Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » I Liga

I Liga | 2009-08-22 18:43:59 | Nadesłał: Damian Kajzer | Źrodlo: inf.własna

Podbeskidzie: czwarty remis w sezonie.

TS Podbeskidzie Bielsko-Biała nie przerwało passy remisów w rozgrywkach pierwszoligowych. Tym razem Górale, mimo zdecydowanej przewagi, znów jedynie zremisowali u siebie ze Zniczem Pruszków 1:1.

Od początku dzisiejszego spotkania warunki na boisku dyktowali gospodarze. W 11 minucie niemal stuprocentową okazję zmarnował Clemence Matawu. Dwie minuty później Piotr Rocki minimalnie chybił po próbie lobowania bramkarza gości, Adriana Bieńka. Napór zawodników Podbeskidzia trwał w najlepsze. Chwilę później w słupek uderzył Martin Matus. Gości stać było w tej połowie tylko na jedną kontrę, która jednak tylko dzięki nadzwyczajnemu kunsztowi Łukasza Merdy nie skończyła się bramką na 0:1. Swoje okazje mieli jeszcze Dariusz Kołodziej i ponownie Matus, mimo to pierwsza połowa zakończyła się remisem 0:0. Największą bolączką bielszczan był brak skuteczności.
Początek drugiej części gry był znacznie mniej interesujący. Dopiero w 53 minucie Piotr Malinowski znalazł się w kolejnej już idealnej sytuacji - ponownie zespół Znicza uratował słupek. Ten sam zawodnik nie wykorzystał również sytuacji sam na sam z Bieńkiem, po świetnym podaniu Rockiego. Od tego momentu na boisku niewiele się działo. Aż do 74 minuty, kiedy to obrońca Znicza, Norbert Jędrzejczyk, został ukarany drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką. Atut gry w przewadze został przez Podbeskidzie wykorzystany już minutę później - Piotr Bagnicki po uderzeniu szczupakiem nie dał szans na skuteczną interwencję golkiperowi gości. Zdobył tym samym swoją pierwszą bramkę w klubie z Bielska-Białej. W 80 minucie kolejny zawodnik Znicza musiał przedwcześnie opuścić boisko. Tym razem ukarany przez sędziego Mularczyka został Tomasz Owczarek. I gdy wydawało się, że nic nie stanie na przeszkodzie, by Podbeskidzie po raz pierwszy w tym sezonie zdobyło komplet punktów, fatalny w skutkach błąd popełnił bramkarz gospodarzy. Bohater pierwszej połowy minął się z piłką przed polem karnym, a na to czekał już piłkarz Znicza Pruszków, Tomasz Feliksiak. Faulem próbował ratować sytuację Sławomir Cienciała, za co otrzymał trzecią w tym meczu czerwoną kartkę, ale rzut karny pewnie zamienił na bramkę Paweł Kaczmarek. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie.

Po meczu trener Podbeskidzia, Marcin Brosz, powiedział iż jego zespół gra zdecydowanie ładniejszą i bardziej przemyślaną piłkę, niż w zeszłym sezonie. I rzeczywiście, gospodarze konstruowali dzisiaj wiele akcji, które mogły podobać się kibicom. Pochwalić należy zwłaszcza bardzo aktywnych Rockiego i Matawu. Jednak znane porzekadło "kto nie strzela bramek, ten je traci" i tym razem znalazło potwierdzenie - Podbeskidzie pomimo zdecydowanej przewagi znowu musiało podzielić się punktami z rywalem.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Znicz Pruszków 1:1(0:0)
1:0 Piotr Bagnicki (75 min.)
1:1 Paweł Kaczmarek (89 min - rzut karny)

Żółte kartki: Dančík, Rocki, Matawu - Jędrzejczyk, Owczarek
Czerwone kartki: Cienciała - Jędrzejczyk, Owczarek
Sędziował: Michał Mularczyk (Skierniewice)
Widzów: 2500

Podbeskidzie: Łukasz Merda - Sławomir Cienciała, Paweł Baranowski, Juraj Dančík, Michał Osiński - Piotr Malinowski, Łukasz Matusiak, Dariusz Kołodziej, Clemence Matawu, Piotr Rocki (82' Damian Chmiel) - Martin Matúš (60' Piotr Bagnicki)

Znicz: Adrian Bieniek - Piotr Klepczarek, Dawid Ptaszyński, Norbert Jędrzejczyk, Artur Januszewski - Grzegorz Piesio (46' Mikołaj Rybaczuk), Tomasz Owczarek, Bartosz Osoliński, Emmanuel Ekwueme (67' Tomasz Feliksiak), Paweł Kaczmarek - Tomasz Chałas (90' Adrian Kasztelan)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane