I Liga | 2009-08-27 16:55:00 | Nadesłał: Agnieszka Gambusz | Źrodlo: PAP
Piłkarze Widzewa Łódź grają nadal w pierwszej lidze, nic się nie zmieniło. Po otrzymaniu uzasadnienia wyroku Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy PKOl sprawą zajmie się Wydział Dyscypliny - poinformował reprezentujący PZPN przed Trybunałem Krzysztof Malinowski. W czwartek na temat Widzewa dyskutowali członkowie zarządu związku.
- Sprawa Widzewa wraca ponownie do organów dyscyplinarnych, czekamy na pisemne uzasadnienie orzeczenia wyroku Trybunału Arbitrażowego. Łodzianie nadal grają w pierwszej lidze - powiedział Malinowski, który - podobnie, jak prezes Widzewa i jednocześnie członek zarządu PZPN Marcin Animucki - w czwartek udzielił temu gremium informacji dotyczącej ostatnich wydarzeń wokół łódzkiego klubu.
Trybunał Arbitrażowy ma trzy tygodnie na sporządzenie uzasadnienia, a później sprawą zajmie się ponownie Wydział Dyscypliny PZPN. Malinowski uważa, że dołączenie Widzewa Łódź do składu Ekstraklasy w tym sezonie będzie raczej niemożliwe.
- Powiększenie składu Ekstraklasy wymagałoby zmiany zbyt wielu umów, zbyt wielu jest uczestników tego procesu. Konieczne byłyby zmiany w regulaminie rozgrywek, zmiany umów o zarządzaniu ligą zawodową czy sprzedaży praw do transmisji telewizyjnych. Stroną ostatniej z wymienionych są wszystkie kluby i weto chociażby jednego z nich spowoduje, że nie będzie możliwości zmiany liczby drużyn - stwierdził szef Związkowego Trybunału Piłkarskiego.
Jego zdaniem, może dojść do sytuacji, w której Widzewowi pozostanie złożenie wniosku o odszkodowanie.
- Jeżeli uwzględnione zostaną racje Widzewa, a nie będzie możliwe wykonanie orzeczenia w sposób naturalny, wówczas pozostaje kwestia ewentualnej rekompensaty finansowej. Oczywiście przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy i przyczynienia się do tej sytuacji samego klubu - ocenił.
Zarząd PZPN podczas czwartkowego posiedzenia w Warszawie nie był jednomyślny w kwestii łódzkiego klubu. - Były głosy poparcia dla Widzewa, ale obrady nie są jawne i nie mam upoważnienia do przekazywania takich informacji" - zakończył Malinowski.
Zamieszanie związane z łódzkim klubem trwa od kilkunastu miesięcy. W styczniu 2008 roku Wydział Dyscypliny PZPN zdegradował Widzew za czyny korupcyjne jego byłego działacza Wojciecha Sz. (chodzi o sezon 2004/05). Trybunał Piłkarski PZPN podtrzymał tę decyzję, ale Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy PKOl uznał apelację łódzkiego klubu. Stwierdził, że czyny korupcyjne Widzewa uległy przedawnieniu. Z tą decyzją nie zgodził się PZPN, który złożył skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. 10 czerwca tego roku SN uchylił wyrok Trybunału i nakazał mu ponownie zająć się sprawą łódzkiego klubu.
We wtorek Trybunał uchylił decyzję PZPN w sprawie degradacji Widzewa Łódź i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przez związkowy Wydział Dyscypliny. Łódzki klub, który rozpoczął sezon w 1. lidze, domaga się natychmiastowego przywrócenia do najwyższej klasy.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.