Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » I Liga

I Liga | 2011-05-16 10:10:45 | Nadesłał: Grzegorz Góra | Źrodlo: info. własne

Nie było szlagieru - Górale uratowali remis

Fot.: Artur Starz

Spotkanie zapowiadne jako hit kolejki 1 Ligi pomiędzy Wartą Poznań a Podbeskidziem Bielsko-Biała rozczarowało. Obie jedenastki podzieliły się punktami remisując 1:1.

Do niedzielnej konforntacji obie jedenastki przystąpiły w zmienionych składach. W Warcie zabrakło m.in Bledzewskiego, Piotra Reissa i Macieja Scherfchena, natomiast w Podbeksidziu nie wystąpili kontuzjowani Adam Ciesliński i Sławomir Cienciała. O pechu może mówić zwłaszcza ten drugi, który wybiegł na rozgrzewkę, lecz po odnowieniu kontuzji udał się na ławkę rezerwowych.

Po ostatnich nieudanych spotkaniach trener gości posłał do boju całkiem inną jedenastkę niż w ostatnim meczu z Piastem. Na boisku od pierwszych minut pojawili się Malinowski, Sokołowski (zastąpił Cienciałę), Rogalski i Kołodziej. Zmiany nie dały jednak więszego efektu, gdyż w pierwszej połowie spotkania Podbeskidzie praktycznie nie zagroziło bramce Radlińskiego. Więcej okazji bramkowych mieli natomiast Warciarze, którzy grali szybciej, składniej i przede wszystkim z większym zacięciem. najgroźniejsze sytuacje stworzyli sobie Gajtkowski i Białożyt. W pierwszej sytuacji zajac pewnie wyłapał uderzenie głową popularnego "Gajtka", w drugiej Bielszczanom pomógł słupek. Tym samym w pierwszej połowie kibice zgromadzeni przy ul.Bułgarskiej nie obejrzeli bramek i ciężko było się spodziewać wielkiego widowiska w drugiej częsci meczu.

A jednak... Od początku drugiej części gry w drużynie Podbeskidzia pojawił się Sylwester Patejuk, który rozruszał grę "Górali" pod polem kanrym rywala. Efektem lepszej gry piłkarzy trenera Kasperczyka był gol Roberta Dejmana w 57. minucie spotkania, przy którym jednak sędzia liniowy dopatrzył się minimalnego spalonego. Zagrożenie pod własną bramką podziałało mobilizująco na Warciarzy, którzy szybko przenieśli ciężar gry na połowę Podbeskidzia. W końcu, w 73. minucie spotkania, padła pierwsza bramka. Krzysztof Gajtkowski przedostał się w pole karne, dośrodkował, a tam Bartłomiej Konieczny, próbując wybić piłkę nastrzelił nią Ngamayamę, asystując do Zakrewskiego. "Zaki" takich sytuacji nie marnuje i z bliskiej odległości pokonał Richarda Zajaca. Bramka podziałała na "Górali", którzy natychmiast rzucili się do odrabiania strat. Udało się po 10 minutach. Dobre zagranie Rogalskiego wykorzystał Patejuk, który przyjął piłkę na klatkę pierwsiową, a następnie płaskim strzałem doprowadził do wyrównania. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i trzeba przyznać, że nie krzywdzi żadnej ze stron. 1 punkt wywalczony z Wartą pozwolił Podbeskidziu zwiększyć przewagę nad 3. w tabeli Flotą do 4 oczek.

Warta Poznań 1-1 Podbeskidzie Bielsko-Biała
Zbigniew Zakrzewski 73 - Sylwester Patejuk 83

Warta: 1. Łukasz Radliński - 5. Maciej Wichtowski, 24. Piotr Kieruzel, 2. Łukasz Jasiński, 18. Przemysław Otuszewski - 7. Tomasz Magdziarz (61, 8. Paweł Iwanicki), 16. Alain Ngamayama, 17. Artur Marciniak, 21. Michał Ciarkowski (46, 11. Zbigniew Zakrzewski), 14. Łukasz Białożyt (89, 10. Arkadiusz Miklosik) - 22. Krzysztof Gajtkowski.

Podbeskidzie: 1. Richard Zajac - 10. Marek Sokołowski, 7. Juraj Dančík, 26. Bartłomiej Konieczny, 17. Michał Osiński - 8. Piotr Malinowski (78, 22. Krzysztof Zaremba), 28. Dariusz Łatka (71, 11. Sebastian Ziajka), 19. František Metelka, 9. Dariusz Kołodziej (46, 13. Sylwester Patejuk), 20. Maciej Rogalski - 23. Róbert Demjan.

żółte kartki: Jasiński, Wichtowski, Gajtkowski - Sokołowski, Łatka, Konieczny.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane