I Liga | 2010-10-10 22:27:59 | Nadesłał: Grzegorz Góra | Źrodlo: info. własne / ts.podbeskidzie.pl
Piłkarze Piasta Gliwice jako pierwsi w tym sezonie pokonali bielskie Podbeskidzie i pozostali jedyną niepokonaną drużyną w I lidze.
Hit kolejki za nami! Dziś, na murawie stadionu w Wodzisławiu, spotkały się dwie nie pokonane do tej pory jedenastki. Piast Gliwice podejmował Podbeskidzie Bielsko-Biała. Przed spotkaniem ciężko było wytypować faworyta gdyż spotkały się ze sobą najlepsza defensywa z najlepszym atakiem zaplecza Ekstraklasy.
Jako pierwsi do ataku ruszyli goście, którzy swoją przewagę udokumentowali w 17. minucie, kiedy to do bramki Piasta trafił Robert Demjan. Niestety, po bramce "Górale" stracili animusz, a w 35. minucie środkowego pomocnika Piotra Komana, któremu odnowiła się kontuzja barku. 2 minuty później lider I ligi stracił w końcu też bramkę. Do piłki wrzuconej w pole karne dopadł Jakub Biskup i skierował ją do siatki Podbeskidzia.
W drugiej części więcej ochoty do gry wciąż mieli gospodarze i to oni, w 69. minucie za sprawą Bartosza Iwana, wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca spotkania.
Radość w Gliwicach, rozczarowanie w Podbeskidziu, jednak "Górale" wciąż przewodzą w tabeli i już za tydzień będą mieli szansę na kolejne zwycięstwo - tym razem z Wartą Poznań.
Trenerski dwu-głos po meczu:
Robert Kasperczyk (Podbeskidzie Bielsko-Biała): Myślę, że spotkanie mogło się podobać nawet najbardziej wybrednym kibicom. To był mecz godny derbów Śląska. Przegraliśmy po raz pierwszy w tym sezonie, ale walka cały czas trwa. Nadal jesteśmy liderem. W tej lidze wiele się jeszcze wydarzy. Chyba za bardzo uwierzyliśmy, że pokonamy Piasta. Nawet po stracie bramki graliśmy tak, jakbyśmy byli przekonani, że podobnie jak w meczach poprzednich i w tym zdobędziemy kolejnego gola. Piast to jednak drużyna innego pokroju. Każda akcja rywala była groźna i mogła się zakończyć utratą kolejnej bramki. Nie mam pretensji do moich zawodników. Przeanalizujemy to, co się stało. Musimy szybko podnieść głowy i zareagować. Gramy dalej.
Marcin Brosz (Piast Gliwice): Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że strata punktów w tym spotkaniu skomplikuje naszą sytuację. Cieszę się, że udało nam się wygrać. Początek meczu był nieciekawy w naszym wykonaniu, druga połowa dużo lepsza. Wygraliśmy, odrobiliśmy trochę punktów do lidera, ale wiemy, że nadal tracimy do niego pięć oczek.
Piast Gliwice 2-1 Podbeskidzie Bielsko-Biała
Jakub Biskup 37, Bartosz Iwan 69 - Róbert Demjan 17
Piast: 1. Jakub Szmatuła - 25. Jan Buryán, 14. Adrian Klepczyński, 15. Łukasz Krzycki, 21. Sławomir Szary - 7. Jakub Smektała (62, 17. Tomasz Podgórski), 5. Paweł Gamla (38, 18. Bartosz Iwan), 11. Mariusz Muszalik, 9. Marcin Pietroń (75, 16. Bartłomiej Sielewski), 20. Jakub Biskup - 30. Maycon.
Podbeskidzie: 1. Richard Zajac - 18. Sławomir Cienciała, 6. Jacek Broniewicz, 7. Juraj Dančík, 22. Michał Osiński - 20. Maciej Rogalski, 28. Dariusz Łatka (78, 13. Sylwester Patejuk), 21. Piotr Koman (35, 9. Łukasz Matusiak), 8. Piotr Malinowski (66, 11. Sebastian Ziajka) - 16. Adam Cieśliński, 23. Róbert Demjan.
żółte kartki: Muszalik, Pietroń, Szary - Cienciała, Cieśliński.
sędziował: Mariusz Złotek (Stalowa Wola).
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.