I Liga | 2009-10-18 11:40:43 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: futbol.pl
"Ostatni mecz?" - w koszulkach z takim napisem wyszli piłkarze ŁKS Łódź na rozgrzewkę przed spotkaniem Unibet 1. ligi z Górnikiem Łęczna. Być może zwycięstwo w tym meczu było pożegnaniem tej drużyny z ligowymi rozgrywkami?
Piłkarze ŁKS zgodnie podkreślają, że założenie na rozgrzewkę koszulek z napisem "Ostatni mecz?" było z ich strony aktem desperacji i zarazem bezsilności wobec tego, co dzieje się w klubie. Dodają, że pytanie z koszulek to zarazem apel do dwóch udziałowców, by wyrazili zgodę na upublicznienie wyników audytu przeprowadzonego w piłkarskiej spółce na zlecenie władz Łodzi.
Władze miasta wyraziły gotowość przejęcia akcji spółki i przekazania ich inwestorowi, który będzie w stanie utrzymać klub. Niestety, tylko jeden z trzech udziałowców wyraził zgodę na upublicznienie wyników audytu przeprowadzonego przez miasto. Nie zgodziła się na to pani Goszczyńska (posiadaczka 49,5 procent akcji) i pan Wróblewski (prezes Stowarzyszenia ŁKS mającego 1 procent akcji) - poinformował kapitan zespołu Marcin Adamski, który kilkanaście dni temu na jednej z konferencji prasowych domagał się od Daniela Goszczyńskiego, pełnomocnika swojej żony Ilony, przekazania władzom miasta akcji spółki za symboliczną złotówkę.
Tego samego domagają się również pozostali piłkarze ŁKS. Ich zdaniem, tylko natychmiastowe przekazanie miastu akcji spółki za symboliczną złotówkę może uratować klub. - Gramy i chcemy grać dalej, choć trzeba w tym miejscu zadać pytanie, jak długo można grać za darmo? Nasza wytrzymałość też ma swoje granice - powiedział bramkarz ŁKS, Bogusław Wyparło.
więcej na www.futbol.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.