Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » I Liga

I Liga | 2009-08-15 21:54:30 | Nadesłał: Kamil Bernat | Źrodlo: inf.własna

Cztery bramki i podział punktów w Szczecinie.

Pogoń Szczecin zremisowała na własnym stadionie z Podbeskidziem Bielsko-Biała 2-2 (1-1). Bramki dla gospodarzy zdobyli Olgierd Moskalewicz i Piotr Prędota, a dla gości Sławomir Cienciała oraz Juraj Dančík.

Pierwszą okazję bramkową zobaczyliśmy dopiero w 6 min. Rzut wolny wykonywał Petasz, lecz piłka wysoko poszybowała wysoko nad poprzeczką bramkarza Podbeskidzia. W 15 min. w Szczecinie było 1-0 dla miejscowych. Słynący z waleczności Moskalewicz przejął piłkę po błędzie obrońcy gości uderzeniem z 20 metrów dał prowadzenie Portowcom. Pogoń chciała pójść za ciosem i rozstrzygnąć spotkanie. 16 minuta, dośrodkowanie Rogalskiego w pole karne do Petasza, a ten strzałem z woleja musiał zmusić Merdę do wykazanie umiejętności.
W 25 min. znów Petasz i znów z wolnego. Uderzenie z 25 metrów na róg wybił bramkarz przyjezdnych.
27 minuta to pierwsza groźna akcja Podbeskidzia. Piłkę wrzuconą z głębi boiska uderzył z głowy najniższy na boisku Piotr Rocki, niecelnie. Warto dodać, ze "Rocky" znajdował się pomiędzy stoperami Pogoni.
W 32 min. mogło być 1-1. Dośrodkowanie z prawej strony boiska trafiło do Rockiego, a ten z 3 metrów trafił w nogi interweniującego Pyskatego.
W 41 min. zawodników Pogoni mogli wyręczyć obrońcy Podbeskidzia. Mocna piłka trafiła w kolegę z boiska i wyszła na szczęście dla gości za linię końcową.
Gdy Portowcy byli już myślami w szatni, znów przypomniał sobie Piotr Rocki. Rzut rożny, który sprowokował Woźniak dał wyrównanie w meczu. Piłka z narożnika boiska trafiła na nogę napastnika "Górali", a ten zrobił co do niego należało.


Drugą połowę zawodnicy zaczęli jakby sparaliżowani. Wiele strat i brak składnych akcji, próbowali wykorzystać zawodnicy gości. W 54 min. kontra Podbeskidzia, jednak zatrzymana przez obronę szczecinian.
Przez 10 minut Pogoń konstruowała atak pozycyjny, dłużej utrzymywała się przy piłce, a Podbeskidzie koncentrowało się na kontratakach.
W 64. minucie strzał z dystansu Prędoty odbił przed siebie bramkarz, piłka trafiła pod nogi Petasza, a ten strzela "Panu Bogu w okno".
Pięć minut później z 16 m. strzelał Przytuła, lecz znów na posterunku był Merda.
W 82 minucie Prędota wykorzystał nieporozumienie obrońcy i bramkarza Podbeskidzia i po raz drugi na Twardowskiego zrobiło się głośno.
Teraz do ataku rzucili się "Górale" czując, że maja szanse na punkty. I nie mylili się.
W 89 minucie w zamieszaniu w polu karnym Pogoni, po rzucie rożnym, piłkę wpakował Juraj Dančík.
Mimo iż, arbiter doliczył aż 5 minut do regulaminowego czasu, mecz zakończył się podziałem punktów.


Pogoń Szczecin - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2 - 2

Olgierd Moskalewicz 14, Piotr Prędota 82 - Sławomir Cienciała 45, Juraj Dančík 90

Pogoń: Krzysztof Pyskaty - Marcin Nowak, Marcin Dymek, Maciej Mysiak, Marcin Woźniak - Maksymilian Rogalski (68 Przemysław Pietruszka), Piotr Koman, Tomasz Parzy (66 Krzysztof Przytuła), Piotr Petasz - Piotr Dziuba (58 Piotr Prędota), Olgierd Moskalewicz

Podbeskidzie: Łukasz Merda - Sławomir Cienciała, Paweł Baranowski, Juraj Dančík, Michał Osiński - Piotr Malinowski, Łukasz Matusiak, Rafał Jarosz (46 Dariusz Kołodziej), Clemence Matawu, Piotr Rocki (73 Damian Świerblewski) - Martin Matúš (65 Piotr Bagnicki)

żółte kartki: Matawu, Dančík

sędziował: Wojciech Krztoń (Olsztyn)
widzów: 10000

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane