I Liga | 2009-11-14 22:29:50 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: widzewiak.pl
Opinie trenerów Pawła Janasa, Janusza Białka oraz ich zawodników po meczu Widzew Łódź - Stal Stalowa Wola
Paweł Janas (trener Widzewa): "Był to ostatni mecz ligowy w tym roku i ciężko było zespół zmotywować, ale chłopcy byli zmobilizowani za co im dziękuję. Również dziękuję wspaniałym kibicom, którzy dopingowali nas do samego końca. Choć o tej samej porze był inny mecz, to nas nie opuścili.
Janusz Białek (trener Stali): "Co można powiedzieć po takim meczu? Chcieliśmy tutaj sprawić sobie i wszystkim obserwatorom niespodziankę. Ale Widzew był zdecydowanie lepszym od nas zespołem. Trochę za łatwo zdobył pierwszą bramkę, która odebrała nam chęci i podcięła skrzydła całemu zespołowi. Może gdyby w pierwszych minutach padła bramka dla nas, to być może zagralibyśmy zdecydowanie lepiej.
Marcin Robak (piłkarz Widzewa): "Na pewno takiego meczu się spodziewaliśmy. Byliśmy faworytem i było to widać przez całe 90 minut. W pierwszej połowie stwarzaliśmy sobie okazje bramkowe i dwie wykorzystaliśmy. Natomiast po przerwie, gdy już strzeliliśmy trzeciego gola, byliśmy już trochę zbyt rozluźnieni, dlatego wynik nie był wyższy. Wyszedł mi dobry mecz, zdobyłem gola, po którym objęliśmy prowadzenie, przy drugiej bramce asystowałem, a po faulu na mnie padła trzecia bramka. Cieszymy się, bo jesteśmy liderem i mamy sześć punktów przewagi.
Tadeusz Kawiec (piłkarz Stali): "Zamierzaliśmy wybić Widzew z rytmu i starać się mu przeszkadzać. Na pewno zagralibyśmy w innym stylu, gdyby udało się strzelić gola w pierwszych minutach. Ale Widzew dość szybko złapał swój rytm, strzelił pierwszą bramkę, prowadził swoją grę. Nie ma co ukrywać, byliśmy tylko tłem dla gospodarzy.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.