I Liga | 2010-10-24 14:10:52 | Nadesłał: Grzegorz Góra | Źrodlo: info. własna
Piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała przegrali 0:1 w Łęcznej z tamtejszym Górnikiem i spadli na 2. miejsce w tabeli I ligi.
"Górale" jechali do Łęcznej ze świadomością, że tylko zwycięstwo może dać im powrót na fotel lidera (ŁKS wygrał we czwartek 2:0 z Odrą) i od początku spotkania ruszyli do ataków na bramkę gospodarzy. Sunące minuta po minucie ataki w pewnym momencie jednak osłabły, a dobrze ustawiony zespół Mirosława Jabłońskiego zaczął konstruować groźne kontry. Piłkarze spod Klimczoka cofnęli się pod swoje pole karne, jednak już z własnej "szesnastki" wyprowadzali szybkie akcje. Jendą z najlepszych okazji bielszczan w pierwszej połowie zmarnował Sebastian Ziajka, który w 25. minucie nie wykorzystał nieporozumienia bramkarza i obrońcy gości i uderzył niecelnie ze skraju pola karnego. W 29. minucie boisko w wyniku kontuzji musiał opuścić środkowy pomocnik "Górali" Piotr Koman, który po zderzeniu głowami z Nikitovicem musiał odbyć wycieczkę do szpitala z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu. Pod koniec pierwszej połowy oba zespoły wymieniły jeszczeciosy (strzał Podbeskidzia po poprzeczce i kacja Nildo sam na sam z Zajacem), jednak wynik nie uległ zmianie.
W drugiej połowie wszyscy spodziewali się huraganowych ataków gości, jednak kontrolę nad meczem przejęli Górnicy, którzy spokojnie wyczekiwali na "Górali" na własnej połowie. Podbeskidzie nacierało jednak coraz bardziej i wydawało się, że bramka dla piłkarzy trenra Kasperczyka jest kwestią czasu. Wreszcie nadarzyła się idealna okazja, jednak Maciej Rogalski z kilku metrów trafił w rozpaczliwie interweniującego Prusaka. Gospodarze schowani na swojej połowie wyporowadzili jednak zabójczą kontrę. Eivinas Zagurskas dośrodkował w pole karne bielszcan, gdzie rozgrywający swój drugi mecz w I Lidze Byrtek nie upilnował Adriana Paluchowskiego, a ten z zimną krwią pokonał Richarda Zajaca.
Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie, choć obie ekipy miały swoje szanse. Gorąco zrobiło się w ostatnich minutach, kiedy "Górale" najpierw oddali piłkę gospodarzom (fair play), by kilka sekund później ruszyć po nią i zaatakować bramkę rywala. Całoś skończyła się niestety bójką, któą Magdoń i Rogalski zakończyli żółtymi kartonikami.
Pozdbeskidzie przegrało i spadło na 2. miejsce, a już za tydzień czeka je naprawdę ciężka przeprawa w Nowym Sączu z tamtejszą Sandecją. Górnik dzięki wygranej przesunął się na 11. miejsce.
Górnik Łęczna 1-0 Podbeskidzie Bielsko-Biała
Adrian Paluchowski 77
Górnik: 22. Sergiusz Prusak - 20. Danijeł Bożkow, 6. Dawid Sołdecki, 18. Paweł Magdoń, 88. Mateusz Pielach - 15. Eivinas Zagurskas (90, 4. Radosław Bartoszewicz), 8. Veljko Nikitović, 7. Dejan Milošeski, 14. Mariusz Zasada - 10. Adrian Paluchowski (84, 21. Severino), 17. Nildo (73, 23. Tomáš Pešír).
Podbeskidzie: 1. Richard Zajac - 18. Sławomir Cienciała, 6. Jacek Broniewicz, 15. Damian Byrtek, 17. Michał Osiński - 20. Maciej Rogalski, 21. Piotr Koman (34, 9. Łukasz Matusiak), 11. Sebastian Ziajka (80, 8. Piotr Malinowski), 28. Dariusz Łatka (87, 13. Sylwester Patejuk) - 16. Adam Cieśliński, 23. Róbert Demjan.
żółte kartki: Bożkow, Nikitović, Paluchowski, Magdoń - Broniewicz, Rogalski.
sędziował: Wojciech Krztoń (Olsztyn).
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.