I Liga | 2009-11-06 23:02:34 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: Widzew.pl
Pomeczowe wypowiedzi szkoleniowców i zawodników obu drużyn: Pawła Janasa, Tadeusza Łapy, Adriana Budki i Rafała Niżnika.
Paweł Janas (trener Widzewa):
- Remis na własnym stadionie jest stratą punktów. Graliśmy w małym osłabieniu, bowiem wypadł nam Ostrowski oraz Sernas. Ale nie ma się co tłumaczyć, ponieważ i tak mieliśmy dobre sytuacje do zdobycia gola. Bardzo szkoda, że Dudu nie strzelił tego, co miał w pierwszej połowie. Później zrobił się mały bałagan. Chcieliśmy za wszelką ceną zdobyć trzy punkty, co przełożyło się nieco na naszą grę. Górnik również przeprowadził kilka groźnych kontr. Wierzę, że niebawem do składu powrócą wszyscy zawodnicy i będziemy jeszcze mocniejsi. Brak w składzie Sebastiana Madery wiąże się z niegroźnym urazem, z jakim zawodnik borykał się ostatnio. W związku z tym, że do zdrowia wrócili wszyscy defensywni gracze, to postanowiłem dać mu odpocząć. Natomiast jeżeli chodzi o Marcina Robaka, to został zmieniony, ponieważ zawodnik zatruł się dziś i nie był w pełni siły. Wyszedł od początku meczu na własne życzenie i dał z siebie tyle, na ile sił mu wystarczyło.
- Nasza taktyka była prosta. Dążyliśmy do tego, aby Widzew stwarzał jak najmniej sytuacji podbramkowych. Ustawialiśmy się na naszej połowie i czekaliśmy na kontry. Patrząc na nasz skład, to jesteśmy bardzo zadowoleni z uzyskanego wyniku. Zważywszy na to, że Widzew mógł zdobyć gola i wygrać. Ale również my pod koniec meczu mogliśmy trafić do siatki. Zabrakło precyzji. Dziękuję zespołowi z dzisiejszy mecz. Piłkarze włożyli w to spotkanie wiele sił i jak widać opłaciło się.
- Ten remis na nie zadowala. Można powiedzieć, że jesteśmy na siebie źli. Te sytuacje, które mieliśmy powinny wpaść do bramki. Wówczas byłoby inaczej. Były słupki oraz poprzeczki, ale nic chciało ugrzęznąć w siatce Górnika. Gdybyśmy na początku meczu zdobyli gola, to spotkanie ułożyłoby się inaczej. Trudno. Należy się cieszyć z tego jednego punktu, który także może okazać się cenny. Jeżeli chodzi o brak naszych kilku zawodników, to cóż, w ich miejsce zagrali inni i starali się pokazać z jak najlepszej strony. Ocena nie należy do mnie. Każdy chciał zagrać jak najlepiej, aby Widzew zainkasował trzy punkty.
- Naszym głównym założeniem było to, aby dokładnie i skrupulatnie się bronić. Przy tym chcieliśmy wyprowadzać groźne kontry. W drugiej połowie mieliśmy sytuacje, by zdobyć jakiegoś gola. Widzew również miał okazje bramkowe. Szkoda, że nie strzeliłem bramki na tym stadionie. Miałbym wówczas dużą satysfakcję.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.