I Liga | 2010-11-18 20:38:03 | Nadesłał: Kamil Bernat | Źrodlo: inf.własna
GKS Katowice pokonał w Szczecinie tamtejszą Pogoń 4-3, mimo iż do 83 minuty przegrywał 1-3. Bramki dla gospodarzy zdobyli: dwie Ława oraz Petasz, a dla GieKSy: Pitry, Karwan, Dziedzic oraz Nowak.
W 20 minucie po błędzie stopera Omara Jaruna, bramkę dla przyjezdnych zdobył Przemysław Pitry. Radość katowiczan nie była długo, gdyż dwie minuty później Matuszczyk dośrodkował piłkę z lewej strony, ta spadła na głowę Bartosza Ławy, który to wyrównał rezultat spotkania. I w pierwszej części spotkania to by było na tyle..
Druga połowa rozpoczęła się znakomicie dla Dumy Pomorza. Piłkę przechwycił Petasz, podbiegł z nią kilka metrów, podał do Ławy, a ten strzałem w długi róg zdobywa swą druga bramkę. W 59 minucie Mikołaj Lebedyński pokazał, że warto nie odpuszczać. Pobiegł za piłką do końca, a bramkarz Wiśniewski faulował go w polu karnym. Jedenastkę na gola pewnie wykorzystał Petasz. Kwadrans później mogło i powinno być 4-1 dla Portowców. Debiutujący w rozgrywkach ligowych, Marcin Juszczak z kilku metrów posłał piłką nad poprzeczką. Dwie minuty później ten sam piłkarz próbował szczęścia z dystansu, ale Wiśniewski wybił piłkę na róg. W 80 minucie znów kibice na stadionie dziwili się, jak tan młody zawodnik może tak pudłować. Petasz wyrzucił aut, Moskalewicz przedłużył piłkę głową, a Juszczak z bardzo bliska chybił. Trzy minuty później podopieczni zdobyli bramkę na 3-2, a dokładniej Bartosz Karwan wykorzystał dośrodkowanie Wojciecha Szali. Gdy wydawało się, że Pogoń w końcu zdobędzie trzy punkty i zwycięstwem pożegna nieudaną rundę, w 88 minucie Jarun faulował w polu karnym i sędzia Mularczyk wskazał na "wapno". Jedenastkę wyegzekwował Janusz Dziedzic. Ale to co wydarzyło się w 90 minucie było nie do uwierzenia. Gabriel Nowak umieścił piłkę w siatce szczecinian, po zamieszaniu w polu karnym.
GKS przegrywał do 83 minuty 1-3, by nie załamać głów i strzelić na wyjeździe trzy bramki i wrócić na Śląsk z kompletem punktów. Po raz kolejny Wojciech Stawowy pokazał, że jego zespół ma "jaja" i walczy do końca, nawet gdy jest w beznadziejnej sytuacji. A Pogoń...są w beznadziejnej sytuacji i oby czystki, które na pewno będą, były tak mądrze rozplanowane przez trenera Płatka, aby zespół mógł wiosną udanie bronić się przed spadkiem. Artur Płatek musi zmontować nowy zespół i odnowić go moralnie. Zapewne z większością piłkarzy klub się rozstanie, więc potrzeba trafionych transferów, które wprowadzą nową jakość do zespołu.
Pogoń Szczecin 3-4 GKS Katowice
Bartosz Ława 22, 48, Piotr Petasz 61 (k) - Przemysław Pitry 20, Bartosz Karwan 83, Janusz Dziedzic 88 (k), Gabriel Nowak 90
Pogoń: Radosław Janukiewicz - Tomasz Rydzak, Krzysztof Hrymowicz, Omar Jarun, Łukasz Matuszczyk - Maksymilian Rogalski (74 Marcin Juszczak), Dariusz Zawadzki (78 Olgierd Moskalewicz), Robert Mandrysz, Bartosz Ława, Piotr Petasz - Mikołaj Lebedyński (63 Maciej Ropiejko)
GKS: Andrzej Wiśniewski - Paweł Olkowski, Wojciech Szala, Jacek Kowalczyk, Tomasz Sokołowski - Grzegorz Goncerz (70 Bartosz Karwan), Piotr Plewnia, Janusz Dziedzic, Przemysław Pitry (86 Gabriel Nowak), Krzysztof Kaliciak (58 Rafał Sadowski) - Michał Zieliński
żółte kartki: Lebedyński, Mandrysz, Jarun - Goncerz, Wiśniewski
sędziował: Michał Mularczyk (Skierniewice)
widzów: 1000
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.