I Liga | 2009-10-10 19:03:11 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: widzewiak.pl
Oto co do powiedzenia mieli trenerzy i zawodnicy po meczu o mistrzostwo pierwszej ligi miedzy MKS-em Kluczbork a Widzewem Łódź.
Paweł Janas (trener Widzewa): "Zagraliśmy nieskutecznie i bardzo nonszalancko. Taki mecz jak ten, powinniśmy wygrać. Niektórzy piłkarze mojej drużyny będą musieli pożegnać się z klubem, jeśli nadal będą podchodzić do spotkań z takim zaangażowaniem jak w tym meczu. Niestety, nie mogę powiedzieć, którego z zawodników Kluczborka chciałbym mieć w swoim zespole, bo byłem zbyt zdenerwowany grą mojego zespołu, żeby zwracać uwagę na to, jak grają poszczególni piłkarze rywala."
Grzegorz Kowalski (trener MKS Kluczbork):"Bardzo cieszymy się z tego historycznego zwycięstwa nad tak uznaną firmą, jaką jest Widzew Łódź. Cały tydzień przed meczem doskonaliliśmy grę w defensywie, bo spodziewaliśmy się naporu łodzian. Po tym spotkaniu nasze morale znacznie wzrosło."
Marcin Robak (piłkarz Widzewa): "Trener uczulał nas przed tym spotkaniem, że zespół z Kluczborka będzie się bronił i tylko czychał na wyprowadzenie szybkiej kontry. Jego słowa sprawdziły się idealnie. Znowu zawiedliśmy pod bramką, a na dodatek gospodarze mieli wiele szczęścia w swoim polu karnym."
Waldemar Sobota (piłkarz Kluczborka): "Wcale nie uważam, żebym zagrał najlepszy mecz w lidze. Po prostu miałem kilka dobrych zagrań i dwie asysty, otwierające kolegom drogę do bramki. Zapewniam, że nie raz grałem już lepiej. Nie wiem, jakbym zareagował na propozycję gry w Widzewie. Miałem już oferty z Polonii Bytom i Odry Wodzisław, ale klub mnie nie puścił, bo mam kontrakt do końca czerwca przyszłego roku. W ogóle dobrze czuję się w tym mieście, tu mogę rozwijać swoje piłkarskie umiejętności."
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.