Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » I Liga

I Liga | 2009-06-23 08:32:09 | Nadesłał: Anna Szłapa | Źrodlo: 3213

Niepewność w ŁKS

- To co robimy? Nie wiem... Chyba trenujemy - żartowali przed treningiem zawodnicy ŁKS-u. Był to jednak śmiech przez łzy, bo klub z al. Unii wciąż nie ma licencji na grę w ekstraklasie i prawdopodobnie jej nie dostanie.

Ełkaesiacy jako pierwsi z drużyn z województwa łódzkiego spotkali się po urlopach. Czekały na nich dwie wiadomości, jedna dobra, druga zła. Pierwsza to taka, że do klubu wpłynęły pieniądze za występ w niedawno zakończonym sezonie. Zła była taka, że zamiast 2,4 mln zł za siódme miejsce w lidze ŁKS otrzymał zaledwie... 300 tys. zł. Spowodowane jest to brakiem licencji na grę w ekstraklasie, co wiąże się z przesunięciem na ostatnią pozycję.

Wczoraj już po raz ostatni w sprawie ŁKS-u miała się zebrać Komisja Odwoławcza. Posiedzenia przełożono jednak na wtorek, bo jeden z członków nie mógł przyjechać. Dziś do Warszawy mają jechać Andrzej Pożarlik i Tomasz Kłos. Piotr Tenczyński z Komisji Odwoławczej: - Spotkamy się jedynie w celu dokończenia pisania odpowiedzi na skargę ŁKS-u. I to wszystko - tłumaczy. - Jeśli jakaś delegacja z Łodzi się do nas wybiera, to na pewno nie będziemy robić żadnego problemu. Kultura osobista nakazuje przyjąć gości. Sprawa jest już jednak dawno zakończona.

W klubie z al. Unii wciąż wierzą, że wszystko skończy się pomyślnie. - Inaczej być po prostu nie może - twierdzi Grzegorz Klejmna, udziałowiec ŁKS-u SSA. - Jeśli nie dostaniemy licencji, to nie widzę w ogóle sensu rozgrywania kolejnego sezonu. Po co? Najlepiej usiąść przy zielonym stoliku i ustalić, kto zostaje mistrzem, a kto spada. Poza tym cały czas słyszę, że nie mamy licencji tylko dlatego, że podobno zabrakło dwóch dokumentów. A ja mam zapewnienie od prezesa Romana Gałuszki, że te dokumenty zostały wysłane w terminie. To całe zamieszanie wcale nam nie pomaga. Jest już koniec czerwca, a my nie możemy ściągnąć żadnego zawodnika ani nawet zaprosić kogoś na testy.

Jednym z kandydatów do gry w łódzkim zespole ma być Brazylijczyk Jovinho, który występował już w ŁKS-ie w sezonie 2007/2008 i spisywał się bardzo dobrze. - Tomek Kłos rozmawia jeszcze z trzema innymi piłkarzami, którzy zagwarantowaliby miejsce przynajmniej w środku tabeli - mówi Klejman. - Poza tym jesteśmy w kontakcie także z jednym chłopakiem z Legii Warszawa, który nie mieści się w składzie, ale ma wysokie umiejętności. Na pewno przydałby się naszej drużynie. Chcemy także zatrzymać Marcina Smolińskiego, wypożyczonego z Legii.

Więcej w "Gazecie Wyborczej Łódź"

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane