I Liga | 2009-10-19 21:14:57 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: inf. własna
Pogoń Szczecin przegrała drugi mecz ligowy na swoim stadionie. Jak do tej pory przy Twardowskiego wygrywały tylko łódzkie drużyny, najpierw ŁKS a dziś Widzew. Piłkarze Pawła Janasa dzięki zwycięstwu awansowali na pierwsze miejsce w tabeli.
Poniedziałkowy mecz lepiej rozpoczeli goście, już w trzynastej minucie szansę na bramkę miał Darvydas Sernas, ale nie potrafił z pięciu metrów pokonać Radosława Janukiewicza. Jednak co się odwlecze to nie uciecze. Po upływie sześciu minut Litwin tym razem okazał się lepszy niż bramkarz Portowców. Dynamiczną akcję przeprowadził prawym skrzydłem drugi z reprezentantów Litwy w składzie Widzewa, Mindaugas Panka, dośrodkował w pole karne tuż przed bramkę, a tam strzałem wślizgiem Janukiewicza pokonał Sernas.
Pogoń próbowała odrobić straty, ale nie potrafiła zagrozić bramce Macieja Mielcarza. Za to łodzianie w 36 minucie mogli podwyższyć swoje prowadzenie. Po rzucie rożnym bliski trafienia był Jarosław Bieniuk, ale jego strzał głową po koźle minął poprzeczkę.
W 41 minucie znakomitą sytuację mieli wreszcie podopieczni Piotra Mandrysza. Na piłkę zagraną przez Krzysztofa Hrymowicza nabiegł idealnie Maciej Mysiak, ale instynktownie niezwykle mocny strzał wybronił Mielcarz. Po upływie trzech minut gospodarze mogli się cieszyć z wyrównania. Josef Petrik wywalczył piłkę z lewej strony pola karnego wrzucił przed bramkę, a tam mocnym strzałem do bramki skierował ją Olgierd Moskalewicz. Nie upłynęło 60 sekund a znów na prowadzeniu był Widzew! Krzyszof Ostrowski prostopadłym podaniem wypuścił Marcina Robaka, a ten nie dał żadnych szans Janukiewiczowi.
Druga odłona rozpoczęła się wręcz fantastycznie dla łodzian. W 51 minucie faulowany w polu karnym Pogoni był Piotr Grzelczak. Do jedenastki podszedł Robak, strzelił po ziemi, ale jego intencje wyczuł Janukiewicz.
Kolejna okazja bramkowa miała miejsce dopiero w 80 minucie. Strzelał głową Panka, ale piłka odbiła się od słupka. Czerwono-biało-czerwoni nie potrafili postawić kropki nad i. Trzecia bramka przypieczętowała by ich zwycięstwo. To mogło sie na nich zemścić już w doliczonym czasie gry, ale po raz kolejny pełnię swoich umiejętnośći pokazał Mielcarz broniąc strzał Mysiaka.
Widzew dzięki temu zwycięstwu wrócił na pierwsze miejsce w tabeli, a do rozegrania ma jeszcze jeden mecz- w czwartek z Flotą w Świnoujściu. Czy widzewiacy z prawie tygodniowego pobytu na Pomorzu Zachodnim przywiozą sześć punktów?
Pogoń Szczecin - Widzew Łódź 1:2 (1:2)
0:1 Darvydas Šernas 19
1:1 Olgierd Moskalewicz 45
1:2 Marcin Robak 45
żółte kartki: Nowak, Hrymowicz - Bieniuk, Mielcarz
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
widzów:10 000 (300 gości)
Pogoń: Radosław Janukiewicz - Łukasz Wróbel (46, Krzysztof Przytuła), Marcin Nowak, Krzysztof Hrymowicz, Josef Petřík - Maksymilian Rogalski (75, Tomasz Parzy), Przemysław Pietruszka, Maciej Mysiak, Piotr Petasz - Olgierd Moskalewicz, Piotr Dziuba (79, Piotr Prędota).
Widzew: Maciej Mielcarz - Łukasz Broź, Sebastian Madera, Jarosław Bieniuk, Dudu Paraíba - Krzysztof Ostrowski (81, Adrian Budka), Łukasz Juszkiewicz, Mindaugas Panka, Darvydas Šernas (90, Przemysław Oziębała), Piotr Grzelczak - Marcin Robak (90, Ugochukwu Ukah).
W 53. minucie Marcin Robak nie wykorzystał rzutu karnego (Radosław Janukiewicz obronił).
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.