I Liga | 2009-10-06 00:02:37 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: widzew.pl
Wypowiedzi szkoleniowców oraz zawodników obu drużyn po poniedziałkowym spotkaniu Widzewa z Sandecją Nowy Sącz.
Paweł Janas (trener Widzewa): Był to nasz najsłabszy mecz w Łodzi, od kiedy prowadzę zespół. Szkoda, że na początku spotkania nie zdobyliśmy gola, choć były ku temu sytuacje. Potem wkradła się w nasze szyki nerwowość. Przez ostatni tydzień trenowaliśmy bardzo ciężko, stąd też mogły pojawić się pewne braki kondycyjne w końcówce meczu. We wrześniu mieliśmy spory maraton, więc teraz staraliśmy się podreperować pewne elementy.
Dariusz Wójtowicz (trener Sandecji): Powiem bardzo krótko. Spotkanie wygrał zespół, który miał zwyciężyć.
Piotr Kuklis (Widzew): Wygraliśmy, a to jest najważniejsze. Jednak szkoda kilku niewykorzystanych okazji podbramkowych. Znów mogliśmy strzelić więcej, niż jednego gola. Myślę, że w tych sytuacjach zabrakło nam trochę koncentracji, ale postaramy się poprawić to w kolejnych meczach. Życzyłbym sobie, aby wszystkie nasze spotkania kończyły się choćby jednobramkową wygraną.
Maciej Bębenek (Sandecja): Byłem zawodnikiem Widzewa, ale bardzo krótko. Nie mogę więc powiedzieć, że był to mój wielki powrót na łódzki stadion. Jednak nic się tutaj nie zmieniło. Widzew to wielki klub z wielkimi kibicami. Jeżeli chodzi o mecz, to szkoda, że dziś przegraliśmy. Gdyby gospodarze zdobyli gola z akcji, to nie miałbym żądnych pretensji. Bramka z rzutu karnego boli. Zresztą uważam, że nam również należała się „jedenastka”. Zagraliśmy całkiem dobre spotkanie.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.