I Liga | 2008-10-26 14:49:31 | Nadesłał: Daniel Koniński | Źrodlo: inf. własna/Gieksa.pl
Niecodzienna sytuacja miała miejsce na meczu pomiędzy GKS-em Katowice, a GKS-em z Jastrzębia. W 52. minucie, przy stanie 1:0 dla gospodarzy sędzia dostał w głowę jakimś przedmiotem i postanowił przerwać spotkanie. Jak się okazało pół godziny później, była to decyzja ostateczna!
W 52. minucie sędzia dostał w głowę jakimś przedmiotem i postanowił tymczasowo przerwać spotkanie i zszedł do szatni trzymając się za głowę. Na domiar złego około dwadzieścia minut później "kibice" wybiegli na boisko. Po kilku minutach sytuacja została jednak "opanowana", zawodnicy zaczęli się ponownie rozgrzewać, jednak sędzia Mariusz Złotek po wielu konsultacjach postanowił zakończyć spotkanie.
W momencie przerwania meczu GKS z Katowic prowadził 1:0 po golu Łukasza Janoszki z 11. minuty.
Na "pomeczowej" konferencji prasowej v-ce prezes klubu z Katowic, Artur Łój, powiedział:
- Jestem w szoku po tym, co się stało dzis na Bukowej. "Kibice" wyrządzili dziś wielką szkodę klubowi, a sankcje dyscyplinarne są tylko drobą cząstką tego, co nas czeka. Zagrożona jest dalsza egzystencja klubu, a prezes Furtok poważnie rozważa rezygnację ze stanowiska. Na daną chwilę nie będzie więcej komentarzy - oficjalne oświadczenie wydamy w najbliższym czasie.
Wykop
deco29 214 miesięcy temu
i w tym momencie nasuwa się pytanie czy faktycznie "piłka nożna dla kibiców"..?
maja90 214 miesięcy temu
oczywiście, ze tak.. kwestia tylko taka, żeby skutecznie oddzielić prawdziwych kibiców od "kibiców"..
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.