że w składzie "Dumy Katalonii" zabraknie Leo Messiego, który pauzował będzie dziś za 5 żółtych kartek. Ponadto w szeregach Blaugrany nie pojawią się kontuzjowany Eric Abidal (przerwa potrwa 10-14 dni), Busquets (kartki) i Thiago (kontuzja). Trudno jednak przypuszczać by "osłabiona" Barcelona miała mieć jakiekolwiek problemy z wygraniem. Dość powiedzieć, że obie ekipy grały ze sobą na Camp Nou 40-krotnie. Barcelona wygrała 35 razy, 4 razy zremisowała i tylko raz, w 1987 roku, schodziła z boiska pokonana.
22:00 Sevilla - Atletico Madryt
Na zakończenie sobotnich zmagań czeka nas świetne widowisko. Na Ramon Sanchez Pizjuan w Sewilli, gospodarze zmierzą się z rosnącym w siłę Atletico Madyrt. Choć obie drużyny są sąsiadami w środku tabeli (Atletico jest 9., Sevilla 10.) mecz zapowiada się znakomicie. Piłkarze z Andaluzji wygrali przed tygodniem w Valencii z drużyną "Ches" 2:1 i dziś, na własnym obiekcie, zrobią wszystko by podtrzymać dobrą passę. "Los Rojiblancos" też są na fali wznoszącej. Choć przed tygoniem ulegli na Vicente Calderon FC Barcelonie 1:2, to wszyscy pamiętamy, że gdyby nie geniusz Leo Messiego i świetna postawa Victora Valdesa, spotkanie mogło zakończyć się triumfem piłkarzy z Madrytu. Dziś obie ekipy zmierzą się w walce o ligowe punkty i szansę na grę w pucharach. Jedyne czego przed tym meczem można być pewnym to to, że czeka nas futbolowa hiszpańska uczta.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.