I Liga | 2009-09-15 13:47:10 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: inf. własna
Przed nami jeden z ciekawszych pojedynków w rundzie jesiennej na stadionie Widzewa (początek o godz. 19:10). Przy al. Piłsudskiego gościć będzie GKS Katowice. Tak więc spotkają się drużyny które w przeszłości całkiem udanie reprezentowały polski futbol na arenie międzynarodowej. Tym bardziej szkoda że ten mecz rozegrany zostanie tylko na zapleczu ekstraklasy.
Jeżeli chodzi o Widzew, to ludzie zarządzający tym klubem mają w planach powrót nie tylko do najwyższej klasy rozgrywkowej, ale i w przyszłości na europejskie stadiony. Katowiczanie natomiast raczej na dłużej zatrzymają się na drugim froncie. Powodem tego są oczywiście pieniądze, a raczej ich brak co przeszkadza w zbudowaniu drużyny walczącej o ekstraklasę. Mimo to Gieksa w tym sezonie gra bardzo poprawnie i na pewno napsuje wiele krwi faworytom do awansu. Trener Adam Nawałka stworzył dobrze rozumiejący się kolektyw w oparciu o młodych zawodników, których wspierają bardziej doświadczeni piłkarze jak chociażby Jacek Gorczyca i Gražvydas Mikulėnas czy byli widzewiacy- Bartosz Iwan i Piotr Plewnia (dziś w Łodzi niestety nie zagra). Należy spodziewać się że Katowiczanie wysoko postawią poprzeczkę gospodarzom.
Widzew natomiast po lekkiej zadyszce wreszcie zagrał tak jak tego oczekują jego kibice. W piątek bez problemów ograł płocką Wisłę (3:0). Na pewno wiele dała zmiana ustawienia zespołu przez Pawła Janasa. Wreszcie Widzew zagrał dwójką napastników. Para Robak- Grzelczak rozumiała się bardzo dobrze, a dzięki skupieniu uwagi obrońców na tym pierwszym więcej miejsca miał młody wychowanek łodzian, co zaowocowało pierwszym jego ligowym golem w tym sezonie. Wydaje się że logiczną konsekwencją udanego meczu z Wisłą będzie pozostanie przy zwycięskim ustawieniu a może i składzie. W meczowej kadrze Widzewa większe zmiany w porównaniu z meczem piątkowym nie zaszły, jedynie kontuzjowanego Wojciecha Szymanka zastąpił Sebastian Madera.
W poprzednim spotkaniu obu drużyn górą był GKS, który na stadionie w Jaworznie ograł Widzew 3:2 po golach Grzegorza Goncerza, Tomaza Hołoty (w Łodzi nie zagra) i Krzysztofa Kaliciaka. Bramki dla Widzewa zdobyli Mateusz Kamiński (gol samobójczy) i Marcin Robak z karnego. Jednak globalny bilans konfrontacji na linii Katowice- Łódź korzystniejszy jest dla Widzewa, który wygrał 20 razy przy, przy 13 zwycięstwach katowiczan. Remis padł 15 razy. Sędzią dzisiejszego meczu będzie Wojciech Krztoń z Olsztyna.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.