Ligi polskie | 2025-08-28 20:46:35 | Nadesłał: Magdalena Ćmielewska | Źrodlo: inf. prasowa
Komisja Licencyjna PZPN dopuściła stadion przy Drodze Dębińskiej 12 do rozgrywek II ligi. To oznacza, że Warta może wrócić do Poznania i rozgrywać tu swoje mecze. Konieczne jest tylko dopięcie ostatnich formalności, które zadecydują o dacie pierwszego meczu w Poznaniu.
„W końcu mogę powiedzieć: mamy to. Moment, na który pracowaliśmy tak długo i tak ciężko, w końcu staje się rzeczywistością. Dzisiejsza decyzja Komisji PZPN oznacza, że możemy oficjalnie zmienić miejsce rozgrywania meczów domowych z Grodziska na Drogę Dębińską. Jesteśmy gotowi. Dziś pozostaje już tylko pytanie: kiedy odbędzie się pierwszy mecz w Poznaniu? Wiemy na pewno, że będzie to we wrześniu” – komentuje Artur Meissner, Prezes Zarządu Warty Poznań SA. - „Ktoś powie: co to za stadion? Mała trybuna i kontenery. Owszem, nie jest to może stadion, jaki by się nam marzył, ale gdy patrzę na ogrom pracy, który klub i jego właściciel, Bartłomiej Farjaszewski, włożyli w powrót do Poznania, ilość przeszkód, które musieliśmy pokonać, i fakt, że większość tego ciężaru spoczywała na naszych barkach – to jestem po prostu szczęśliwy i dumny. Głęboko wierzę również w dobrą wolę włodarzy miasta i deklaracje dotyczące dalszego rozwoju infrastruktury przy DD12.”
Walka klubu o powrót na DD12 trwała od kilku miesięcy, a ostatni czas to już intensywne prace wykonawcze. Głównymi wyzwaniami były zarówno sprawy formalno-prawne, jak i infrastrukturalne: poza płytą główną obiekt nie był używany od 6 lat. W „Ogródku” zdemontowano stare trybuny, które zastąpiły nowe, zakupione przez właściciela Bartłomieja Farjaszewskiego, podobnie jak kontenery, w których mieszczą się m.in. szatnie, pokoje sędziów i delegatów, kontrola antydopingowa, toalety, punkt medyczny, sala konferencyjna i inne niezbędne pomieszczenia. Cały teren, który wcześniej porośnięty był krzakami i chwastami, został oczyszczony i ogrodzony. Na stadionie pojawiła się wieża TV oraz tablica wyników. Do stanu używalności przywrócono bramy i kasy. Został przygotowany parking dla autokarów i delegatów. Wszystkie budynki otrzymały odpowiednie przyłącza elektryczne i kanalizacyjne. Prace nad tymi i wieloma innymi elementami trwały przez ostatnie tygodnie od rana do wieczora, a uczestniczyli w nich niemal wszyscy pracownicy klubu, partnerskie firmy, a także kibice „Zielonych”, którzy poświęcali swój wolny czas, żeby pomóc w pracach.
„Pierwsza kontrola Komisji Bezpieczeństwa na Obiektach Piłkarskich PZPN miała miejsce już w zeszłym tygodniu. Po niej otrzymaliśmy listę zaleceń, które musieliśmy uzupełnić w zaledwie kilka dni. Dziś Komisja Licencyjna PZPN, po odbytym posiedzeniu, poinformowała nas o dopuszczeniu stadionu do użytkowania, bez uwag. Żeby zagrać, czeka nas jeszcze droga proceduralna: musimy złożyć odpowiedni wniosek do Departamentu Rozgrywek Krajowych. Na rozegranie już najbliższego meczu domowego, zaplanowanego na 7 września, zgodę wyrazić musi również Zagłębie Sosnowiec. Chodzi o to, że ze względu na konieczność wniesienia poprawek nasz wniosek jest składany na mniej niż 14 dni przed meczem, a to wymaga zgody drużyny przeciwnej. Zagłębie jednak było informowane o sytuacji już wcześniej, wiedziało, że będziemy gotowi, i mamy nadzieję, że ich decyzja będzie "na tak" – to oznacza, że będziemy mogli zagrać w domu już w 7. kolejce. Decyzję w tym temacie otrzymamy najprawdopodobniej jutro” – mówi Miłosz Łondka, Manager Klubu.
- Wiadomo, że gra przed własną publicznością dodaje skrzydeł. Co prawda na wyjazdy jeździ z nami grupka kibiców i bardzo im za to dziękujemy, jednak gra na swoim terenie to coś zupełnie innego. Wierzę głęboko, że doping naszych kibiców na własnym obiekcie doda nam energii i poprowadzi do zwycięstwa – powiedział trener Maciej Tokarczyk.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.