Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » I Liga

I Liga | 2009-09-19 21:00:00 | Nadesłał: Kamil Bernat | Źrodlo: inf.własna

Tylko, albo aż remis

Pogoń Szczecin zremisowała na własnym boisku z Górnikiem Łęczna 2-2(1-1). Dla gospodarzy dwa trafienia zaliczył Petasz, a dla przyjezdnych Nazaruk oraz Kaźmierczak.

Pierwszy strzał w spotkaniu oddali łęcznianie w 4 minucie, jednak minutę później Portowcy poważnie zagrozili bramce Wierzchowskiego. Petasz przejął piłkę, wbiegł w pole karne, odegrał na głowę Lebedyńskiego, jednak futbolówka po strzale głową minęła minimalnie spojenie słupka z poprzeczką bramki. W 8 minucie dośrodkowanie na długi słupek Rogalskiego przejął ponownie Lebedyński, lecz strzał obronił bramkarz z Łęcznej. W 12 minucie piłkę na długi słupek dośrodkowywał obrońca Woźniak, ta trafiła do Moskalewicza, a on uderzył z woleja, jednak Wierzchowski znów górą. W 14 minucie nastąpiła kontra Pogoni. Prawą flanką popędził Rogalski, podał do Moskalewicza, ten mocno zacentrował na piąty metr na głowę...obrońcy Górnika. Sześćdziesiąt sekund później powinno być 1-0.
Piłkę zdobył Lebedyński po błędzie obrońcy gości, jednak w sytuacji sam na sam uderzył obok bramki.
Tylko jęk zawodu na Twardowskiego. Gdy większość kibiców była pewna, że bramka ich pupili to kwestia czasu, Górnicy zrobili im psikusa. W 25 minucie dośrodkowywaną piłkę za krótko wybijali obrońcy, a Nazaruk uderzając z 16 metrów daje prowadzenie swemu zespołowi. Pierwszy znak do odrabiania strat dał Piotr Petasz. W solowym rajdzie minął jednego zawodnika, uderzył z 18 metrów, ale bramkarz broni na raty. W 36 minucie nikt nie wykorzystał zamieszania w polu karnym podopiecznych Tadeusza Łapy.
Minutę przed zakończeniem regulaminowego czasu gry rzut wolny z 30 metrów wykonywał Rogalski.
Piłka po jego strzale minimalnie minęła słupek. Arbiter spotkania doliczył 3 minuty do końca pierwszej połowy i tę ostatnią minutę wykorzystali Portowcy. Z 25 metrów rzut wolny wykonywał tym razem Petasz i wykonał perfekcyjnie. Piłka poleciało w "okienko" bramki a Jakub Wierzchowski tylko podziwiał strzał. Nie było do przerwy 0-1 jak w serialu z lat 60-dziesiątych, a 1-1.

W przerwie meczu "Srebrną odznakę Gryfa Zachopodniopomorskiego" otrzymali zasłużeni piłkarze i działacze Dumy Pomorza. Olgierd Moskalewicz, Ryszard Mizak, Zbigniew Długosz, Robert Dymkowski oraz Dariusz Adamczuk. Odnzaki wręczył Wojciech Drożdż (wicemarszałek województwa).

Początek drugiej części gry to trzy minuty i trzy bramkowe akcji Pogoni. A więc po kolei.
46 min.- mocy strzał Rogalskiego mija słupek bramki gości, jednak gdyby nogę dostawił Olo, byłoby 1-1. 47 min.- Moskalewicz otrzymuje podanie od "Mikiego" Lebedyńskiego, urywa się obrońcom, strzela, jednak nad poprzeczką. 48 min- dziewiętnastoletni Lebedyński przebojem znalazł się w polu karnym, ale jego za długie zastanawianie się komu odegrać powoduje stratę. Podobnie jak w pierwszej połowie, Pogoń atakowała, miała przewagę a na prowadzenie wychodzi Górnik. Trzydziestometrowy rzut wolny wykonywał Kaźmierczak i pięknym strzałem(z podobnej odległości jak Petasz, ale nie w "okienko"). pokonuje Pyskatego. Na własnym stadionie Pogoń jeszcze nie goniła wyniku, zawsze rywale musieli gonić wynik w Szczecinie. Udało to się połowicznie Podbeskidziu, kiedy to goście wywieźli jeden punkt. W 73 minucie z rzutu rożnego bramkę jak Deyna w 77 roku w meczu z Portugalią mógł zdobyć Petasz. Na jego przeszkodzie stanął znów były bramkarz Herty Berlin i Reprezentacji, który przeniósł piłkę nad poprzeczką. Trzy minuty później z 15 metrów strzelał wprowadzony Pietruszka, lecz za słabo dla bramkarza przyjezdnych. W 78 minucie Pogoń dogoniła Górnika, a autorem bramki był ponownie aktywny w tym spotkaniu "bombardier" Petasz. Piotr zatrzymał się na 20 metrze lewej części boiska i gdy wszyscy myśleli, że wypatruje partnerów gdzie zacentrować, huknął w kierunku bramki i bramkarz ponownie odprowadził wzrokiem futbolówkę do bramki. było 2-2, a do końca 12 minut. W 84 próbował, a któż by inny jak nie Petasz strzałem z 25 metrów, tylko na bramce był rozgrywające dobre zawody Wierzchowski.
Na Skuteczną pogoń, która dałaby trzy punkty i fotel lidera przynajmniej do niedzieli, podopiecznym Piotra Mandrysza zabrakło już czasu.

Na stadionie im. Floriana Krygiera zobaczyliśmy cztery bramki, piękne bramki Petasza oraz Kaźmierczaka i dobry mecz prowadzony w niezłym tempie. Dla szczecinian podbudowanymi zwycięstwem w Zabrzu strata dwóch punktów boli tym bardziej, że byli stroną dominującą. Oddali łącznie aż 26 strzałów, a Górnik 4( 50% skuteczności, brawo). Liczy się to wpadło do bramki i końcowy rezultat.
Niewykorzystane sytuacje się mszczą, bo gdyby przede wszystkim Lebedyński i Moskalewicz wykorzystali część sytuacji jakie stworzyli, to Pogoń byłaby zwycięska. Stało się inaczej i teraz szczecinian czeka środowe spotkania w ramach REMES Pucharu Polski z Polonią Warszawa. Następny pojedynek ligowy Duma Pomorza rozegra w Stalowej Woli z tamtejszą Stalą, a Górnik Łęczna podejmie u siebie Znicz Pruszków.

Gole:
0:1 Sławomir Nazaruk 26'
1:1 Piotr Petasz 45 + 1'
1:2 Krzysztof Kazimierczak 67'
2:2 Piotr Petasz 78'

Żółte kartki: Grzegorz Szymanek, Sławomir Nazaruk (Górnik)

Widzów: ok. 10000

Pogoń: Krzysztof Pyskaty - Marcin Woźniak, Krzysztof Hrymowicz (46' Marcin Nowak), Maciej Mysiak, Łukasz Wróbel - Piotr Petasz, Tomasz Parzy (66' Przemysław Pietruszka), Piotr Koman, Maksymilian Rogalski - Olgierd Moskalewicz, Mikołaj Lebedyński (79' Maciej Ropiejko)

Górnik Ł.: Jakub Wierzchowski - Paweł Tomaczyk, Wallace Benevente, Piotr Karwan, Krzysztof Kazimierczak - Radosław Bartoszewicz, Rafał Niżnik, Grzegorz Szymanek (83' Piotr Bazler), Sławomir Nazaruk - Janusz Surdykowski (90' Damir Kojasevic), Prejuce Nakoulme

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane