I Liga | 2010-05-22 18:54:41 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: widzewiak.pl
Oto co do powiedzenia mieli trenerzy i piłkarze po spotkaniu Widzew - MKS Kluczbork.
Paweł Janas (trener Widzewa): "Gratuluję chłopakom, bo ze stanu 0:2 wyciągnąć na 3:2 i wygrać mecz, to już coś. Sama gra jednak zupełnie mnie nie zadowalała. Arriero zagrał, bo mieliśmy duże ubytki w kadrze wśród środkowych pomocników. Mógłby być trochę silniejszy fizycznie, bo w kilku przypadkach myślałem, że "nie przeżyje" niektórych starć."
Grzegorz Kowalski (trener Kluczborka): "Piłkarski fart nie był tym razem z nami. Mało zabrakło, żebyśmy wyjechali nawet z kompletem punktów, a wyjedziemy z zerowym dorobkiem. Gramy jeszcze trzy mecze i mam nadzieję, że chłopcy podniosą się po tym spotkaniu. Gratuluję Widzewowi awansu do Ekstraklasy".
Ugo Ukah (piłkarz Widzewa): "Takie mecze również się zdarzają. W pierwszej połowie graliśmy kiepsko. Ale powiedziałem kolegom w przerwie, że spokojnie możemy to zremisować, a może nawet i wygrać. I tak się stało."
Waldemar Sobota (piłkarz Kluczborka): "Trudno powiedzieć co się dzieje z nami w tej rundzie. Gramy naprawdę dobre mecze, ale nie zdobywamy odpowiednio dużo punktów. Tak jak tym razem, prowadziliśmy 2:0 i niepotrzebnie oddaliśmy inicjatywę. Moim zdaniem w końcówce meczu, przy stanie 2:2, Jarosław Bieniuk trzymał mnie za koszulkę, kiedy wychodziłem na czystą pozycję, ale sędzia tego nie zauważył."
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.