I Liga | 2009-08-01 23:46:17 | Nadesłał: Kamil Bernat | Źrodlo: inf.własna
Pogoń Szczecin pokonała na własnym boisku GKS Katowice 3-0 (0-0) po dwóch trafieniach Mikołaja Lebedyńskiego oraz Piotra Petasza.
Spotkanie poprzedziła minuta ciszy upamiętniająca 65. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Podczas jej trwania szczecińscy kibice odśpiewali Mazurka Dąbrowskiego. Już w 13. minucie mogło być 1:0. Piłka wrzucona przez Piotra Komana spadła na głowę Moskalewicza i minęła minimalnie słupek bramki GKS-u. Trzy minuty później piłkę w polu karnym gospodarzy przyjął Kamil Cholerzyński, lecz niedokładnie. W 18 min. mocny strzał z rzutu wolnego Petasza "wypluł" przed siebie bramkarz gości, jednak koledzy z jego drużyny zdołali naprawić błąd.
W 20. minucie padła bramka dla Portowców, jednak nie została uznana, gdyż arbiter spotkania dopatrzył się faulu na bramkarzu. Do końca pierwszej połowy uwaga kibiców zwrócona była na środek boiska, gdyż tam głownie toczyły się akcje obydwu zespołów. W doliczonym czasie pierwszej części spotkania swe umiejętności musiał wykazać bramkarz Pogoni Pyskaty. Strzał z rzutu wolnego piłkarza GKS-u minął wszystkich zawodników i mógł zaskoczyć Pyskatego, lecz ten sparował go na rzut rożny.
W 49. minucie Pogoń skonstruowała ładną akcję. Petasz przerzucił piłkę do Pietruszki, ten dośrodkował do Prędoty, jednak Gorczyca był szybszy niż napastnik Portowej Jedenastki. W 60. minucie z 25 metrów mocno strzelał Petasz, lecz piłkę na róg sparował Jacek Gorczyca. Trzy minuty później miała miejsce podobna sytuacja i wtedy bramkarz gości nie miał nic do powiedzenia. Piotr Petasz soczyście uderzył z rzutu wolnego i nie było już po niczym zbierać. Stadion przy Twardowskiego oszalał, gdy padała pierwsza bramka dla Dumy Pomorza w rozgrywkach 1 ligi.
72. minuta - podanie z rzutu rożnego do Pietruszki, ten z dystansu w bramkarza, który odbił piłkę nogami przed siebie. Na nieszczęście gospodarzy żaden z ich zawodników nie był w tym miejscu. 74. minuta i mamy 2:0. Dośrodkowanie Woźniaka wykorzystał 19-letni Lebedyński, umieszczając piłkę w siatce po strzale głową. Pogoń kontrolowała sytuację, a GKS nieudolnie starał się konstruować akcje. W 86 i 88 minucie dwa razy próbował popularny "Olo" jednak jego strzały główką oraz z przewrotki minimalnie mijały światło bramki. Co nie udało się Moskalewiczowi, udało się po raz drugi "Mikiemu". W doliczonym czasie gry z prawej strony dośrodkował Rogalski, Lebedyński przyjął i podwyższył wynik na 3-0.
Pogoń zasłużenie zwyciężyła 3-0. Pokazała niezły futbol na początek rozgrywek i już rozpaliła nadzieje szczecińskich fanatyków na awans do Ekstraklasy. Do tego jednak daleka droga.
Pogoń Szczecin - GKS Katowice 3:0 (0:0)
1:0 - Piotr Petasz 64. min
2:0 - Mikołaj Lebedyński 74. min
3:0 - Mikołaj Lebedyński 90+2. min
Pogoń Szczecin: Pystkaty- Nowak, Mysiak, Dymek, Woźniak- Pietruszka, Koman, Parzy, Petasz - Prędota, Moskalewicz
GKS Katowice: Gorczyca- Sroka, Kamiński, Nowak, Kubies, Cholerzyński, Hołota, Goncerz, Plewnia, Iwan, Malicki
Sędzia: Piotr Wasielewski (Kalisz)
Widzów: 12 000
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.