I Liga | 2010-05-01 23:03:02 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: widzew.pl
Oto co do powiedzenia po spotkaniu mieli do powiedzenia szkoleniowcy i piłkarze obu drużyn.
Paweł Janas (trener Widzewa): Nie ma co ukrywać, że dziś nasza gra nie wyglądała tak, jak powinna. Już po kilku minutach musieliśmy nieco zmienić taktykę, a wszystko spowodowane było kontuzją Mindaugasa Panki. Litwin musiał zejść z boiska. Chwilę później straciliśmy gola, który był wynikiem rozluźnienia. Szkoda także straconej bramki z drugiej połowy. Analizowaliśmy grę Podbeskidzia i zespół wiedział, że Dariusz Kołodziej potrafi bardzo dobrze wykonywać rzuty wolne. Zdobyliśmy jeden punkt, a po spotkaniu pozytywnym punktem jest na przykład to, że Marcin Robak został liderem klasyfikacji strzelców.
Robert Kasperczyk (trener Podbeskidzia): Scenariusz sobotniego meczu był niemal identyczny, jak naszego ostatniego spotkania z ŁKS-em. Najpierw prowadziliśmy, potem straciliśmy dwie bramki, a w drugiej połowie wyrównaliśmy dzięki golowi Dariusza Kołodzieja. Cieszę się, że mój zespół stanowił monolit. Staraliśmy się na Widzewie wygrać, ale w kilku sytuacjach zabrakło ostatniego podania. Zdobyty punkt jest bardzo cenny. Przyda nam się w walce o utrzymanie.
Marcin Robak (Widzew): Bardzo szkoda, że nie udało nam się wygrać meczu, który otwierał uroczystości związane z jubileuszem 100-lecia Widzewa. Mamy pewien niedosyt. Zważywszy na to, że mogliśmy pokonać zespół z Bielska-Białej. Sytuacje ku temu były. Trzeba jednak przyznać, że Podbeskidzie jest dobrze poukładanym zespołem. Remis uważam za sprawiedliwy wynik.
Piotr Bagnicki (Podbeskidzie): Zagraliśmy z Widzewem jak równy z równym. Jesteśmy z tego powodu bardzo zadowoleni. Na boisku oglądaliśmy dużo walki. Zarówno z naszej strony, jak i Widzewa.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.