I Liga | 2009-10-06 17:35:58 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: inf. prasowa
Dziś do pracy powrócił trener Warty Poznań Bogusław Baniak. Przypomnijmy, że przez ostatnie kilkanaście dni przebywał on na zwolnieniu lekarskim po zawale serca, którego doznał 19 września, w przeddzień wyjazdu na mecz ligowy w Świnoujściu.
Wyniki najnowszych badań przeprowadzonych w Szpitalu Rehabilitacyjno-Kardiologicznym w Kowanówku k. Obornik okazały się na tyle dobre, że szkoleniowiec zaraz po przyjeździe do klubu poprowadził zajęcia z drużyną. Pojedzie on również na najbliższy mecz ligowy do Pruszkowa choć - jak sam mówi - spotkanie ze Zniczem będzie chciał obejrzeć z wysokości trybun. - Myślę, że mój powrót do prowadzenia Warty powinien odbywać się stopniowo. Sławek Najtkowski bardzo dobrze prowadził zespół w ostatnich meczach i on wie najlepiej, kto jest w jakiej dyspozycji. Jestem wdzięczny Sławkowi oraz dyrektorowi Zbigniewowi Śmiglakowi za to, że kiedy mnie nie było zastąpili mnie i jeszcze zrobili fajny wynik. Szkoda, że nie udało się dowieźć remisu z Pogonią, bo byłoby calkiem rewelacyjnie - powiedział Bogusław Baniak.
- Bardzo dziękuję zawodnikom, którzy przyjęli mnie dziś bardzo ciepło, a wcześniej, w równych wypowiedziach, dedykowali mi remisy czy zwycięstwa. To bardzo podnosiło na duchu nie tylko mnie, ale i tych ludzi, z którymi przebywałem w szpitalu w Kowanówku, a którzy bardzo interesują się wynikami Warty. Ostatnie wydarzenia były dla mnie wielkim doświadczeniem życiowym. Okazało się, że jest kilku ludzi, którzy w trudnych momentach byli ze mną. Fizycznie, ale i duchowo. A przy dolegliwościach, jakie mnie dotknęły, dobry stan psychiczny jest bardzo ważnym elementem rehabilitacji - dodał szkoleniowiec Zielonych.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.